WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Maksymilian Bogdanowicz i jazda w Stali Gorzów. "Byłby tylko wstyd i hańba"

- Byłby tylko wstyd i hańba dla Gorzowa - tak o swoich ewentualnych startach w barwach truly.work Stali Gorzów mówi Maksymilian Bogdanowicz, obecnie młodzieżowiec Get Well Toruń.
Dawid Borek
Dawid Borek
WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Maksymilian Bogdanowicz

- Jeśli chodzi o Polskę, to na pewno wielki zaszczyt sprawiłaby mi możliwość reprezentowania barw Gorzowa Wielkopolskiego, bo to jednak z tego miasta pochodzę - mówił Maksymilian Bogdanowicz w maju 2015 roku. Wówczas nie miał klubu w Polsce, był za to świeżo po debiucie w szwedzkiej Allsvenskan League.

Minęły cztery lata, Bogdanowicz ma za sobą starty w barwach zespołów z Ostrowa i Gniezna, teraz reprezentuje natomiast Get Well Toruń. O marzeniach związanych z występami w truly.work Stali Gorzów nie zapomniał. Z tym, że na teraz nie byłby gotowy na reprezentowanie tego klubu.

Zobacz: Żużel. Adam Krużyński: Zachowanie Thomsena mogło wypaczyć wynik meczu. Trzeba się tym zająć

- Kiedyś bym powiedział: jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. Tego, niestety, muszę się trzymać. Może kiedyś... Chociaż mniej chodzi o to, pod jakimi barwami aktualnie jeżdżę, bo co z tego, jeśli jeździłbym w Gorzowie, skoro prezentuję poziom taki, jak obecnie. Byłby tylko wstyd i hańba dla Gorzowa - mówi Bogdanowicz w rozmowie z Radiem Zachód.

Junior Get Well Toruń jest obecnie najsłabszym ze sklasyfikowanych żużlowców w PGE Ekstralidze. W dotychczasowych meczach ligowych zdobywał średnio 0,222 punktu na wyścig. Ewidentnie ten sezon nie należy do niego.

Zobacz: Żużel. Plusy i minusy. Sędziowie zapomnieli kartek. Get Well Toruń z bonusem na wagę utrzymania

- Ambicje jak najbardziej są. Gdyby tak nie było, już dawno skończyłbym z żużlem. Taka jest prawda. Oczywiście nie jest tak, że wszystko stało mi się już obojętne i przymykam oko na kibiców, Toruń i na to, że nie robię punktów dla drużyny. Co z tego, że zespół wygrał pierwszy mecz w sezonie, skoro ja nie dołożyłem nawet punktu - stwierdza Bogdanowicz.

ZOBACZ WIDEO: Pedersen omal nie staranował Jensena. Jak to ma się do rodzinnej atmosfery w Falubazie?



Kup bilet na wielki finał Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy jesteś zaskoczona/y dyspozycją Bogdanowicza w tym sezonie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (18):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • 6Ryszard2 0
    A w którym miejscu on określił swoje negatywne podejście do jazdy w Apatorze? Jego marzeniem było jeździć w Stali, ale nie było mu to dane. Posłuchaj całego wywiadu, a nie tylko tego co szukający sensacji gość z SF łaskawie raczył przekazać innym.
    BadAngel Cóż..jestem ostrożna jeśli chodzi o sądzenie juniorów. Zwyczajnie jest mi żal tych młodych którym nie idzie. No ale jeśli takie jest podejscie Maxa do mojego klubu..to chyba czas powiedzieć "wypad" lub grzeczniej "żeganam". Niezależnie od tego czy się utrzymamy czy nie, bedziemy potrzebować juniora. Czas dać szanse młodszym chłopakom, może jest jakiś dla którego marzeniem jest kevlar z Aniołem na piersi. Aż żal, jak się pomyśli o tym jak wygladało kiedyś u nas szkolenie. .
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • 6Ryszard2 0
    Do wszystkich hejterów. Co wam chłopak zawinił? Sam bije się w pierś i przyznaje, że to co prezentuje na torze to wstyd i hańba. Cieszy się ze zwycięstwa swojej drużyny w Toruniu i bonusa w Gorzowie, ale jest zły na siebie za to, że stało się to bez jego udziału. Robi więc co może aby jego obecna drużyna osiągała jak najlepsze wyniki. Nie każdy jednak jest Zmarzlikiem, Dudkiem czy Doylem. Bogdanowicz ma jednak, w przeciwieństwie do wielu "mistrzów", odwagę porozmawiać z dziennikarzem i za słabe wyniki obwinia tylko siebie. Tej odwagi nie ma np. autor tekstu, który nawet nie zadał sobie trudu aby sam podejść do zawodnika i o cokolwiek go zapytać. Siedzi sobie taki ważniak w domu przy komputerze (i to jeszcze ze 100 km. od stadionu) i jak sęp żeruje na pracy innych. 95% jego "twórczości" to artykuły napisane na podstawie informacji pozyskanych z internetu, z pracy innych dziennikarzy. Na tym polega praca żurnalisty? Z całej rozmowy najważniejsze były dla niego tylko dwa słowa i na nich oparł cały tekst, a zaślepiona tłuszcza kibicowska tylko to pochwyciła. I dziwić się później, że żużlowcy nie chcą rozmawiać z dziennikarzami bo obojętne któremu udzielą wywiadu to i tak sęp z SF napisze go w swojej wersji.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • faloss 0
    Przecież są cały czas w Toruniu perspektywiczni zawodnicy tylko się w nich nie inwestuje. Chociażby Turowski który poszedł do Grudziądza i na prawdę przyzwoicie sobie radzi, czy Zieliński który odszedł razem z Kosciechą.
    BadAngel A jednak trafiają się młodzi, nie tylko w ośrodkach eligowych, którzy chcą, potrafia i pod dobrym okiem trenera rozwijaja skrzydla..a u nas nie. Kiedys Toruń był ośrodkiem, który szkolił i to z sukcesami. Obecna sytuacje znieść mi jest coraz trudniej:/
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (15)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Pokaż więcej komentarzy (18)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×