WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
Trwa 1 relacja na żywo

Tagas Expedition w dolinie w Karakorum

Pod koniec sierpnia i we wrześniu w dolinie Lachit w Karakorum (Pakistan) działała polska wyprawa alpinistyczna. Polskim alpinistom jako pierwszym na świecie udało się zdobyć pozwolenie na działalność wspinaczkową w dolinie.
Przemysław Zbróg
Przemysław Zbróg

Pod koniec sierpnia i we wrześniu w dolinie Lachit w Karakorum (Pakistan) działała polska wyprawa alpinistyczna w składzie Maciej Bedrejczuk, Maciej Janczar, Tomasz Klimczak (Klub Wysokogórski Warszawa) oraz Marcin Wernik (Uniwersytecki Klub Alpinistyczny) . Polskim alpinistom jako pierwszym na świecie udało się zdobyć pozwolenie na działalność wspinaczkową w dolinie, w której znajdują się niezdobyte dotychczas przez człowieka szczyty.

Wspinacze wytyczyli dwie trudne drogi, pierwszą na szczycie o wysokości 5809 mnpm, który otrzymał nazwę DreamWalker - nazwa szczytu została wybrana przez darczyńców, którzy wsparli wyprawę na portalu PolakPotrafi. W trakcie swojego przejścia alpinistom przyszło się zmierzyć z twardym lodem, nieplanowanym biwakiem bez śpiworów i innego sprzętu biwakowego oraz śnieżnym załamaniem pogody, które trwało aż do powrotu do bazy.

Druga droga powstała w niemniej trudnych warunkach, po 3 dniach wspinania zespołowi udało się osiągnąć grań podszczytową na wysokości ok. 6000 mnpm ale z powodu nadchodzących dużych opadów śniegu wspinacze podjęli decyzję o odwrocie bez wejścia na wierzchołek. Wytyczoną drogę polska wyprawa nazwała Polskim Kuluarem. Dwa tak trudne przejścia w dziewiczym i niewyeksplorowanym rejonie to z pewnością duży sukces naszej narodowej ekspedycji. Wyprawa została zorganizowana przy wsparciu Polskiego Związku Alpinizmu oraz Fundacji Wspierania Alpinizmu im. Jerzego Kukuczki.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
Informacja prasowa

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.