Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Tak minął mi rok. Dzięki dominacji Unii Leszno niższe ligi odzyskują swój blask

W momencie kiedy Unia Leszno kompletnie zdominowała PGE Ekstraligę musiałem wyruszyć w poszukiwaniu emocji do niższych lig. Jak się okazało to był słuszny kierunek. Rozgrywki Nice 1. LŻ i 2. LŻ niemal co kolejkę sprawiały mi wiele radości.
Artur Babicz
Artur Babicz

KOMENTARZ. Może zabrzmi to kontrowersyjnie, ale odnoszę wrażenie, że "najlepsza liga świata" z roku na rok traci swój blask. Tutaj jednak nie chodzi o sam produkt. PGE Ekstraliga sama w sobie jest tworem, który powinny naśladować inne dyscypliny w Polsce - w klubach jeżdżą najlepsi zawodnicy na świcie, frekwencja na stadionach

jest więcej niż zadowalająca, atmosfera na trybunach sprawia, że mecze oglądają całe rodziny, w telewizji produkt opakowany jest wzorowo. Skoro wszystko jest tak dobrze to co jest z tym nie tak? A no to, że w ostatnich sezonach PGE Ekstraliga obdarta jest z emocji. Tych najczystszych, tych powodujących oglądanie kolejki ligowej z zapartym tchem, tych budujących napięcie od pierwszej kolejki aż do wielkiego finału. Niestety ostatnio oglądamy rozgrywki, które są rozstrzygnięte na początku sezonu. Z dużą dozą prawdopodobieństwa jesteśmy w stanie przewidzieć kto tę ligę zdominuje, a kto będzie musiał się z nią pożegnać. Oczywiście, że czasami zdarzy się jakaś niespodzianka, ale czy w ostatnim sezonie w najwyższej klasie rozgrywkowej zdarzyło się coś nieoczekiwanego? Wszyscy wiedzieliśmy jaki potencjał ma Fogo Unia Leszno, wszyscy widzieli również braki Grupy Azoty Unii Tarnów. A może walka Falubazu Zielona Góra o utrzymanie kogoś zaskoczyła?

Takich sytuacji natomiast nie było w niższych ligach. Kto spodziewał się takiej kampanii w wykonaniu beniaminków Nice 1.LŻ? Co się stało z Orłem Łódź i Wybrzeżem Gdańsk? Gorzej nie było również klasę niżej. W tej teoretycznie najsłabszej lidze aż pięć zespołów jechało o coś. Pierwszą parę tworzyli liderzy - Stal i Ostrovia. Oba zespoły odskoczyły reszcie stawki i stoczyły piękną rywalizację pomiędzy sobą. Zwieńczeniem tego był finał, który mógł potoczyć się w każdą ze stron. Niewiele mniej emocji było pomiędzy PSŻ Poznań i Kolejarzem Opole. Tutaj przez cały sezon toczyła się rywalizacja o awans do fazy play-off. Kto wie jakby się to zakończyło gdyby nie felerna kontuzja Mateusza Borowicza? Natomiast najciekawszym zespołem w tej lidze były rawickie rezerwy Unii Leszno, które potrafiły podjąć rękawice z każdym rywalem i na każdym torze. 

Jedno jest pewne. W niższych ligach powróciło coś czego dawno tam nie było. Niemal w każdej kolejce były niespodzianki, a to generuje dodatkowe emocje. PGE Ekstraliga doszła do momentu, w którym w swojej profesjonalizacji jest do bólu przewidywalna. Jednak czy ten romantyzm uda się jeszcze odzyskać? Próbowano już powiększać ligę, próbowano wprowadzać KSM... więc co teraz? Pozostaje czekać z nadzieją, że hegemonia leszczynian zostanie w końcu przerwana i ktoś "skruszy" ten beton.

BOHATER. Na to miano zasługuje cała drużyna Speed Car Motor Lublin. Drugi sezon po reaktywacji i drugi awans. Skład lublinian jeszcze przed sezonem wydawał się być ciekawy, jednak nie można było zakładać takiej dominacji. Niemal przez cały sezon regularny byli nie do "ugryzienia" dla rywali z Nice 1. Ligi Żużlowej, a w finale sprawili takie emocje jakich dawno nie było na tym poziomie. To właśnie chociażby za tę remontadę Motor zasługuje na tytuł bohatera sezonu.

KONTROWERSJA. Jeżeli mówimy o całym roku to wybór może być tylko jeden. Ireneusz Nawrocki i jego wszystkie historie. Człowieka, który aż tak bardzo namieszał w żużlu już dawno nie było (o ile w ogóle był?). Ta sytuacja pokazuje, że GKSŻ powinien jeszcze bardziej kontrolować to co dzieje się w klubach, ponieważ w długim terminie na panu Nawrockim stracili wszyscy - klub, zawodnicy, kibice, sponsorzy, jak i władze ligi.

AKCJA ROKU. Wybór jest tutaj naprawdę spory, jednak postawię na coś mało efektownego, ale bardzo efektywnego. 15. bieg meczu Speed Car Motor Lublin vs ROW Rybnik. Para Robert Lambert - Andreas Jonsson wygrywają z duetem Kacper Woryna i Andrzej Lebiediew. To właśnie po ostatnim biegu w meczu rewanżowym finału Nice 1. LŻ lublinianie po raz pierwszy wyszli na prowadzenie w dwumeczu. Taki obrót spraw i udana pogoń od pierwszego do ostatniego wyścigu wprowadziła kibiców Motoru w prawdziwą ekstazę. 

CYTAT. - Mam na to wy*****e - takie hasło bojowe swojej drużyny zaprezentował Krzysztof Mrozek podczas rewanżowego spotkania w finale Nice 1. Ligi Żużlowej. Jak widać kontrowersyjne hasło, które obiegło całą sportową Polskę, nie zadziałało na drużynę i ROW Rybnik pozwolił Speed Car Motorowi Lublin na efektowną remontadę.

LICZBA 3. We wszystkich trzech ligach tylko trzy zespoły nie zaznały goryczy porażki na własnym stadionie. Co ciekawe, w każdej z lig była tyko jedna taka drużyna.

ZOBACZ WIDEO Wielcy żużlowi mistrzowie ślą życzenia dla Tomasza Golloba

Czy dominacja Fogo Unii Leszno sprawia, że rozgrywki PGE Ekstraligi są nudniejsze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (12):

  • .-night. Zgłoś komentarz
    oli ty lepiej powiedz co wypisujesz o cysiu na ze pewnie bedzie ciekawy jak wmanipulowujesz go w swoje klamstwa
    • .-night. Zgłoś komentarz
      Kolega się nie wyglupia tylko policzy hehhe. Podaję wzor: SB=PKT+BON/B ---------------- Punkty + bonusy /biegi -------------------- nie dodał bonusów. ------- HAHAHAHA BEKA TO MALO
      Czytaj całość
      POWIEDZIANE raz sa bonusy raz ich nie ma hahaha oli beka leci az do marca z tego i z ciebie haa p.s szkoda mi tyclko Krzycha ze go oklamales i pewnie cos z bonusami liczyl i stracil tylko czas xd
      • Le Petit Prince Zgłoś komentarz
        Nocnik , powiedz nam gdzie to jest to Kurri Kurri ? :)))) Bo na legolandzie piszesz , że to szkółka Kylmäkorpiego gdzieś w Finlandii . Hahahahahahaha . Kolejny diamencik w twojej kolekcji
        Czytaj całość
        po Przedpełskim z Rawicza i Szlauderbachu Niemcu :D Aaa zapomniałem, był jeszcze Hamplel jako Czech :D PS. Screen zrobiony ta jak się należy , żebyś się już nie wyparł :))
        • omniscient Zgłoś komentarz
          Nikt się nie nabiera już na twoje durne chlastanie przypisanymi kontami multikonciarzu bez rodziny. Chyba że zwierzyniec na chlastalendzie.
          • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
            Owszem bohaterem roku można obwołać Lublin ,Jedzie dwa sezony od najniższej ligi mamy ją w ex lidze.Choć by wyleciała w kolejnym sezonie z ex ligi to takiego czynu dano nie było w tak
            Czytaj całość
            pięknym wykonaniu,Wiadomo było że Tarnów z ligi wyleci takim składem jaki był ,Wiadomo było jak trudno było ściągnąć liczącego się zawodnika do klubu w sezonie kontraktowym.Dla czego tak się stało tarnowscy fani wiedzą doskonale. P, Czosnyka w swoim reportażu opisał skutki spadku.Opisywane było już nie jeden raz.Jak na razie na lepsze się nie zmienia. Rzeszów ośmieszany że tak się skończyło jak widzimy.Tu nie ma się z czego śmiać ,tylko zapłakać nad nieudolnością,głupotą Nawrockiego. Tracą na tym rzeszowscy fani.Kto zostanie mistrzem w ex lidze jak na razie kandyduje 5 klubów jak to wszystko będzie zobaczymy.Temat telewizji jest jeszcze dużo do życzenia. Transmisje powinny być przeprowadzane z wszystkich polskich lig na kanałach ogólnodostępnych.nawet z poślizgiem można było by z ciekawością oglądać. Każdy widz by oglądnął.Mecze w Piątki owszem nastawie sobie nagrywanie w telewizji i oglądnę jak będę miał wolny czas lub przeczytam wynik z recenzja meczu. Stadiony zawieją pustką.Czy liga się sama degraduje czy nie. Zależności jak kto na to paczy i jakie ma na ten temat zdanie.Jak będzie w kolejnym sezonie zobaczymy.Oby tylko bez urazów na torze.
            • Yankes Zgłoś komentarz
              A rok minął tak ,że pały z Trolunia znowu bez PO . beka trwa
              • sibi-gw Zgłoś komentarz
                Nooo... i wysypały się lubelskie podróbki he, he, he...
                • Rusek- Zacisze Zgłoś komentarz
                  Jestem zwykłą gorzowską wredną mendą łonową. Moja laska Patrycja to mój chłopak Przemek nocnik najt.
                  • simon68 Zgłoś komentarz
                    Wszystkich boli , ze Unia Leszno wygrywa i dominuje :} Nikt nie zauwaza , ze 80% wyscigow konczy sie po pierwszym luku !!! Zacznijcie robic tory do scigania , a atrakcyjnosc i nieprzewidywalnosc
                    Czytaj całość
                    powroci na nasze stadiony .Jak widze , ze nie mozna wbic srubokreta w nawierzchnie to mnie krew zalewa !!! Czy to jest jeszcz zuzel ? Pierwszy luk,krawezniczek i tas, tas do mety to was nie nudzi ? Bedzie jeszcz gozej , jak najwazniejsza maszyna na torze jest walec drogowy .!!!
                    • Cysio Zgłoś komentarz
                      I w kolejnym sezonie będzie znów wiało nudą w Ekstralidze. Tylko jakiś kataklizm mógłby sprawić, że KSUL nie zdobędzie DMP a Motor nie spadnie. Chyba faktycznie czas się przerzucić
                      Czytaj całość
                      na kibicowanie w niższych ligach, bo Ekstraliga to obecnie poziom emocji jak w Modzie Na Sukces :/
                      • Wertyuiop Zgłoś komentarz
                        Co za debil napisal ten artykul.. no to najlepiej zamknac Lige, zaorac stadiony i po herbacie.... Wypociny redaktora masakra...... Napisz baranie, ze za szkolenie sie zabrac do wszystkich
                        Czytaj całość
                        !!!! I redaguj te artykuly najlepiej co 2 dzien i wklejaj!!!! Bo nudne to sie robi i zygac sie chce!!!!! To jest nudne a nie to ze Unia Leszno 2 rok z rzedu wygrala Lige i jest nudno!!!!!! Wszyscy maja takie same szanse!!!! Oglaszac nabory i szkolic!!! Wtedy normalnosc w klubach wroci i kluby beda wychowankami stac!!! Wroci zuzel taki jaki byl kiedys!!!
                        • Rusek- Zacisze Zgłoś komentarz
                          Jestem zwykłą gorzowską wredną mendą łonową
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×