WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Ściągnięcie Morrisa to jasny sygnał. Mrozek nie dogadał się z Hancockiem. Znów poszło o kasę

Nie Greg Hancock, a Nick Morris trafił ostatecznie do ROW-u i związał się kontraktem z rybnickim klubem. - To prawdopodobnie oznacza zakończenie negocjacji z Amerykaninem. Prezes "sypał" mu ile mógł. Ale to nie wystarczyło - uważa Marian Maślanka.
Kamil Hynek
Kamil Hynek
Newspix / Marcin Karczewski. / Na zdjęciu: Greg Hancock w SGP

KUP bilet na 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

Niemal nazajutrz po zaskakującym wycofaniu się z wcześniejszych obietnic i spektakularnym odejściu do Speed Car Motoru Lublin Grigorija Łaguty, prezes ROW-u Krzysztof Mrozek zaczął gorączkowe poszukiwania wartościowego zastępstwa za Rosjanina. Wyboru wielkiego nie było, ponieważ poza okresem transferowym mógł przebierać wyłącznie w zawodnikach po wyrzuconej z rozgrywek Nice 1.LŻ. Stali Rzeszów.

Nie dziwi zatem, że pierwsze kroki skierował do Grega Hancocka. Mrozek zdawał sobie sprawę, że stratę Łaguty zrekompensuje tylko armata na wzór Amerykanina. Szef ROW-u nie napalał się na szczęśliwy finał, wiedział z kim ma do czynienia. Nastawił się na trudne negocjacje, zakończone ostatecznie fiaskiem. Należy tylko przypuszczać, że warunki jakie podyktował obóz Amerykanina okazały się zaporowe, nie do spełnienia przez rybniczan.

Zobacz także: Maślanka: Lekcja z transferu Łaguty. Są dwa wyjścia z tej sprawy

Nie trudno oprzeć się wrażeniu, że Hancock wyceniając swoje usługi dalej buja w obłokach i zachowuje się jakby upływający czas nie miał dla niego znaczenia. Lata lecą, a cyferki pod kontraktem zostają takie same. Z drugiej strony ciężko się na takie zachowanie obruszać, Hancockowi z pięćdziesiątką na karku bliżej już do końca kariery i to ostatni dzwonek, by wyciągnąć jeszcze z polskiego klubu solidną kasę. 

ZOBACZ WIDEO Kapitalny mecz Polaków z Napoli! Milik i Zieliński strzelali Parmie [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Podobne zdanie na temat odesłania Hancocka z kwitkiem ma były prezes Włókniarza Częstochowa i nasz ekspert Marian Maślanka. - Prezes Mrozek znany jest z tego, że zdroworozsądkowo podchodzi do wszystkich zagadnień finansowych, wielkości kontraktów. Najwidoczniej przeanalizował budżet, oszacował na ile może sobie pozwolić wysyłając ofertę do Hancocka, podał mu maksymalne kwoty na jakie było go stać i tyle. Grega pewnie to nie usatysfakcjonowało i panowie podziękowali sobie za rozmowy - przedstawia swój punkt widzenia.

Dużo sprawniej poszły pertraktacje z drugim na krótkiej liście życzeń, do zajęcia miejsca po Łagucie - Nickiem Morrisem. Australijczyk podobnie jak Hancock związał się w listopadzie ze Stalą Rzeszów więc mógł zmienić pracodawcę w każdym momencie. Jego atutem były niewspółmiernie niższe żądania w porównaniu do ponad dwa razy starszego kolegi z Rzeszowa. - Dobrze, że ten Morris w ogóle się pojawił. Bez Łaguty kogoś tam brakowało. Teraz ta drużyna wygląda solidniej, składy znów się wyrównały - twierdzi Maślanka.

Wydaje się, że biorąc Morrisa, w Rybniku w końcu po wielu tygodniach perturbacji zamknęli skład i więcej ruchów już nie będzie. - Nie rozmawiałem jeszcze z prezesem Mrozkiem, ale na to wygląda. Z drugiej strony nic już mnie nie zdziwi. Obserwujemy co się dzieje przez cały okres, od zimy do rozpoczęcia zmagań ligowych. Trzeba brać wszystkie ewentualności pod uwagę, łącznie ze zwrotem akcji w temacie Hancocka - śmieje się nasz ekspert.

- Mówię to przymykając oko. Nick jest na tyle inteligentnym gościem, że raczej nie pchałby się do zespołu posiadającego tak szeroką kadrę, wiedząc jednocześnie, że przyjdzie mu rywalizować z Hancockiem. Po prostu przemyślałby ten krok dwa razy - dodaje od razu.

Zobacz także: Gajewski: Transfer Łaguty nie psuje rynku

Czy Krzysztof Mrozek słusznie zrobił zrywając negocjacje z Gregiem Hancockiem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (59):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • RECON_1 0
    Coś o tym wiem bo W 2014 też się okazało że paluszek ważniejszy od drużyny...
    Penhal Zawsze jako jeden z ostatnich podpisuje kontrakt. To nie przypadek że był już w tylu klubach.Czas by już nawet kluby z nożem na gardle powiedziały mu PAS. To nie jest dobry ruch. Ci co często go brali źle kończyli. Przykład moja Polonia.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Speedway King 0
    Tez jest w błędzie, razem z tobą bo co najwyżej 6 !!! Wiec nie wprowadzaj ludzi w błąd, nie chce słyszeć ze 5 bo Ivan nie żyje. Do jego rekordu to Mr.fuckinsmile daleko i nigdy go nie osiągnie....
    saxon Kolega napisał, że Gregory jest w obecnej chwili 5-ty na świecie, a nie że dobył 5 tytułów IMŚ:)
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Tomek Lubniewicz Łapka 0
    O to chodzi trollu
    stalowy holender zaczynasz wkurzac ucho trollu
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (56)
Pokaż więcej komentarzy (59)
Pokaż więcej komentarzy (59)
Pokaż więcej komentarzy (59)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×