WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGE Ekstraliga poruszona wydarzeniami po upadku Niedźwiedzia. Dojdzie do istotnych zmian?

Władze Ekstraligi Żużlowej krytykują postępowanie lekarza, który dopuścił do startu Sebastiana Niedźwiedzia po upadku w pierwszym meczu barażowym w Zielonej Górze. - Ta decyzja była skrajnie nieodpowiedzialna - mówi Ryszard Kowalski.
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski
WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Maksym Drabik kontra Sebastian Niedźwiedź

Przypomnijmy, że pierwszy mecz barażowy pomiędzy Falubazem Zielona Góra a ROW-em Rybnik rozpoczął się od fatalnego karambolu. Już w drugiej gonitwie doszło do upadku, w którym ucierpiała trójka żużlowców. Lars Skupień po starcie przyciął do krawężnika, ale wjechał w przyczepniejszą część toru i trafił w Sebastiana Niedźwiedzia. W tę dwójkę wpadł jeszcze Mateusz Tonder.

Niedźwiedź był po upadku wyraźnie oszołomiony. Mimo to, przystąpił do powtórki, a później wyjechał do kolejnego swojego biegu, w którym zamarkował defekt. Junior Falubazu zjechał na murawę, gdzie od razu zajęły się nim służby medyczne. Cała sytuacja wywołała wiele kontrowersji. Spotkała się także ze zdecydowaną reakcją PGE Ekstraligi.

- Zastanawiam się, jak to się stało, że lekarz, który przecież składał przysięgę Hipokratesa, wykazał się wielką nieodpowiedzialnością w przypadku określania stanu zdrowia Sebastiana Niedźwiedzia po upadku - mówi Ryszard Kowalski, wiceprezes Ekstraligi Żużlowej. - Po pierwsze nie szkodzić… Dlaczego o tym zapomniano? - dziwi się Kowalski.

W Ekstralidze Żużlowej sytuacja wzbudziła duże zaniepokojenie. Organ zarządzający rozgrywkami tłumaczy, że od trzech lat rozmawia z GKSŻ o wprowadzeniu licencji dla lekarzy zawodów. - Decyzja podjęta w Zielonej Górze była skrajnie nieodpowiedzialna - kontynuuje Kowalski. - Żaden nowy przepis nie zastąpi zdrowego rozsądku. Lekarz podejmuje na zawodach decyzję na podstawie całej swojej wiedzy medycznej. Jeżeli w ciągu regulaminowych pięciu minut nie jest w stanie określić czy zawodnik jest zdolny do dalszej jazdy w meczu, to wniosek jest prosty - zawodnik jest niezdolny. Pamiętajmy, że czas określony w regulaminie nie jest czasem na rehabilitację, czy leczenie zawodnika, a więc wszelkie wątpliwości powinny skutkować decyzją negatywną - dodaje Kowalski.

- Należy podkreślić, że - zgodnie z regulaminem - Falubaz Zielona Góra po upadku Sebastiana Niedźwiedzia nie musiał zgłaszać sędziemu zmiany zawodnika i działać pod presją czasu. Wystarczyło, aby na starcie powtórzonego biegu pojawił się rezerwowy Damian Pawliczak. Byłby automatycznie uprawniony do jazdy i sędzia nie mógłby tego zakwestionować. Takie zachowanie nie jest obarczone żadną karą. Lekarz, w przypadku kiedy nie jest pewny stanu zdrowia, może orzec niezdolność do startu w następnym biegu - przypomina Kowalski.

- Lekarz ma tu pełną gamę możliwości. Każdy sport ma swoją specyfikę, jest dynamiczny. Przecież na pojedynkach bokserskich też zdarzają się sytuacje, w których sędzia w ciągu dziesięciu sekund wydaje decyzję o niezdolności boksera do dalszej walki. Na żużlu jest podobnie. Lekarz powinien brać odpowiedzialność za decyzję i wiedzieć, że kontuzjowany zawodnik może zrobić krzywdę sobie lub innym uczestnikom kolejnego wyścigu. Przypominam też, że na meczu żużlowym jest lekarz zawodów, a także klubowi lekarze drużyn i wreszcie lekarze z karetki. Na zawodach jest więc aż sześć wysoce wykwalifikowanych osób i nie trzeba zwiększać ich liczby lub wydłużać czasu na podejmowanie kluczowych decyzji. Wystarczy być odpowiedzialnym, bo żaden przepis tego nie ureguluje - przekonuje Ryszard Kowalski.

Co dalej wydarzy się w tej sprawie? - Będziemy rozmawiać z GKSŻ o wprowadzeniu licencji dla lekarzy orzekających na zawodach. Być może, jeżeli sytuacje będą się powtarzać, będziemy wnioskować o pozbawianie lekarzy klubowych prawa do decydowania o niezdolności zawodnika na zawodach, a co za tym idzie za wprowadzeniem niezależnych lekarzy zawodów - tak jak to jest obecnie z sędziami -mówi Kowalski. - Nie mniej, ważna jest rola opinii publicznej piętnująca takie zachowania. Nikt z nas po prostu nie chce oglądać takich sytuacji, jak ta w Zielonej Górze - kończy Kowalski.

ZOBACZ WIDEO #SmakŻużla po gorzowsku



Kup bilet na wielki finał Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy zgadzasz się ze stanowiskiem Ryszarda Kowalskiego?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. prasowa

Komentarze (70):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Waldemar Kraft 0
    Tam gdzie są pieniadze to jest zawsze ciemna strona !
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • karol3414 0
    Też nie jestem przekonany do tego pomysłu, tak jak pisałem skończy się jak z komisarzami, którzy dla świętego spokoju każą ubijać każdy tor. Tak samo będzie z lekarzem, żeby nie ryzykować, będą orzekać niezdolność do kontynuowania zawodów. Dziś jest tak, że lekarz zawodów swoich nie wyklucza bo nie osłabi pracodawcy, gości też nie wyklucza żeby nie robić afery i nie ryzykować rewanżu.
    Cały problem w tym, że nawet jeśli damy lekarzowi godzinę czasu to i tak będzie mało. Tak naprawdę, taki Niedźwiedź musiałby zostać przewieziony do szpitala na badanie specjalistycznym sprzętem a i tak lekarz na koniec zaleciłby odpoczynek i obserwację, nawet jeśli badanie nic by nie wykazało.
    stalowy holender bo to byloby zbyt oczywiste , poczekaj azten poroniony pomysl wejdzie wzycie to bedziesz spiewal inaczej
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • stalowy holender 1
    bo to byloby zbyt oczywiste , poczekaj azten poroniony pomysl wejdzie wzycie to bedziesz spiewal inaczej
    karol3414 Teraz lekarz jest na garnuszku gospodarza i jakoś nie zauważyłem plagi wykluczeń zawodników gości.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (67)
Pokaż więcej komentarzy (70)
Pokaż więcej komentarzy (70)
Pokaż więcej komentarzy (70)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×