Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Co stało się w Pile. Czy seria pomyłek, zaniedbań i upór żużlowców zabiją Polonię?

Polonia Piła przed finałem Złotego Kasku dostała 18 zaleceń. Wykonała 17, jednego nie. Chodziło o dosypanie nawierzchni, której potem zabrakło, żeby zasypać i przykryć wystające betonowe krawężniki.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Piotr Pawlicki (z prawej) na odwołanym finale Złotego Kasku WP SportoweFakty / Jakub Barański. / Na zdjęciu: Piotr Pawlicki (z prawej) na odwołanym finale Złotego Kasku

Finał Złotego Kasku w Pile został odwołany z powodu nieregulaminowego toru i buntu zawodników, którzy podpisali oświadczenie, że na tej nawierzchni nie pojadą. Chodziło o wystające krawężniki na prostej. Na torze w Pile od kilku lat brakuje nawierzchni. Dotąd krawężniki były jako tako zakrywane dzięki sprytnym zabiegom torowym. Na finale tego nie zrobiono, żużlowcy te krawężniki zobaczyli i odmówili startu.

Dziś wiele osób mówi, że zawodnicy nie powinni byli tego robić. Trener kadry Marek Cieślak na miejscu prosił żużlowców, żeby pojechali dla kibiców, klubu, telewizji i dobra sportu. Także prezes klubu miał prosić uczestników, żeby się nie buntowali, bo Polonia może mieć z tego powodu ogromne kłopoty. Zawodnicy nie dali się przekonać. Krzysztof Cegielski udzielił nam mocnego wywiadu, w którym ich poparł za to, że wreszcie pokazali charakter. Nie brakuje jednak opinii, że jeśli żużel w Pile upadnie, żużlowcy będą za to, chcąc nie chcąc, moralnie odpowiedzialni.

Prawnie oczywiście niczego nie można zawodnikom zarzucić. Tor faktycznie był nieregulaminowy, tu i ówdzie coś wystawało, więc Piotr Pawlicki, Maciej Janowski i spółka mogli zrobić to, co zrobili. Przez dużą część środowiska są zresztą za to chwaleni. Choćby z tego względu, że wreszcie się postawili oprawcom, którzy karzą ich za brak loga na czapce czy busie, ale nie tylko.

ZOBACZ WIDEO Czy polscy żużlowcy są traktowani po macoszemu?

Problem w tym, że w tego typu przypadkach nie działa się w myśl zasady, że na złość mamie odmrożę sobie uszy. Trudno też tłumaczyć się tym, że "oni" popełnili całe mnóstwo błędów, więc mam prawo zaprotestować nawet w najbardziej skrajny sposób. Kilka osób po przeczytaniu wywiadu z Cegielskim, który bronił zawodników, zapytało, czy odradzi on swojemu podopiecznemu Januszowi Kołodziejowi jazdę w Grand Prix. Na jednodniowych torach banda jest robiona z metalowej konstrukcji stosowanej do wykonywania szalunków. Z bezpieczeństwem ma ona tyle wspólnego, co wystający krawężnik w Pile.

Jeden z pracowników pilskiego klubu dodaje z kolei, że Sebastian Niedźwiedź, ten sam, który Cegielskiemu żalił się, że po treningu na stadionie Polonii bolały go kolana, miał żałować, że nie podpisał kontraktu na starty w tym klubie. Zresztą Adrian Miedziński i Szymon Woźniak, którzy również trenowali w Pile, też po treningu nie mieli zastrzeżeń.

Poza wszystkim faktem jest, że dwie imprezy w Pile w tym roku się odbyły. Krawężniki lepiej zamaskowano, choć na prostej przeciwległej do startu i tak wystawały, ale nikt nie protestował. Dlatego dziś w PZM daje się słyszeć, że kadrowicze wykorzystali okazję, by zemścić się za nagonkę, jaką urządzono na nich po absencji na zgrupowaniu w Zakopanem i przedstawieniu przez nich L-4. I mniejsza o to, czy zarzuty są zasadne. W momencie, kiedy sytuacja nie jest zerojedynkowa, trafiają one do świadomości.

Czytaj także: Ruta: Zawodników chwalę, bo zdrowie najważniejsze

Zostawmy jednak zawodników. Niech każdy z nich zrobi sobie rachunek sumienia i odpowie na pytanie, czy to miało sens. Bo czy trener kadry położyłby na szali cały swój autorytet, żeby namawiać żużlowców do jakiejś samobójczej misji? Ci, którzy zaprotestowali, muszą w tej sytuacji na poważnie odpowiedzieć sobie na pytanie, ile w ich buncie było realnej troski o bezpieczeństwo i własne zdrowie, a ile chęci dołożenia twórcom regulaminów. Pytanie wydaje się zasadne, choćby z tego względu, że nawet ci, którzy popierają żużlowców, mówią, że w ich zachowaniu było trochę polityki.

Tak czy inaczej, żużlowcy zademonstrowali wyłącznie upór, bo już pomyłki i zaniedbania obciążają kogoś innego. Polonia od kilku lat jeździ z niedoborem nawierzchni. Przed finałem Piotr Szymański, przewodniczący GKSŻ, m.in. w reakcji na rozmowę z Cegielskim, wysłał do Piły listę 18 zaleceń. Klub wykonał 17, jednego nie. Mianowicie nie dosypał nawierzchni.

Mimo to można było imprezę uratować, gdyby zadbały o to osoby funkcyjne. Trener kadry mówi dziś, że wystarczyło zbronować tor i rozciągnąć materiał tak, że bez problemu dałoby się przykryć krawężnik. Dodatkowo można było wysypać kilka taczek luźnej nawierzchni pod bandą na prostej. Pytanie, dlaczego komisarz toru nie zadbał o to, żeby ta praca została należycie wykonana. Przecież to wydawało się oczywiste. Trzeba przecież brać pod uwagę to, że zawodnik może zawadzić o beton hakiem od motoru i nieszczęście gotowe.

W PZM obradują, co zrobić z finałem Złotego Kasku i szukają winnych zaniedbań (jeśli osoba weryfikująca tor napisała, że brakuje nawierzchni, to sprawa wydaje się oczywista). Zastanawiają się też, jak zareagować na to, co zrobili zawodnicy. Dzwoniliśmy przed rozpoczęciem obrad do żużlowej centrali i usłyszeliśmy, że Polonia chce się wycofać z ligi.

Kto jest winny sytuacji, jaka miała miejsce w Pile?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (23):

  • Rybnik for life Zgłoś komentarz
    Bo wszystkie drużyny z ekstraligi poza Lublinem i Grudziądzem to mafia a ekstraliga to pralnia pieniędzy i burdel z przepisami i regulaminem. Dodaj n sport i resztę redaktorów od żużla
    Czytaj całość
    i jest syf. Jeździmy po betonie i dlatego mamy tylko dwóch mistrzów świata. Tai jeździ po wszystkim i wszędzie dlatego jest najlepszy.
    • Jab Zgłoś komentarz
      Jeśli tor został przyjęty przez sędziego a nie spodobał się zawodnikom to ktoś tu powinien zwrócić organizatorom pieniądze .
      • GRYFM Zgłoś komentarz
        Bylejakość i nie przestrzeganie procedur zabiła wielu ludzi więc wina leży po stronie organizatora. Lepiej zawody przełożyć niż później płakać, uczmy się na błędach po locie z
        Czytaj całość
        2010 roku!
        • zibix Zgłoś komentarz
          Złoty kask w Pile masakra, jaja w Rzeszowie, liga poza meczami Motoru jazda gęsiego bez jakiegokolwiek kontaktu.... To jest walka o kibica ? Wszyscy razem wykończymy ten sport, marynarki,
          Czytaj całość
          żużlowcy z kibicami włącznie.
          • UL Zgłoś komentarz
            Może się mylę ale promotor jako zleceniodawca złotego kasku powinien sprawdzić czy tor w Pile nadaje się do jazdy. Osoby funkcyjne klubu żużlowego powinni przygotować tor regulaminowo,
            Czytaj całość
            a komisarz toru PZM i GKSZ powinien sprawdzić stan toru i band czy są przygotowane prawidłowo. Zawody złotego kasku by się odbyły i nie było by tego całego bałaganu.
            • Ela Karpińska Zgłoś komentarz
              osoby funkcyjne 47% to znaczy mieli przynieść w reklamówce z 300 ton nawierzchni ? te osoby zapewne już dawno zgłaszały do osób zarządzających w klubie ten fakt ale niestety zakładki
              Czytaj całość
              tych osób przy wyborze na SF brakuje jak i osób z GKSZ na SF już nie stać wiadomo WP niemiecki kapitał trza leżeć na kolanach rzetelne dziennikarstwo na potem
              • stock21 Zgłoś komentarz
                Co ty Ostaf pier.., jak chca sie wycofac to po co kupili nawierzchnie?
                • donny Zgłoś komentarz
                  Tor i bandy nie regulaminowe więc w czym problem .czy można jeździć nie regulaminowym bez przeglądu autem albo nawet z przeglądem ale bez lamp .cochcecie od zawodników zrobili słusznie
                  Czytaj całość
                  i jeszcze chcą karać to tak samo jak by wam szef kazal jezdzic niesprawnym autem a wy byście odmówili Czy też powinniście być ukarani?
                  • krzychPiła Zgłoś komentarz
                    Temat jest prosty jak budowa cepa - gwiazdeczki jeżdżą po Europie i świecie na o wiele gorszych torach i nawet nie pisną. Tylko w Polsce są tak rozpieszczeni, że mogą stroić fochy!
                    Czytaj całość
                    Argumentacja, że to w trosce o własne zdrowie, to taka zwykła ściema, bo jeśli ktoś ją zakwestionuje, to na tego można posypać gromy, że jest okrutny i nie czuły na troskę o zdrowie zawodników.
                    • Marco Polonia Zgłoś komentarz
                      Niestety klub musi z własnych środków uzupełnić nawierzchnie by móc rozegrać mecz ligowy. Niestety właściciel stadionu przynajmniej na razie nie poczuwa do wsparcia klubu, oby to nie
                      Czytaj całość
                      wpłyneło na sytuacje klubu.
                      • MACIUŚ PIŁA Zgłoś komentarz
                        Świst rozkręcił tę aferę ,pokazał pazurki po tym jak Żenkowskie zrobili z niego chłopca do bicia w spotkaniu pod wieżyczką i tyle.
                        • mario75 Zgłoś komentarz
                          Cieślak już pokazał że jest człowiekiem bez honoru. On i tak tańczy jak mu PZM , GKSŻ i spółka Eligi zagra. Ja popieram w 100% zawodników.
                          • Tommy DeVito Zgłoś komentarz
                            "Polonia Piła przed finałem Złotego Kasku dostała 18 zaleceń. Wykonała 17, jednego nie." Nie rozumiem kto dał pozwolenie na rozegranie tych zawodów?! Wina po części leży po
                            Czytaj całość
                            stronie klubu, ale bardziej winne są osoby które pomimo nie wykonania zaleceń przez klub przyznają licencję czy zgodę na rozegranie zawodów.
                            Zobacz więcej komentarzy (10)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×