WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Piotr Żyto nie przejął się krytyką po pierwszym meczu. "Nie czytam tego, co pojawia się w internecie"

- Nie czytam tego, co się pojawia w internecie - mówi trener Piotr Żyto. Na prowadzony przez niego PGG ROW Rybnik spadła lawina krytyki po porażce w Gnieźnie. Zespół zrehabilitował się wygraną z Orłem Łódź.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
WP SportoweFakty / Arkadiusz Siwek / Na zdjęciu: Piotr Żyto

W niedzielę żużlowcy PGG ROW-u Rybnik cieszyli się z pierwszego ligowego zwycięstwa w tym sezonie. Na własnym torze pokonali Orła Łódź 53:37. Tym samym nieco uspokoili nastroje po porażce na inaugurację w Gnieźnie.

Kiepski styl, w jakim "Rekiny" poległy w pierwszej stolicy Polski sprawił, że fani dali upust emocjom w mediach społecznościowych. Pod adresem kilku zawodników napisano mocne słowa.

Czytaj także: Żużlowcy PGG ROW-u nie spełnili woli prezesa

- Nie czytam tego, co się pojawia w internecie. Fachowców w mediach społecznościowych jest sporo. Oni piszą swoje, a nie wiedzą, co robi się w Rybniku. Jak ciężko pracuje się chociażby nad torem, bo myśmy spędzili godziny nad jego przygotowaniem, aby nie był taki suchy. To też się przełożyło na wynik w starciu z Orłem - powiedział trener Piotr Żyto.

ZOBACZ WIDEO Norbert Kościuch: Lubię trudne tereny i wyzwania. Bardzo chciałem PGE Ekstraligi

Szkoleniowiec nie ukrywał jednak, że przegrana na inaugurację wywołała w jego zespole sportową złość. - Na pewno wzięliśmy sobie do serca porażkę w Gnieźnie, choć tam błędy na trasie spowodowały, że przegraliśmy taką różnicą punktów. W meczu z Orłem Sundstroem poprawił swoją jazdę. Specjalnie dałem go pod numer jedenasty, by się odbudował i odwdzięczył się dobrą jazdą. Łogaczow też rozkręcał się z biegu na bieg. Będzie mocnym punktem drużyny - dodał.

Dla Żyty bardzo ważne było to, że przeciwko Orłowi drużyna "Rekinów" stanowiła monolit i trudno było w niej znaleźć słaby punkt. - Na tym polega ten sport, by każdy równo punktował. Jeśli ktoś zawali bieg, to wtedy ktoś inny poprawi sytuację. Cieszę się niezmiernie, bo w święta wykonaliśmy kawał dobrej roboty. Ona się odpłaciła - stwierdził opiekun PGG ROW-u.

Czytaj także: Chmiel cichym bohaterem PGG ROW-u

Cichym bohaterem rybniczan tego dnia był Robert Chmiel. Młodzieżowiec zdobył 8 punktów w trzech startach, choć trener Żyto zwracał uwagę na to, że gdyby zawodnik zachował większą czujność, miałby na swoim koncie komplet zwycięstw. - Można mieć pretensje do Roberta, bo dał się przedrzeć Musielakowi w jednym z biegów. Jednak Chmiel potrzebuje nieco doświadczenia. Z drugiej strony, Tobiasz był w niedzielę bardzo szybki - podsumował Żyto.



Kup bilet na wielki finał Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy PGG ROW Rybnik awansuje do PGE Ekstraligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (9):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Mar Zim 2
    Może woli czytać milicyjne akta. Każdy ma jakieś hobby
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • katia srebrny kask 0
    Każdy chwali zalety pracy, o której nie ma pojęcia. Jeśli to taka fajna fucha to zapraszam jednego z drugim na stanowisko trenera lub innej osoby funkcyjnej. Od trenera wiele sie wymaga a na koniec łatwo zwalić winę za zły wynik drużyny. Każdy jest mądry po fakcie i jak się nie jest na jego miejscu.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • brak_zawodnika 1
    Panie Żyto, za darmo chyba tego nie robisz? Godziny w pracy to wielu ludzi codziennie spędza by zarobić na swoją pensję, a nie tylko w weekend wypełniając program. To się właśnie nazywa UCZCIWA PRACA. Czyżby wcześniej to pojęcie było panu obce?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (9)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×