WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Jakub Jamróg bohaterem Betard Sparty. "Odblokowała się moja głowa"

- Odblokowała się moja głowa - twierdzi Jakub Jamróg, który ostatnio notuje zwyżkę formy w Betard Sparcie Wrocław. Dla żużlowca kluczowym momentem była kontuzja Macieja Janowskiego, kiedy to kapitan wrocławskiej ekipy wsparł go sprzętowo.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Jakub Jamróg.

Na początku sezonu Jakub Jamróg był jednym z najsłabszych ogniw Betard Sparty Wrocław, a jego transfer z Unii Tarnów szybko zaczęto oceniać w kategoriach błędu. Ostatnio 28-latek zaczął jednak pozytywnie zaskakiwać swoją dyspozycją.

Punktem zwrotnym dla Jamroga był okres kontuzji Macieja Janowskiego, kiedy to kapitan Betard Sparty zaoferował mu pomoc sprzętową. Przełożyło się to na wzrost formy żużlowca. Od tego momentu Jamróg stał się ważnym ogniwem wrocławskiej drużyny.

Czytaj także: Kościecha nie chce wojenki z Get Well 

- Odblokowała się moja głowa, która zaczęła sobie dopowiadać pewne rzeczy, że to może we mnie jest problem, że ja się źle przygotowałem. Miałem ciężki początek sezonu i wiedziałem przed jego rozpoczęciem, że muszę się mocno napracować. Drugi rok w Ekstralidze jest cięższy od pierwszego roku - powiedział nam Jamróg.

ZOBACZ WIDEO: Rodzina chorowała razem z nim. Obiecał coś żonie

Jamróg już w zeszłym roku potrafił zaskakiwać na torach PGE Ekstraligi w barwach tarnowskiej Unii. Wydarzeń z minionego sezonu nie da się jednak w żaden sposób porównać do obecnego. - W tym roku jadę na innym torze, oczekiwania względem mojej osoby wzrosły, a w zeszłym sezonie nie miałem na sobie żadnej presji. Dlatego to dwa różne światy - wyjaśnił zawodnik Betard Sparty.

Najlepszym potwierdzeniem zwyżkującej formy Jamroga jest fakt, że w ostatnim meczu przeciwko forBET Włókniarzowi Częstochowa menedżer Dariusz Śledź desygnował go do boju w piętnastej gonitwie, przeznaczonej dla najskuteczniejszych zawodników. Czy zawodnik uwierzyłby w taki scenariusz przed rozpoczęciem spotkania?

- Dlaczego nie? Wierzę zawsze w swoje możliwości. Wiem, że to co było na początku sezonu, to już minęło. Teraz czuję lepiej swój sprzęt. Przed meczem mam tylko w głowie jeden bieg, a potem kolejny i kolejny. Dopiero po zawodach dowiaduję się, ile zdobyłem punktów - dodał Jamróg.

Czytaj także: Brak wzmocnień juniorskich pogrążył Get Well

Punkty Jamroga w tej chwili są o tyle ważne, że Betard Sparta nie może korzystać z usług kontuzjowanego Taia Woffindena. - Obecność Taia jest niepodważalna. Jest nam ciężko bez niego, ale są jego mechanicy i sprzęt, więc takie 50 proc. Taia jest z nami. Cieszymy się, że potrafimy dorzucić parę punktów. Może nie robimy kompletów, ale równo jedziemy. To najgroźniejsza broń drużyny - podsumował Jamróg.



Kup bilet na wielki finał Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>

Czy jesteś zaskoczony ostatnimi występami Jakuba Jamroga?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (10):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • marcin1ja1 0
    A według ciebie 7 punktów na drugą linię to mało? Każda drużyna chciałaby mieć taką drugą linię.
    Paragonowy_Szkuc 3 ??? chyba ze mecze po 7 pkt uwazasz za dobre. Dobre do 2-cyfrowe a to pierwszy i pewnie ostatni taki wyczyn. Co nie znaczy ze nie zycze tego Kubie bo życze ale bez przesady 2-cyfrowki to robia liderzy a nie 2 linia więc watpie aby to sie powtórzyło...no chyba ze u siebie na najslabszych druzynach.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • sympatyk żu-żla 0
    Jakub człowiek pracowity .Jak teraz idzie zauważyć cały problem Jakuba tkwi w sprzęcie.Powodzenia
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kapi_Sparta 0
    Z tym bohaterem to racja. Liderami teraz mają być Maciek, Drabik i Fricke, nie Jamróg. Ale trzeba powiedzieć, że Kuba robi swoje od paru spotkań tak czy siak.
    gorzowianin z Mazowsza Takiego jednego bohatera już mieliśmy w Toruniu, Norberta Kościucha. Nie potwierdził swej jazdy w następnych meczach. Teraz robi się bohatera z Jamroga. To może być ten "bohater" ze słabym Włókniarzem czy gorzowską Stala. Przyjdą cięższe mecze to dalej będzie zaliczał 'śliwki".
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (7)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (10)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×