Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Skład Get Well efektem decyzji podjętych przed rokiem. Przedpełski powinien zostać

Kadra Get Well Toruń na sezon 2019 krystalizuje się coraz bardziej. Na ten moment mamy wakaty na pozycji polskiego seniora i lidera formacji młodzieżowej. Drugą ma wzmocnić Jakub Miśkowiak. A pierwszą? Zostać powinien Paweł Przedpełski.
Tomasz Janiszewski
Tomasz Janiszewski
Paweł Przedpełski i Jacek Frątczak WP SportoweFakty / Łukasz Trzeszczkowski / Na zdjęciu: Paweł Przedpełski i Jacek Frątczak

MAJĄ: Jason Doyle, Niels Kristian Iversen, Chris Holder, Jack Holder, Rune Holta, Igor Kopeć-Sobczyński, Marcin Kościelski, Aleks Rydlewski

Pozostanie Doyle'a i Iversena ogłoszono w pierwszej kolejności. Obaj mieli w tym sezonie swoje "przygody", ale jeden i drugi to wciąż najwyższa półka. Australijczyk ma w końcu w dorobku złoto IMŚ, z kolei Duńczyk wraca do Grand Prix, co każe mieć nadzieję, że jego przygotowania na 2019 rok będą na wysokim poziomie. Jeśli tylko dopisze im zdrowe, powinni być niezaprzeczalnymi liderami.

W Toruniu zostaje też Holta, który ten sezon zakończył z paskudną kontuzją nogi. Widząc jednak to, co dzieje się na rynku w przypadku polskich seniorów, trudno było spodziewać się, że 45-latek opuści Get Well. Byłoby to za duże ryzyko, jakkolwiek paradoksalnie to brzmi, bo akurat w kwestii Holty ryzyko zostało podjęte już rok temu, gdy złudnie liczono na to, że w takim wieku, poza Częstochową, gdy doszła do tego rezygnacja z jazdy poza Polską, utrzyma wysoki pułap.

Podobnie ma się sytuacja z Chrisem Holderem, którego pozostanie wraz z bratem Jackiem ogłoszono w poniedziałek. Po poprzedniej, przeciętnej kampanii wielu mogło sądzić, że Australijczyk po dziesięciu sezonach opuści Toruń. Tymczasem 31-latek jest po kolejnym przeciętnym i szykuje się do... dwunastego. Powód? Podobny jak w przypadku Holty. Brak potencjalnych kandydatów, którzy mogliby go zastąpić. Okazuje się więc, że ubiegłoroczne decyzje Jacka Frątczaka co do składu, mocno oddziałują na jego kształt na nowy sezon.

MUSZĄ ZATRZYMAĆ: Paweł Przedpełski

Jego odejście zwiastują prawie wszyscy. Menadżer, z którym zawodnik nie do końca dogadywał się w ostatnim czasie zdaje się nabierać wody w usta, a sam Przedpełski swoimi wypowiedziami nie przekonuje, że zostanie w macierzy. Na zainteresowanie narzekać nie może (najpoważniejszy kandydat do pozyskania go to forBET Włókniarz Częstochowa), bo to cały czas perspektywiczny, posiadający doświadczenie i spore umiejętności żużlowiec. A takich na rynku brakuje. Paweł rzeczywiście przeżywa słabszy okres, jednak takich jeźdźców szybko skreślać nie można. Przykład niewiele starszego Michaela Jepsena Jensena, któremu rok temu podziękowano za współpracę, doskonale pokazuje, że da się wyjść z kryzysu.

Poza tym należy sobie zadać pytanie, kto ewentualnie mógłby zastąpić Przedpełskiego? Mówiło się, że Daniel Kaczmarek, ale ze sportowego punktu widzenia, trudno byłoby uznać taki ruch za racjonalny. Spoglądając na wolnych zawodników, nie ma tak naprawdę nikogo, kto dałby pewność co do poprawy jakości. Wniosek nasuwa się więc sam. Przedpełski powinien zostać i ze sportową złością udowodnić, że wciąż stać go na sukcesy w PGE Ekstralidze.

Przy 23-latku dochodzi jeszcze jeden aspekt. Rezygnacja z drugiego wychowanka w ciągu roku byłaby dla toruńskiego środowiska (głównie kibicowskiego) ciosem pod wieloma względami. Być może będzie to zbyt górnolotne i nieco przesadzone stwierdzenie, ale już raz i to całkiem niedawno Get Well "wyszła bokiem" rezygnacja ze swojego zawodnika. Dziś łatwo powiedzieć, że Adrian Miedziński dobrze zrobił i że faktycznie potrzebował zmiany otoczenia. Wydaje się jednak, że wystarczyłoby nieco więcej wiary w oddanego klubowi, choć lekko pogubionego sportowo zawodnika, a być może dziś nikt nie miałby obaw o dyspozycję jego zastępcy.

MUSZĄ KUPIĆ: juniora

Jeszcze dziesięć, czy piętnaście lat temu bardzo niechętnie spoglądano w Toruniu na angaż młodzieżowców z innych ośrodków. Kibice Aniołów z nutką nostalgii wspominają okres, w którym przy obsadzaniu pozycji juniorskich polegano wyłącznie na swoich wychowankach, dodatkowo stanowiących o sile regularnie walczącego o najwyższe laury zespołu. Czasy się jednak zmieniają i dziś już nikogo nie dziwi, że i najmłodszych pozyskuje się z zewnątrz.

A w toruńskim klubie problem z młodzieżą raczej się pogłębia. Coraz mniejsze grono rokuje na przyszłość. Warto przy tym wspomnieć, że w tym roku do MRGARDEN GKM-u Grudziądz powędrował obiecujący nastolatek, którzy pierwsze szlify zbierał właśnie w Toruniu. Mowa o Denisie Zielińskim, za którym powędrował były opiekun juniorów Get Well, Robert Kościecha.

Chcąc myśleć o czymś więcej niż samej o walce o play-offy, Frątczak doskonale wie, że potrzebny będzie mu ktoś, kto zastąpi Kaczmarka. Najlepiej ktoś, kto liznął ligowego żużla na niezłym poziomie, pokazał się przy tym z dobrej strony, ma przed sobą jeszcze kilka lat wieku juniorskiego i posiada duży potencjał. A kimś takim jest Jakub Miśkowiak, od ponad roku jeździec Orła Łódź. W środowisku mówi się, że angaż 17-latka jest na ostatniej prostej. Drugim młodzieżowcem w podstawowym składzie byłby rzecz jasna Igor Kopeć-Sobczyński.

ZOBACZ WIDEO #SmakŻużla po gorzowsku



TAURON zaprasza na Speedway Euro Championship w Bydgoszczy. Oglądaj w Eurosporcie!

Czy Paweł Przedpełski powinien zostać w Get Well Toruń?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (34):

  • Andrzej Danielewski Zgłoś komentarz
    Myślę ,że Frątczak to koń Trojański
    • Dahomej Zgłoś komentarz
      Tekst red. Janiszewskiego jest kapitalny. Wypunktowane, uargumentowane, z wbiciem szpilek w klub. Z drugiej strony szkoda, że tak się przedstawia cała sytuacja odnośnie kolejnego sezonu, że
      Czytaj całość
      trzeba wbijać szpilki. O mistrzostwie można pomarzyć, o medalach raczej też. Wychodzi na to, że po raz czwarty za rządów Pana T. będzie wynik rozczarowujący.
      • KACPER.U.L Zgłoś komentarz
        Przed rokiem?Czyli jak to się mówi:mniej Apatora w Apatorze lub jak kto woli kiedy kokpit mówi prawdę:czystki w Wellu:)
        • Jac_Tor Zgłoś komentarz
          W Toruniu byli juniorzy, ale jak nie daje się im szansy na jazdę, tylko kupuje z zewnątrz, to nie maja szans na rozwój. Jak nie jadą, to traktują żużel jak hobby i nie angażują się
          Czytaj całość
          tak jak trzeba. Turowski jest z Torunia, a oddali go do Gdańska, bo kupili Krakowiaka, którego też oddali do Gniezna po zakupie Kaczmarka... dla wychowanków jest jedno miejsce i to raz na ~3 lata, jak masz zbyt mało albo zbyt wiele lat to miejsca nie ma. To jest zła i bezsensowna polityka klubu.
          • czterdziestek Zgłoś komentarz
            Toruńsko-Frątczakowa myśl szkoleniowo-transerowa godna podziwu.Wszyscy powinni brac z nich przykład.Gdzie Unii czy Stali do Was toż to przepaść.Frątczak na "Szczakiela"
            • Kacperek Zgłoś komentarz
              Krzyżaki i Termińskie jak nam podpieprzycie Miśkowiaka - juniora to ja wam podpalę ten wasz moto-rynsztok przy ulicy P.Jonsona i zostaniecie z łapą w nocniku -
              Czytaj całość
              verstanden ! ! !
              • CKM_ Zgłoś komentarz
                Może nie mam racji, ale wydaje mi się, że Przedpełski na sezon, może dwa, powinien zmienić otoczenie. Cofnął się niebotycznie i takie coś nie dzieje się bez przyczyny.
                • Vdr75 Zgłoś komentarz
                  Panie redaktorku, proszę już przestać pisać te bzdury o odbudowie Miedzińskiego w Częstochowie. Bo to cały czas jest ten sam Miedziak którego zżera presja. Był sezon zasadniczy Leon i
                  Czytaj całość
                  Fredka szaleli, były wyniki to i był Miedziak. Przyszły PO , problemy w składzie i katastrofa. Trzy spotkania w PO które miały jakąś stawkę położył koncertowo, mimo iż dwa jechał na domowym torze. Pojechał tylko jedne dobre zawody w Gorzowie , gdzie pojechali już tylko na wycieczkę. Więc gdzie tu jest ta niby odbudowa.
                  • Nowy w mieście Zgłoś komentarz
                    Przepelski powinien zmienić zespół. W Toruniu juz niczego nie osiągnie. A wyjście z tego toksycznego otoczenia da mu wiatr w zagle.
                    • bun Zgłoś komentarz
                      Wrocek w tym roku udowodnił, że jazda z kewlarem z skaldzie się nie sprawdza. Gdyby nie bardzo silny junior, to mogłoby być naprawdę słabo. Tak więc stanowcze nie dla Kaczmarka pod nr 2.
                      • Toruń Nice PLŻ Zgłoś komentarz
                        Ja się nie dziwię, że z tego bagna wszyscy uciekają...
                        • Michaelus Zgłoś komentarz
                          Ja Wam powiem gdzie może być problem z młodzieżą w Toruniu. W portfelach rodziców... Paweł to jest chłopaczek z dośc zamożnego domu i on tak naprawdę wcale nie musi bawić się w
                          Czytaj całość
                          żużel. Ciekawe jak pozostali młodzi... Kiedyś tacy młodzicy byli na każdym kroku przez starszyznę uczona pokory. Czyścili sprzęt, kevlary, boksy... Sprzęt był taki jaki był, nie było tunerów na każdym kroku u którego tatuś może zostawić sakiewkę pieniążków aby synuś był lepszy od kolegów. Teraz kluby biją sie o 17 latków prowadzonych przez rodziców-biznesmenów którym hajsik uderza do główki. Chucha się na nich jak na złote jaja. Przede wszystkim należało by zweryfikować jakie pieniądze klub kładzie na młodych, na jakim sprzęcie jeżdżą? Czy młody utalentowany chłopak bez kasy od starych ma szansę dzięki klubowi rozwijać talent?
                          • Nie chcę islamskich imigrantów w Polsce Zgłoś komentarz
                            Holta przez połowę sezonu nie będzie sprawny, więc musimy mieć drugiego Polaka na poziomie 6-8 pkt.
                            Zobacz więcej komentarzy (21)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×