Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Żużel. Liczba polskich zawodników od kilku lat na podobnym poziomie. Duży problem mają Szwedzi

174 - tylu polskich zawodników wzięło udział w 2019 roku w przynajmniej jednych zawodach żużlowych. Od kilku lat ta liczba utrzymuje się na podobnym poziomie, ale nie oznacza to, że nie ma powodu do obaw.
Wojciech Ogonowski
Wojciech Ogonowski
 Krzysztof Kasprzak WP SportoweFakty / Michał Chęć / Na zdjęciu: Krzysztof Kasprzak

Jeszcze 10 lat temu mieliśmy o prawie 20 zawodników więcej. Nie było też wtedy regulaminu szkoleniowego, który obecnie często zmusza kluby do produkowania zawodników "na sztukę". Byle zdobyli licencję i odjechali potrzebną liczbę wyścigów. 

Niestety, mimo iż łączny wynik nie jest najgorszy, to jednak trudno nie zauważyć, że w ostatnich latach nasiliło się zjawisko zawodników, którzy pojawiają się na żużlowych torach i szybko znikają. W związku z tym ilość niestety nie przechodzi w jakość.

Foto quiz: Wracamy do 2015 roku - sprawdź, czy rozpoznasz tych zawodników!
W zestawieniu poniżej ujęliśmy wszystkich polskich żużlowców, którzy w 2019 roku wzięli udział w przynajmniej jednych zawodach. Patrzyliśmy przez pryzmat narodowości, dlatego np. grupę Polaków ścigającą się bez polskiej licencji za granicą też wliczyliśmy do zestawienia. Braliśmy pod uwagę jedynie zawodników rywalizujących na motocyklach o pojemności 500 cc w zawodach na torach klasycznych, długich i trawiastych.

ZOBACZ WIDEO Bartosz Zmarzlik typował Roberta Lewandowskiego na sportowca roku w Polsce


W 2019 roku polskich żużlowców było tylu, że można byłoby wyłącznie z nich zbudować składy wszystkich polskich zespołów, choć naturalnie wiązałoby się to ze spadkiem, i to znacznym, poziomu rozgrywek.

Rok Liczba polskich żużlowców Średnia wieku
2019 174 22,95
2018 183 23,46
2017 179 23,61
2016 172 23,64
2015 174 23,49
2014 177 23,60
2013 173 23,37
2012 174 23,00
2011 185 23,14
2010 193 23,53


Polska ma najmocniejszą ligę, mistrzów świata seniorów i juniorów, wielkie pieniądze i ogromne zainteresowanie kibiców, ale co ciekawe, nie ma największej liczby zawodników. Więcej niż u nas jest ich w Wielkiej Brytanii. Tam w 2019 roku uzbierało się w sumie 186 żużlowców, choć część z nich (nieduża) brała wyłącznie udział w zawodach na torach długich bądź trawiastych.

Brytyjczycy przechodzą kryzys, ale wciąż mają rozbudowane rozgrywki, a na trzecim poziomie (National League) ścigają się wyłącznie krajowi zawodnicy. W zeszłym roku tylko w tej lidze wystartowało 8 drużyn, dzięki czemu w rozgrywkach zaprezentowało się ponad 60 krajowych zawodników. Ponadto dla jeszcze mniej doświadczonych zawodników istnieją takie rozgrywki jak Northern Junior League czy Southern Development League.

Ponad 100 żużlowców, a dokładniej 121, w 2019 roku miała jeszcze tylko Dania. Na czwartym miejscu w tym rankingu, dość zaskakująco, znaleźli się Niemcy z 88 zawodnikami. U naszych zachodnich sąsiadów bardzo popularne są wyścigi na długich oraz trawiastych torach i to dzięki tym odmianom Niemcy mają tylu zawodników.

Tylko 67 żużlowców mają Szwedzi. Wynik nie powala mając na uwadze, że jeszcze w 1989 roku było ich aż 268(!). To tylko pokazuje jak duży kryzys obecnie przeżywa czarny sport w ojczyźnie Ove Fundina i Tony'ego Rickardssona. Wyraźnie także słabnie poziom krajowej ligi. Jeszcze niedawno personalnie była ona porównywana z naszą PGE Ekstraligą. Teraz coraz więcej żużlowych gwiazd rezygnuje ze startów w niej.

Przeczytaj także: Składy drużyn - Elitserien 2020. Światowe gwiazdy uciekają z ligi szwedzkiej!

Warto jeszcze wspomnieć o Rosjanach, którzy obecnie mają 65 zawodników. A mówimy jedynie o klasycznej odmianie speedwaya. Gdyby doliczyć zawodników ścigających się na lodzie, to wynik pewnie byłby dwa razy wyższy.

Wnioski znane są od dawna. Jazda na żużlu robi się za droga i dopóki tego trendu nie uda się zmienić, zawodników będzie ubywać. Nie pomaga też fakt, że coraz więcej torów jest zamykanych. Od kilku lat pojawiają się inicjatywy mające zmniejszyć koszty uprawiania żużla (m.in. dwuzaworowe Jawy na których startuje się w Nice Cup). Jeśli jednak w takie akcje nie zaangażują się mocniej FIM i krajowe federacje, uprawianie speedwaya tańsze nie będzie. W tej chwili zawodnicy rywalizują w ponad 20 krajach, ale ta liczba systematycznie spada.

Czy spodziewasz się, że w trakcie najbliższych lat liczba polskich żużlowców będzie spadać?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (2):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×