WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wyznanie Oskara Bobera. Zdradził, kto pomógł mu najbardziej po wpadce alkoholowej

W sierpniu przed meczem pomiędzy Car Gwarant Startem Gniezno i Speed Car Motorem Lublin Oskar Bober został przyłapany w stanie nietrzeźwości i nie został dopuszczony do spotkania. Zawodnik zdradza, kto w tych chwilach pomógł mu najbardziej.
Rafał Malinowski
Rafał Malinowski
WP SportoweFakty / Michał Chęć / Na zdjęciu: Oskar Bober

Rozpędzony Speed Car Motor Lublin wygrywał mecz za meczem w Nice 1. Lidze Żużlowej w 2018 roku. Pierwszą porażkę doznali dopiero w sierpniu z Zdunek Wybrzeżem Gdańsk. Tydzień później zespół udał się do Gniezna, aby zmierzyć się z Car Gwarant Startem. Lider tabeli był faworytem spotkania, jednak tuż przed rozpoczęciem zmagań Oskar Bober został przebadany alkomatem, który wykazał niecałe 0,3 promila alkoholu w jego organizmie. 21-latek nie został dopuszczony do spotkania i został zawieszony na miesiąc. 

Po ponad czterech miesiącach od tego wydarzenia wychowanek lubelskiego klubu zdradza, kto w tym czasie mu najbardziej pomógł. Oprócz rodziny był to ówczesny dyrektor, a obecnie prezes klubu Jakub Kępa. - Wiadomo, że z rodziny to przede wszystkim moja mama mi pomogła. Osoba, która przyjęła tę wiadomość i wspierała mnie w tej ciężkiej sytuacji. Ale teraz chciałbym to powiedzieć i podziękować, bo chyba wcześniej tego nie robiłem, że to właśnie lubelski klub nie odwrócił się ode mnie po tamtej sytuacji. Wiadomo, że byli na mnie źli i był niesmak, ale po paru dniach to wszystko się przetarło, byli ze mną i pomogli mi. Nie zostałem sam na lodzie i czułem wsparcie klubu. Największą osobą, która mi pomogła i wspierała to był Kuba (Kępa dop. red.) - powiedział Oskar Bober podczas magazynu żużlowego "Pięć Jeden" w Radiu Freee.

Po miesiącu przerwy Bober wrócił na ostatni mecz sezonu - rewanżowe spotkanie finałowe na własnym torze z ROW-em Rybnik. 21-latek zdobył pięć punktów z bonusem w trzech startach, jednak zwycięstwo w 12. biegu dnia w głównej mierze zaważyło o końcowym wyniku. Sam zawodnik zdradza, że po meczu odetchnął z ulgą, bo jego wybryk nie zaważył na sportowym wyniku klubu.

- Po 15. biegu zeszła ogromna ulga, wielkie ciśnienie. Wtedy chyba nawet Szwedzi, którzy się nie śmieją to byli szczęśliwy (śmiech). Super uczucie i taki wielki kamień z serca. Ulżyło mi, bo wiedziałem, że mój wybryk nie zaważył na aspekcie sportowym klubu. Później już była tylko radość - zakończył Oskar Bober.

ZOBACZ WIDEO Janusz Kołodziej był na granicy wyczerpania. Krok od anoreksji


KUP bilet na 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

Czy Oskar Bober będzie liderem Polonii Piła?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (44):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • głos z Rzeszowa 61 0
    litości nie kontynuuj tej bezsensownej ballady o 0,4 promila na 3 godziny przed zawodami
    kaka1234 Dlaczego nikt nie uznaje zachowania Oskara za naganne? On sam zachowuje się jak gdyby nigdy nic się nie stało i udziela kolejnej wypowiedzi na ten temat, zamiast po takim czasie nie wracać do tego zdarzenia. Nie mogę zrozumieć, że jest to akceptowane przez fanów i tak po prostu rozeszło się po kościach. Gdyby nie było badania, osób w klubie, które zwróciły uwagę na zachowanie Oskara to chłopak na pewno pojechałby w wysciagach i naraził innych zawodników na niebezpieczeństwo, a także na smierć (nie oszukujmy się żużel jest sportem, gdzie można stracić zdrowie, a nawet życie). Brawa dla Oskara i fanów, którzy komentują „każdemu się zdarza”....
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kaka1234 0
    Dlaczego nikt nie uznaje zachowania Oskara za naganne? On sam zachowuje się jak gdyby nigdy nic się nie stało i udziela kolejnej wypowiedzi na ten temat, zamiast po takim czasie nie wracać do tego zdarzenia. Nie mogę zrozumieć, że jest to akceptowane przez fanów i tak po prostu rozeszło się po kościach. Gdyby nie było badania, osób w klubie, które zwróciły uwagę na zachowanie Oskara to chłopak na pewno pojechałby w wysciagach i naraził innych zawodników na niebezpieczeństwo, a także na smierć (nie oszukujmy się żużel jest sportem, gdzie można stracić zdrowie, a nawet życie). Brawa dla Oskara i fanów, którzy komentują „każdemu się zdarza”....
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kaka1234 0
    Dlaczego nikt nie uznaje zachowania Oskara za naganne? On sam zachowuje się jak gdyby nigdy nic i udziela kolejnej wypowiedzi na ten temat, zamiast po takim czasie nie wracać do tego zdarzenia. Nie mogę zrozumieć, że jest to akceptowane przez fanów i tak po prostu rozeszło się po kościach. Gdyby nie było badania, osób w klubie, które zwróciły uwagę na zachowanie Oskara to chłopak na pewno pojechałby w wysciagach i naraził innych zawodników na niebezpieczeństwo, a także na smierć (nie oszukujmy się żużel jest sportem, gdzie można stracić zdrowie a nawet życie). Brawa dla Oskara i fanów, którzy komentują „każdemu się zdarza”....
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (41)
Pokaż więcej komentarzy (44)
Pokaż więcej komentarzy (44)
Pokaż więcej komentarzy (44)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×