WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGE Ekstraliga. Męczarnie Kołodzieja w Lublinie. "Cieszyłem się, że nie muszę więcej razy jechać"

Janusz Kołodziej podczas wyjazdowego meczu Fogo Unii Leszno ze Speed Car Motorem Lublin (50:40) przeżywał istne katusze. Gdy usłyszał, że więcej jechać nie musi, był przeszczęśliwy.
Dawid Borek
Dawid Borek
WP SportoweFakty / Jakub Brzózka / Na zdjęciu: Janusz Kołodziej

Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Samo to, że reprezentant Polski w ogóle wyjechał na tor w meczu Speed Car Motor Lublin - Fogo Unia Leszno (40:50), należy odbierać w kategoriach jego sukcesu. Jego występ, z uwagi na chorobę, był zagrożony, ale mimo wszystko Janusz Kołodziej chciał pomóc swojej drużynie.

Przeciwko beniaminkowi PGE Ekstraligi wystartował w dwóch biegach. W pierwszym dowiózł "trójkę", w drugim natomiast zanotował defekt. Na torze już więcej się nie pojawił, co było dla niego największym... szczęściem.

- Może głupio to zabrzmi, ale cieszyłem się, że nie muszę więcej razy jechać. Na szczęście koledzy pojechali świetnie i nie było potrzeby, bym wsiadał na motocykl. Powiem szczerze, że chyba nie dałbym rady. Z moim zdrowiem nie jest dobrze - powiedział Kołodziej po zawodach w Lublinie, cytowany przez sport.elka.pl.

ZOBACZ WIDEO Co z żużlem w Warszawie? Problemów nie brakuje

Zobacz: Liga w obrazkach. Kibice w Lublinie zasługują na medal. Fogo Unia Leszno była w szoku!

Choroba rozkładała Kołodzieja już podczas eliminacji SEC w Równem. Z tamtego turnieju wycofał się po swoim trzecim wyścigu, zdobywając wcześniej w sumie siedem punktów. Nie wystarczyło to do uzyskania awansu do SEC Challenge.

- Janusz już od jakiegoś czasu chorował, a na Ukrainie objawy się nasiliły. Przyszedł taki kryzys, że już nie dał rady dalej jechać - tłumaczył nam Krzysztof Cegielski, menedżer reprezentanta Polski (więcej TUTAJ).

Czy Fogo Unia wygra wszystkie mecze rundy zasadniczej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (5):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Myszor. 2
    Wszystko w temacie .Coraz mniej normalnych.... Też mam coraz większe wątpliwości czy jestem normalny kibicując temu sportowi ;( Ps Od lat wielu ;)
    spidłejfan Zgadzam się z przedmówcami. W takiej formie to jest parodia a nie sport. Gość najpierw nie jest w stanie dokończyć eliminacji mistrzostw Europy, podobno prawie ściągają go z motocykla, w następnym meczu ( najlepszej ligi na świecie ) starcza mu sił na ukończenie jednego biegu. Sprawa przecież nie dotyczy jakichś prowincjonalnych, amatorskich zawodów przy grillu ani nie jakiegoś nieopierzonego młokosa, a zawodów mistrzowskich oraz doświadczonego, utytułowanego 35-cio letniego zawodnika, którego managerem jest szef stowarzyszenia żużlowców. Po prostu kpina. Niechby zdarzył się jakiś wypadek, ciekawe kto by za to odpowiadał. Niby to w Polsce super profesjonalny sport, a z drugiej strony - totalna prowizorka i lekceważenie podstawowych zasad. Potem trudno dziwić się, że żużel jest niepoważnie traktowany w strukturach FIM...
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • spidłejfan 0
    Zgadzam się z przedmówcami. W takiej formie to jest parodia a nie sport. Gość najpierw nie jest w stanie dokończyć eliminacji mistrzostw Europy, podobno prawie ściągają go z motocykla, w następnym meczu ( najlepszej ligi na świecie ) starcza mu sił na ukończenie jednego biegu. Sprawa przecież nie dotyczy jakichś prowincjonalnych, amatorskich zawodów przy grillu ani nie jakiegoś nieopierzonego młokosa, a zawodów mistrzowskich oraz doświadczonego, utytułowanego 35-cio letniego zawodnika, którego managerem jest szef stowarzyszenia żużlowców. Po prostu kpina. Niechby zdarzył się jakiś wypadek, ciekawe kto by za to odpowiadał. Niby to w Polsce super profesjonalny sport, a z drugiej strony - totalna prowizorka i lekceważenie podstawowych zasad. Potem trudno dziwić się, że żużel jest niepoważnie traktowany w strukturach FIM...
    RECON_1 Wszyscy wiedzą że Janek jest chory i jest nienajlepiej więc jakim prawem Lekarz dopuścił go do zawodów? Co by było gdyby będąc na łuku "splynal" i pociągnął w dechy innych zawodników? Aż takie parcie w Lesznie żeby chorego gościa pchać na tor, który sam mówi że nie jest najlepiej z nim?
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • DB Magpie 0
    Zgadzam sie z Toba calkowicie.Jak to jest , ze poraz kolejny zawodnik nie zdolny do jazdy poraz kolejny wsiada na motor i wyjezdza na for??? Skoro dzien wczesniej sie wycofal z zawodow z powodow zdrowotnych to nie powinien byc dopuszczony do meczu.Problem jest jednak w przepisach.Skoro "Kermit" nie mial L4 to lekarz nie mial prawa zabronic mu startow.Tak wiec "jajoglowi" z GKSZ i zarzadu SE powinni cos z tym zrobic.Nalezaloby wprowadzic przepis o tym,ze jesli zawodnik wycofa sie z zawodow z powodow zdrowotnych to nie moze brac udzialu w treningach i zawodach przez kolejne 5 dni nawet bez okazania L4
    RECON_1 Wszyscy wiedzą że Janek jest chory i jest nienajlepiej więc jakim prawem Lekarz dopuścił go do zawodów? Co by było gdyby będąc na łuku "splynal" i pociągnął w dechy innych zawodników? Aż takie parcie w Lesznie żeby chorego gościa pchać na tor, który sam mówi że nie jest najlepiej z nim?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Pokaż więcej komentarzy (5)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×