WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Szymon Woźniak: O Kasprzaku złego słowa. Jak wynik zły, to patrzę, czy ja mogłem zrobić więcej dla Stali (wywiad)

- Jeśli przegrywamy, to zastanawiam się, czy mogłem dla Stali zrobić więcej. I nie będę krytykował Krzysztofa Kasprzaka, bo to kawał zawodnika i kwestią czasu jest, kiedy wróci do dobrej jazdy - mówi Szymon Woźniak.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Szymon Woźniak.

Dariusz Ostafiński, WP SportoweFakty: Jak się czuje Szymon Woźniak w roli jednego z liderów Stali?

Szymon Woźniak, truly.work Stal Gorzów: Zasadniczo jest ok, ale nie chodzi o to, żebym czuł się jak pączek w maśle, ale o to, żeby robota była dobrze wykonana. O ile w pierwszym meczu z Włókniarzem mam do siebie małe pretensje o wynik punktowy i te kilka błędów, o tyle cieszę się, że w drugim spotkaniu, z Motorem w Gorzowie, byłem ważnym ogniwem.

W Częstochowie było 7 punktów w 4 biegach, czyli dramatu nie było, ale to dobrze, że ma pan pretensje do siebie. To świadczy o tym, że ma pan ambicje i nie zadowala się byle czym.

Skoro jestem liderem, prowadzącym parę, to oczekuję od siebie więcej. Zresztą jak inni robią kalkulacje, to też w pierwszej kolejności liczą na kluczowych zawodników. Dlatego wynik w Częstochowie mnie nie satysfakcjonuje i mówię to otwarcie. Będę pracował, żeby w kolejnych wyjazdach było więcej punktów.

Czytaj także: Krużyński: Od teraz kierownik będzie sprawdzał, czy zawodnicy mają paliwo w baku
 
Trener Stanisław Chomski zaraz po zamknięciu listopadowego okna transferowego w ubiegłym roku powiedział, że Woźniak będzie prowadzącym parę, następcą Martina Vaculika.

I to była dla mnie fantastyczna decyzja. Całą zimę przepracowałem, wiedząc, o co toczy się gra i jakie wyzwanie przede mną, jaka szansa się dla mnie otwiera. Po raz pierwszy w karierze seniora trener powiedział mnie, że ma dla mnie miejsce jednego z liderów. To buduje, dodaje skrzydeł. Dzięki temu w zimie dobrze mi się pracowało, na pełnej motywacji, dałem z siebie 120 procent. Wiedziałem, że muszę, bo bycie prowadzącym parę to nie tylko przyjemność i lepszy numer startowy, ale i większa odpowiedzialność.

ZOBACZ WIDEO Czy polscy żużlowcy są traktowani po macoszemu?

Osobiście podoba mi się podejście trenera Chomskiego. Wszystko jest jasno określone, jest gradacja w zespole, jakiś plan.

Tak sobie myślę, że dałem trenerowi i zarządowi do myślenia, gdy podczas ubiegłorocznej pauzy Martina Vaculika wskoczyłem na jego miejsce. Oddelegowano mnie do załatania dziury po kontuzjowanym Słowaku i w większości spotkań, w których zastępowałem Martina, robiłem dwucyfrówki. Wtedy też złapałem bakcyla, poczułem, że mogę więcej. Dostałem materialny dowód na to, że jestem gotowy na rolę lidera, że radzę sobie. Trener to zobaczył i bardzo cieszę się z tego, że w tym sezonie zdecydował się dać mi szansę. Mogę dzięki temu zrobić kolejny krok albo tip-top na drodze do kariery.

Teraz mamy jednak taki problem w Stali, że punkty robi Woźniak, a nie robi ich Krzysztof Kasprzak.

Ja tak na to nie patrzę. Na pierwszym miejscu jest dla mnie wynik całej drużyny, a potem moja indywidualna zdobycz. Nie patrzę na kolegów, ale na siebie. Jeśli przegrywamy, to zastanawiam się, czy mogłem dla Stali zrobić więcej. A o Krzysztofa jestem spokojny. Sam miewałem w przeszłości kłopoty sprzętowe i wiem, jak to jest. Krzysztof to jednak kawał zawodnika i kwestią czasu jest jego powrót na dwucyfrowe tory.

A co z gorzowskim torem, bo zdaje się, że to kolejny duży problem.

Już dawno mówiłem, że w Gorzowie, w połowie marca i w kwietniu będą z torem kłopoty i będzie raczej walka o to, żeby doprowadzić nawierzchnię do w miarę standardowych warunków. Pamiętajmy, że siedemdziesiąt procent naszego toru jest w cieniu, poza tym jest bliskość rzeki Warty, teren jest podmokły. W ostatnim czasie wszystkie siły i środki były skierowane na to, by można było bez przeszkód trenować i odjechać mecz.

Czytaj także: Kownacki: Stal i Get Well do poprawki, Kildemand do niższej ligi
 
Czyli nie było celowej roboty. Trener Chomski nie zrobił takiego toru, żeby zaskoczyć rywala?

Absolutnie. Proszę zwrócić uwagę, że w całej Polsce, to właśnie w Gorzowie najpóźniej wyjechano na tor. Czasu na treningi mieliśmy tak mało, że popracowaliśmy jedynie nad dopasowaniem prędkości jazdy. Nie było czasu na to, żeby zawalczyć o taki tor, na którym będzie widowisko.

No właśnie, bo prezes Stali zapowiadał widowiska, a mecz był marny, praktycznie bez ścigania. Chyba tylko w Toruniu było w ostatniej kolejce gorzej.

Wspomniałem, jakie mamy uwarunkowania. Nasłoneczniona jest prosta przeciwległa do startowej, wejście w drugi łuk, wyjście z pierwszego przez chwilę. To nie sprzyja. Trener z toromistrzem wykonali syzyfową pracę. Obiektywnie patrząc, taki jest przynajmniej mój punkt widzenia, nie mogli jednak przygotować tego toru lepiej. Nie o tej porze roku i przy tych temperaturach. Z czasem się to jednak zmieni. Dodam jeszcze, że gdybyśmy teraz chcieli się z torem bawić w taki, na którym będzie widowisko, to byłoby zabieranie się do sprawy od du** strony.

Woźniak będzie w tym sezonie ... ?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (14):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • CyngielDiabła 0
    Jak Ty to policzyłeś? W szkole masz tylko póki co w zakresie 10-ciu, dodawanie i odejmowanie.
    STAL-Bosman Taki gość o którym słyszało 100.000 razy więcej ludzi niż o Tobie. ;)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • STAL-Bosman 0
    Taki gość o którym słyszało 100.000 razy więcej ludzi niż o Tobie. ;)
    CyngielDiabła A kto to jest Kasprzak?
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Gekon 0
    Po pierwsze to szef ma zawsze rację a po drugie patrz punkt pierwszy;)
    Mógłby do siebie powiedzieć wy...aj, bo mechanicy dwóch meczów mu nie zawalili. Krzysztof może mieć formę, ale do wypieków Wielkanocnych.
    Cezariusz Ja też nie powiem złego słowa o Kasprzaku. Podobało się mnie gdy podczas meczu z Motorem powiedział do swoich mechaników "wyp....ć!". Spoko gość. Każdy chciałby mieć takiego kulturalnego szefa.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Pokaż więcej komentarzy (14)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×