Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Prezes Włókniarza o propozycji właściciela Rakowa: żużlowy Big Brother jest niemożliwy. Kasa to nie wszystko

Michał Świerczewski, właściciel Rakowa, chciałby skoszarować drużyny i dokończyć ligę na neutralnym gruncie. Gra idzie o wielką kasę z telewizji. Pomysł ma zwolenników. - W żużlu to by nie przeszło - mówi prezes Włókniarza.
Dariusz Ostafiński
Dariusz Ostafiński
Matej Zagar WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Matej Zagar

TAURON zaprasza na Speedway Euro Championship w Rybniku. Oglądaj w Eurosporcie!

Koronawirus szaleje, ale właściciel Rakowa Częstochowa chciałby dokończyć ligę na neutralnym gruncie. Rzucił pomysł skoszarowania drużyn i gry bez widzów na boiskach gdzieś na uboczu. Pomysł ma swoich zwolenników, zwłaszcza że gra idzie o wielką kasę z kontraktu telewizyjnego. Sama Legia Warszawa mogłaby na tym zarobić 30 milionów złotych.

Żużel też szuka rozwiązań, choć nie tyle na dokończenie ligi, ile na odjechanie całego sezonu w tym roku. Czy piłkarski Big Brother można by przenieść na żużlowy grunt? - Nie ma takiej opcji - mówi nam prezes Eltrox Włókniarza CzęstochowaMichał Świącik. - Dla mnie to jest w ogóle science-fiction. Takie skoszarowanie drużyn musiałaby poprzedzić kwarantanna, a nie słyszałem, żeby robiono ją dla celów rozrywkowych. Jakby to ludzie odebrali.

- Zresztą pieniądze to nie wszystko - stwierdza Świącik. - Żużlowcy mają swoje rodziny, a tu praktycznie musieliby się zgodzić na minimum 3 miesiące życia w odosobnieniu. Poza wszystkim, jak tu jechać, jak się bawić, gdy każdego dnia rozgrywają się ludzkie dramaty. Nie mówię, żeby nie jechać wcale, ale musimy poczekać, aż odpowiednie służby powiedzą nam, że nie ma zagrożenia, że można organizować imprezy bez lub z udziałem publiczności. Żużel zdecydowanie czeka na drugą opcję, bo jak kiedyś powiedziałem: na jazdę bez widzów nas nie stać.

- Wolę czekać, choćby nawet do połowy wakacji i pojechać co się da, ale normalnie - komentuje prezes Włókniarza. - Żadnego wariactwa z koszarami i ligą na jednym stadionie sobie nie wyobrażam. Zresztą żużel różni się specyfiką od piłki. W futbolu każdy ma jeden klub, więc od biedy można go skoszarować. Żużlowcy mają kilku pracodawców, różne zobowiązania, więc w ciemno można założyć, że pomysł z zamknięciem by u nas nie przeszedł już choćby z tego względu - kończy Świącik, nie kryjąc nawet, że pomysł etycznie jest dla niego mocno wątpliwy.

Czytaj także:
Duże szczęście GKM-u. Miasto dokapitalizowało żużlową spółkę
Prezes PGE Ekstraligi o zmianie formatu ligi i cięciach

ZOBACZ WIDEO: Koronawirus. Szalenie trudna sytuacja w światowym sporcie. "Nie ma rozgrywek, nie ma kibiców, nie ma pieniędzy"



Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Czy żużlowy Big Brother miałby sens?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (2):

  • piciu75 Zgłoś komentarz
    Mi się wydaje, że taki Big Brother miałby sens jeśli chodzi o promocję żużla w świecie. Gdzie poza Polską jest oglądany żużel? Sami przecież wiecie jak to wygląda. Na ten moment
    Czytaj całość
    nigdzie nie ma sportu na żywo w TV. I na tym można wygrać. Nie chodzi tu o kasę za transmiję rozgrywek PGE Ekstarligi w PL lecz na całym świecie. Stacje sportowe nie mają co pokazywać i jeszcze długo nie będą miały. W tej sytuacji z pewnością znalazłyby się stacje, które wyłożyłyby trochę grosza bu pokazać coś w ogóle na żywo. Dlaczego nie żużel? Sami wiecie że żużel jest atrakcyjny i ciekawy. Dzieje się tu więcej niż F1. Wielu ludzi nigdy żużla nie widziało bo albo nie nieli gdzie, albo w tym czasie gdy gdzieś już tam był pokazywany to akurat były na innej stacji skoki, piłka nożna, siatkówka, boks, F1 itp. itd. Kogo wtedy interesował jakiś żużel? Dziś sytuacja jest inna. Proszę sobie odpowiedzieć co ostatnio oglądaliście w TV na żywo? No właśnie. Jeszcze z trzy miesiące nic nie zobaczycie. To są trzy miesiące na promocję dyscypliny jakiej nigdy nie będzie. Trzeba działać szybko bo to się nigdy nie powtórzy. Można zorganizować ligę specjalnie pod takie rozgrywki, stworzyć nowe zespoły, nie muszą to być kluby przecież. Do tego można zrobić program rozrywkowy o życiu żużlowców w kwarantannie na żywo. Rzucam tylko taki pomysł bo jeśli nic nie zrobicie to za 10 lat będzie 30 torów żużlowych na świecie i nikt tego nie będzie chciał pokazywać poza lokalną stacją telewizyjną z Zielonej Góry, Gorzowa czy Leszna. Pozdr
    • Tomek z Bamy Zgłoś komentarz
      Przeczytalem tytul i wiadomo kto tylko taki pazdzierz mogl napisac...Kasa...Big Brother...:)
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×
      Sport na ×