WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

Afera w reprezentacji. Jest oświadczenie Polskiego Związku Lekkiej Atletyki

Polski Związek Lekkiej Atletyki wydał oświadczenie ws. wydarzeń w Chula Vista. - Jestem absolutnie przekonany, że złamanie regulaminu ośrodka nie jest adekwatne i wysoce krzywdzące naszych zawodników w informacjach pojawiających się w mediach.
Piotr Szarwark
Piotr Szarwark
PAP/EPA / DIEGO AZUBEL

W sprawie wydarzeń w Chula Vista znamy dwie wersje wydarzeń. Według pierwszej, podanej przez "Super Express", kilku reprezentantów zorganizowało huczną imprezę, co nie spodobało się właścicielom obiektu, którzy postanowili wyrzucić lekkoatletów z hotelu. 

Inną wersję w rozmowie z Polskim Radiem przedstawił Paweł Olszański, sekretarz generalny Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. - Zawodnicy musieli opuścić hotel, ponieważ w ich lodówkach w pokoju znaleziono butelki z piwem - wyjawił. Dodał jednocześnie, że w ośrodku obowiązywał zakaz posiadania i spożywania alkoholu, o czym zawodnicy wiedzieli. 

Wymowny wpis zamieścił w mediach społecznościowych Piotr Lisek.

 PZLA wydał w sprawie wydarzeń w Chula Vista następujące oświadczenie:

"Po otrzymaniu wyjaśnień od członków ekipy przebywającej na zgrupowaniu szkoleniowym w Chula Vista informuję, że:

ZOBACZ WIDEO Himalaista Adam Bielecki: nawet jeśli urwie mi nogę, do końca będę walczył o życie

Zawodnicy przyznali się do faktu, iż znaleziono w ich lodówce piwo. Przeprowadzona została rozmowa przez osoby kierujące ośrodkiem z trenerami z prośbą o poinformowanie zawodników, ze są zobowiązani do stosowania się do regulaminu ośrodka.

Po kilkunastu dniach od zaistniałej sytuacji sprawa została ponownie poruszona i poinformowano nas, że status zawodników został zmieniony na "zewnętrzny”.
W konsekwencji kierownictwo ośrodka pomogło w przeniesieniu zawodników do pobliskiego hotelu z zachowaniem dostępu do obiektów szkoleniowych.

Wiemy również, że pozostali uczestnicy, w tym trenerzy, poprosili o przeniesienie do tego samego hotelu i tak się stało.

Jestem absolutnie przekonany, że złamanie regulaminu ośrodka nie jest adekwatne i wysoce krzywdzące naszych zawodników w informacjach pojawiających się w mediach.

Jednocześnie informujemy, że nie ma żadnych konsekwencji finansowych dla Związku, a ich pobyt jest finansowany w ramach umowy z ośrodkiem w Chula Vista.

Będziemy po powrocie wyjaśniać sprawę z zawodnikami, ale na tę chwilę i w świetle posiadanej wiedzy nie mamy powodów, aby wszczynać jakiekolwiek postępowanie dyscyplinarne" - napisał w oświadczeniu Paweł Olszański.

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
polskieradio.pl

Komentarze (12):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • grolo 0
    Tu nie chodziło o żaden "rozrywkowy sposób" spędzania wolnego czasu tylko o parę butelek piwa, które wykryła w hotelowej lodówce sprzątaczka . Piwo to nie wódka, a w Chula Vista jest b. ciepło.
    "Aferę" wymyślił szmatławiec "Super Ekspres". Głupcem jest, kto z niego czerpie wiedzę.
    Gorsze jest to, że Anita, ta nasza ukochana Mistrzyni, tak się fatalnie zachowała w stosunku do kolegów i natychmiast się od nich ostentacyjnie odcięła...
    wanow Takie jest życie że jeden człowiek potrafi swoje wolne chwile podczas treningów na obzach spędzic przy książce czy filmie inny ma troche bardziej rozrywkowy sposób.Najważniejsze zeby tzw pałki nie przeginać w obie strony.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • wanow 0
    Takie jest życie że jeden człowiek potrafi swoje wolne chwile podczas treningów na obzach spędzic przy książce czy filmie inny ma troche bardziej rozrywkowy sposób.Najważniejsze zeby tzw pałki nie przeginać w obie strony.
    grolo Ta cała "pijacka afera" polegała na tym, że w pokoju hotelowym znaleziono w lodówce piwo. Po ostrzeżeniu i kilkunastu dniach znaleziono je ponownie. Dwóch "winowajców" opuściło hotel, a za nimi SOLIDARNIE opuścili hotel pozostali polscy zawodnicy i trenerzy. Oprócz Anity Włodarczyk i jej ludzi, przy czym Anita w wydała oświadczenie, w którym odcięła się od kolegów. Nie bez znaczenia wydaje się teraz fakt, że wcześniej Anita miała z Bukowieckim konfilkty o zasady korzystania z rzutni
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • grolo 2
    Ta cała "pijacka afera" polegała na tym, że w pokoju hotelowym znaleziono w lodówce piwo. Po ostrzeżeniu i kilkunastu dniach znaleziono je ponownie. Dwóch "winowajców" opuściło hotel, a za nimi SOLIDARNIE opuścili hotel pozostali polscy zawodnicy i trenerzy. Oprócz Anity Włodarczyk i jej ludzi, przy czym Anita w wydała oświadczenie, w którym odcięła się od kolegów.
    Nie bez znaczenia wydaje się teraz fakt, że wcześniej Anita miała z Bukowieckim konfilkty o zasady korzystania z rzutni
    wanow Każdy sportowiec ciężko trenujący na obozach musi też miec jakąś odskocznie.Są to ludzie młodzi i nawet jak zabalowali to nie mozna robic z tego tragedii .Oczywiscie jakby to sie miało zdarzac cyklicznie to byłby problem
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)