WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PGE Ekstraliga. Duży zawód w Motorze. "Łatwo jest wymyślać różne wymówki"

- Jestem bardzo zawiedziony - mówi Mikkel Michelsen po porażce Speed Car Motoru Lublin z Betard Spartą Wrocław (42:48). - Trzeba przyznać, że po prostu byliśmy słabsi - stwierdza duński żużlowiec.
Dawid Borek
Dawid Borek
WP SportoweFakty / Michał Chęć / Na zdjęciu: Mikkel MIchelsen

Beniaminek PGE Ekstraligi po niewielkiej porażce we Wrocławiu (43:47) w rewanżu z Betard Spartą miał chrapkę na zgarnięcie pełnej puli. Apetyty na trzy punkty dodatkowo wzrosły po wypadku Taia Woffindena, który po kraksie nie był zdolny do kontynuowania zawodów. Koniec końców Speed Car Motor Lublin został jednak z niczym.

Betard Sparta, mimo braku lidera, pokazała wielki charakter i wyszarpała wyjazdowe zwycięstwo, triumfując w Lublinie 48:42. Taki rezultat dał wrocławianom punkt bonusowy za lepszy bilans w dwumeczu.

Zobacz: Żużel w obrazkach. Weekend pachnący gipsem. Żarty się skończyły

- Jestem bardzo zawiedziony. To zdecydowanie nie był nasz dzień, a ja sam spisałem się bardzo źle. Jeśli chcemy wygrywać mecze, to każdy w zespole musi punktować. Betard Sparta Wrocław po prostu okazał się lepsza - stwierdza w rozmowie z lubsport.pl Mikkel Michelsen.

Duński żużlowiec beniaminka PGE Ekstraligi przyczyn porażki z Betard Spartą Wrocław nie chce szukać w lubelskim torze. Speed Car Motor przegrał, bo po prostu był słabszą drużyną.

- Nawierzchnia podczas każdych zawodów jest trochę inna i zmienia się zależnie od pogody oraz innych czynników. Oczywiście mieliśmy problemy ze znalezieniem dobrych ustawień, ale tor był równy dla wszystkich i nie można się tym usprawiedliwiać. Łatwo jest wymyślać różne wymówki, a trzeba przyznać, że po prostu byliśmy słabsi - mówi Michelsen.

Zobacz: Bartłomiej Ruta. Szprycą w twarz: Coś ty narobił Motorze?! (felieton)

Kolejnym rywalem Speed Car Motoru w PGE Ekstralidze będzie Get Well. Spotkanie w Toruniu zaplanowano na 21 czerwca.

ZOBACZ WIDEO: Doping technologiczny. Czy jest możliwe, aby żużlowcy dolewali coś do silników?



Kup bilet na wielki finał Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy porażka Motoru ze Spartą była dla ciebie zaskoczeniem?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Wolny Wydech 0
    Czy jeżeli jadąc swoim pasem, drogą przez las, wpadnie się na sarnę lub dzika, to znaczy że sarna lub dzik jest sprawcą?
    :-D
    Równie dobrze można powiedzieć, że Tajski powinien przymknąć gaz bo było niebezpiecznie, ale on tego nie zrobił bo wbrew opiniom które na SF czytałem, miał sporo miejsca dlatego gnał do przodu, a że w wyniku splotu nieszczęśliwych wydarzeń Grisza stracił "równowagę", doszło do incydentu, tak to np nazywa się w motogp. Powtórka powinna być w pełnym składzie. Ale to jest moje zdanie i wiem że nie musisz się z nim zgadzać tak jak ja z Twoim. Na tym polega dyskusja między inteligentnymi ludźmi. Pozdrowienia.
    leonidaswro Kiedyś dachowałem swoim prywatnym samochodem. Byłem sam na podrzędnej drodze, ale było ślisko, droga na nasypie i fiknąłem kozła przez prawą burtę. Policjant, jakby tego było mało wlepił mi mandat "za niedostosowanie prędkości do warunków na drodze". Pytam za co? Przecież jechałem z dozwoloną prędkością?! On a to: "był wypadek? Był! Czyli prędkość była zbyt duża. To kto jest winny?". Czy analogia jest czytelna? Nit nie twierdzi, że cała ta sytuacja była zamierzona, jednak to GŁ jest sprawcą kolizji i nikt inny! Guilty!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • leonidaswro 0
    Kiedyś dachowałem swoim prywatnym samochodem. Byłem sam na podrzędnej drodze, ale było ślisko, droga na nasypie i fiknąłem kozła przez prawą burtę. Policjant, jakby tego było mało wlepił mi mandat "za niedostosowanie prędkości do warunków na drodze". Pytam za co? Przecież jechałem z dozwoloną prędkością?! On a to: "był wypadek? Był! Czyli prędkość była zbyt duża. To kto jest winny?". Czy analogia jest czytelna? Nit nie twierdzi, że cała ta sytuacja była zamierzona, jednak to GŁ jest sprawcą kolizji i nikt inny! Guilty!
    Wolny Wydech Nie zgadzam się z Twoją opinią zdarzenia GŁ-TW. Obejrzyj to jeszcze raz Tylko oglądaj ta pierwszą część do mniej więcej 15 sekundy bo jest to odpowiednia perspektywa. Dalsza cześć pokazuje inna perspektywę i zakłamuje rzeczywistość. Grisza był szybszy o Taia i niestety od Dawida.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Wolny Wydech 0
    Nie zgadzam się z Twoją opinią zdarzenia GŁ-TW. Obejrzyj to jeszcze raz

    Tylko oglądaj ta pierwszą część do mniej więcej 15 sekundy bo jest to odpowiednia perspektywa. Dalsza cześć pokazuje inna perspektywę i zakłamuje rzeczywistość. Grisza był szybszy o Taia i niestety od Dawida.
    leonidaswro Może nie pamiętasz, ale tak już było. Nie mówię, że to zły pomysł, ale w ocenie klubów się nie sprawdził. Kibice nie chcieli przychodzić na mecze drużyny, która przegrywała mecze w RZ, bo niby dlaczego miałaby nagle zacząć wygrywać w PO? Trybuny świeciły pustkami, a koszty meczy z kibicami czy bez, są takie same. Długo chodzę na szlakę i przerobiłem już wszystkie chyba możliwe warianty rozgrywek. Nie ma złotej recepty! Co się tyczy Motoru, to w mojej ocenie ma on wszystkie atuty aby utrzymać się w lidze. Myślę, że zawodzą działacze, którzy przemotywowali zespół - przynajmniej w spotkaniu ze Spartą. Od pierwszych biegów było widać, że motor "czuje krew". Atmosfera była tak gęsta, że czuć to było nawet przed telewizorem - "jeśli trzeba zabić żeby wygrać, zbiję". Pokazał to Łaguta już w pierwszym wyścigu, tym powtórzonym, gdzie wypchnął na murawę Taia, który wygrał start. Potem było już tylko gorzej - szkoda do tego wracać. Podsumowując: po niezłym jak na beniaminka początku sezonu - frustracja. Przecież w I Lidze wygrywaliśmy z taką łatwością, a tu idzie jak po grudzie . No i skutki widzieli wszyscy. Moja rada: wszyscy seniorzy Motoru do psychologa, jeśli on nic nie poradzi, ta liga jeszcze nie jest dla was. Ja osobiście życzę wam pozostania wśród najlepszych!
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×