Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Trudny czas dla Mirosława Jabłońskiego. Upadki dają się we znaki

Ostatnie zawody są bolesne dla Mirosława Jabłońskiego. Podczas pojedynku Car Gwarant Start Gniezno - Lokomotiv Daugavpils (51:39) doświadczony zawodnik zaliczył kolejny upadek, po którym utykał.
Mateusz Domański
Mateusz Domański
Mirosław Jabłoński WP SportoweFakty / Sonia Kaps / Na zdjęciu: Mirosław Jabłoński

- Nie da się ukryć, ze zdrowiem bywało lepiej. Po upadku znowu dołożyłem kilka siniaków. Najważniejsze, że nie jest dużo gorzej. Wierzę, że do kolejnego spotkania będzie już wszystko w jak najlepszym stanie. Ten tydzień na pewno będzie przepełniony rehabilitacjami. Do tego w sobotę mam turniej w Niemczech, a w niedzielę mecz w Tarnowie. Sądzę, że w międzyczasie będzie jeszcze jakiś trening w Gnieźnie o charakterze sprawdzającym, czy wszystko jest okej - powiedział Mirosław Jabłoński.

Czytaj także: Andrzej Lebiediew kipiał ze złości. Otrzymał żółtą kartkę na ochłodę

Podczas starcia z Lokomotivem Daugavpils reprezentant Car Gwarant Startu Gniezno zapisał na swoim nazwisku osiem punktów z bonusem. Wspomniany upadek zaliczył w trzynastej odsłonie dnia. Szybko się jednak pozbierał z toru i w powtórce pewnie zwyciężył. Po spotkaniu pozytywnie ocenił przygotowanie nawierzchni.

- Tor był dobry. Trzeba przyznać, że kto umiał go wykorzystać, ten potrafił jechać tak, jak należy. Cieszę się, że po upadku z zeszłego tygodnia byłem w stanie wyprzedzać i osiągnąć tak dobry rezultat - dodał młodszy z braci Jabłońskich.

Start ostatnio jest w gazie. Notuje triumf za triumfem. - Apetyty rosną. Chyba się nakarmiliśmy tym zwycięstwem. Nie da się ukryć, że te dwa triumfy na wyjeździe troszeczkę nas podbudowały. Cały czas chłodna głowa i chcemy robić swoje. Nikt jakoś specjalnie się nie pompuje. Wiemy, co musimy robić. Każdy z nas stara się robić to jak najlepiej. Zobaczymy na ile to wystarczy - podsumował Mirosław Jabłoński.

Czytaj także: Wypalił plan Adama Krużyńskiego i Norberta Kościucha. Jego wejście do gry było impulsem

ZOBACZ WIDEO Bartosz Smektała skupia się na zawodach młodzieżowych, ale o Grand Prix też powalczy

Czy Car Gwarant Start Gniezno awansuje do finału Nice 1. Ligi Żużlowej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (2):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×