Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Czy przepisy rozleniwiają polskich zawodników? Jadą słabo, a robotę i tak znajdą

Każdy klub musi mieć dwóch polskich seniorów w składzie. W PZM już słychać głosy, że przepis nie jest doskonały, bo powoduje, że krajowi zawodnicy, nawet po kiepskim sezonie, są rozchwytywani przez kluby.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Paweł Przedpełski na pierwszym planie WP SportoweFakty / Grzegorz Jarosz / Paweł Przedpełski na pierwszym planie.

TAURON zaprasza na Speedway Euro Championship w Toruniu. Oglądaj w Eurosporcie!
W żużlowej centrali pojawiają się głosy, że regulaminowy przepis o dwóch krajowych seniorach w składzie można by poddać pod dyskusję. Wszystko dlatego, że obecna formuła sprawia, iż polscy zawodnicy, nawet po słabym sezonie, nie mają kłopotów ze znalezieniem pracy. Kluby się o nich zabijają. Podaje się przykład Pawła Przedpełskiego. Był niechciany w Get Well Toruń (choć po pewnym czasie i tam uznano, że warto go zatrzymać), ale w kolejce do niego od razu ustawiły się: forBET Włókniarz Częstochowa, Cash Broker Stal Gorzów, Speed Car Motor Lublin czy Falubaz Zielona Góra. W PZM mówią, że takie sytuacje mogą rozleniwiać zawodników, hamować ich rozwój. Po co się starać, skoro praca i tak się znajdzie. Takie argumenty też padają.

Oczywiście, to nie jest tak, że ktoś czepia się Przedpełskiego. Dziś on, jutro ktoś inny. Zresztą w tym okienku mamy jeszcze inny ciekawy przypadek. Grzegorz Zengota, po słabym sezonie, został skreślony w Falubazie. Wylądował jednak szybciutko w Motorze. W międzyczasie sondowała go Stal Rzeszów, ale tamtejsi działacze, słysząc, że w Lublinie oferują pół miliona za podpis i 6000 za punkt szybko spasowali. Trzeba uczciwie przyznać, że przykład Zengoty też jakoś specjalnie nie mobilizuje do ciężkiej pracy.

- Nie zmieniałbym jednak przepisów - mówi nam Sławomir Kryjom, ekspert nSport+. - Polscy seniorzy mają szesnaście miejsc pracy w Ekstralidze i niech tak zostanie. Fakt, że zawodnik po jednym, czy nawet dwóch słabszych sezonach wciąż może liczyć na wiele, ale w końcu ta brutalna weryfikacja przyjdzie. Nie ma żużlowca, który mógłby sobie pozwolić na kiepską postawę w dłuższym okresie, bo to nie przejdzie niezauważone. Inna sprawa, że zawodnicy sami potrafią podjąć męskie decyzje, widząc, że coś nie gra. Tobiasz Musielak po dwóch słabych sezonach zdecydował się na przenosiny do pierwszej ligi.

- Poza wszystkim zniesienie limitu polskich zawodników i uwolnienie rynku mogłoby nas za kilka lat dużo kosztować - komentuje Kryjom. - Dziś każdy z łatwością mógłby podpisać zagranicznego żużlowca, bo jest ich mnóstwo. Tyle że za jakiś czas szukalibyśmy ze świecą krajowych zawodników. Dobrze jest, jak jest. Pamiętajmy, że w Stali czy Unii są skupiska dobrych Polaków, więc stąd, siłą rzeczy, inni zabijają się o tych po przejściach - kończy Kryjom.

ZOBACZ WIDEO Janusz Kołodziej był na granicy wyczerpania. Krok od anoreksji

Czy powinno się znieść limit polskich zawodników w składzie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (22):

  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Ciekawe skąd te głosy...
    • AM99 - StayStrongDarcy Zgłoś komentarz
      Hmm większy problem jest z juniorami pod tym względem.....
      • rad Zgłoś komentarz
        "W żużlowej centrali pojawiają się głosy, że regulaminowy przepis o dwóch krajowych seniorach w składzie można by poddać pod dyskusję. " Czy te głosy dochodzą z Torunia i Wrocławia
        Czytaj całość
        ?
        • WymiataczPL Zgłoś komentarz
          Jeżeli są narzekania na rozleniwienie polskich zawodników, bo są bardziej promowani na rynku to wprowadzenie KSM jeszcze bardziej by to pogłębiło, bo górny KSM za to promowałby
          Czytaj całość
          słabeuszy co mają mniej niż 5 pkt na mecz.
          • ADASOS Zgłoś komentarz
            3 ostatnie wpisy to kpina z rozsądku. Przypuszczam ze z żużlem macie kontakt od max 10 lat.
            • krzysiek.n Zgłoś komentarz
              Jeszcze jedno--p. Kryjom mówi o wzroście kosztów. Albo ja coś nie kumam albo on sobie jaja robi. Przykład----tak wygląda śr. klub-----1 junior dętka, dwóch seniorów po 5-6 pktów.
              Czytaj całość
              Trzech zawodników zdobywa załóżmy ok.12pkt. Mamy ich z musu i za duże pieniądze. A teraz matematyka----7 zawodników typu Morris, Becker, Grajczonek czy im podobnych----we trójkę się podpiszą taniej niż np. Nicki w tym roku a matematycznie to 7 razy po 6 pktów i już mamy mecz na styku.
              • zibo180 Zgłoś komentarz
                Limit dla polskich zawodników powinien być zniesiony jak jesteś dobry to sam sobie miejsce wywalczysz a tak to mają gwarantowane miejsce i jeszcze jakie pieniądze dostają po słabym
                Czytaj całość
                sezonie przykład Zengoty.
                • krzysiek.n Zgłoś komentarz
                  Ja tą sprawę poruszam pewnie z rok czasu i zawsze minusy. Tak szybko----1. Junior max. jeden chyba żeby przedłużyć wiek juniorski do np. 24lat. Większość juniorów wsadzonych na siłę
                  Czytaj całość
                  do składu po zachłystnięciu sie swoim wątpliwym talentem przepada póżniej bezpowrotnie---jakie koszty klub ponosi? 2. Limit krajowych seniorów to dopiero popierdółka----koszty klubów nie wzrosną a ZMALEJĄ--bo--trener mając kevlara juniora i dwóch niepewnych seniorów wyda każde pieniądze na NP. vacula czy petersena---no bo ktoś te pkt. musi zdobywać..RYNEK otworzyć a koszty spadną..Pamiętam kilka lat wstecz-- Stal Rz nie miała regulaminowego seniora--już chcieli reaktywować R. Poważnego a skończyło się na M. Szymko---chyba przez cały sezon zdobył z 3-4 pkt.Jest jeszcze sporo młodych chłopaków zagranicznych a miejsca blokują polskie ex-gwiazdy po 40-stce---RYNEK sam się wyreguluje.
                  • stary_trener Zgłoś komentarz
                    Szybko ograniczyc limit do jednego obcokrajowca w DRUGIEJ LIDZE bo za chwileczke Polskiego zawodnika bedziemy szukac z reka w nocniku.
                    • -doctor72- Zgłoś komentarz
                      Przecież o tym na początku lat 90-tych mówił Władek Gollob - o promowa niu miernot - wtedy tzw. fachowcy pukali się w czoło.Czyżby historia zatoczyła koło ?
                      • krynston Zgłoś komentarz
                        To i juniorów limit znieśmy, skoro wszystkich to wszystkich. A stawki jakie tu podają to chyba z du.y Ostafa wzięte.
                        • -Stan- Zgłoś komentarz
                          Bardzo łatwo jest znieść limit Polaków i stworzyć ligę dla zawodników zagranicznych, tylko pytanie, dlaczego w Polsce. Przecież za jazdę się słono płaci, dlaczego mamy to płacić
                          Czytaj całość
                          innym a nie zawodnikom polskim.
                          • Saddam Zgłoś komentarz
                            "W międzyczasie sondowała go Stal Rzeszów, ale tamtejsi działacze, słysząc, że w Lublinie oferują pół miliona za podpis i 6000 za punkt szybko spasowali. " No, ale przecież w PGE
                            Czytaj całość
                            Ekstralidze maksymalna kwota za podpis to 200 tysięcy a za punkt 4000 zł brutto. Panie Stępniewski, czyżbyś Pan uchwalił martwe przepisy?
                            Zobacz więcej komentarzy (9)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×