Stephane Antiga: Chcę jeszcze grać

Francuski przyjmujący jest zadowolony z gry w drużynie Piotra Makowskiego, lecz póki co nie jest w stanie zapewnić, że pozostanie w drużynie Delekty.

Michał Biegun
Michał Biegun
- Jeszcze nie zdecydowałem o swojej przyszłości. Całkiem możliwe, że zostanę w Polsce. Czuję się świetnie w Bydgoszczy, to bardzo fajne miejsce. Zobaczymy co przyniosą najbliższe tygodnie. Lubię grać w waszej lidze, to rozgrywki na bardzo wysokim poziomie. Również wielkie zaangażowanie kibiców w siatkówkę imponuje mi na każdym kroku. Jedno wiem na pewno. Wciąż chcę grać - deklaruje jeden z najlepszych obcokrajowców w historii PlusLigi. Przez ostatnie dwa sezony Stephane Antiga był prawdziwą podporą zespołu Piotra  Makowskiego. W wielu trudnych sytuacjach służył swoim doświadczeniem młodszym kolegom z drużyny. - Po tym jak osiągnęliśmy półfinał Pucharu Polski, to byliśmy przekonani, że możemy zajść naprawdę daleko w tym sezonie. Jednak do pełnego szczęścia zawsze nam czegoś brakowało. Zarówno w Pucharze Challenge w meczu z Uralem Ufa, jak i w rywalizacji o finał Plusligi z Resovią Rzeszów. Nawet tu w starciu z Jastrzębskim Węglem byliśmy blisko wywalczenia brązowych medali. Na pewno mogliśmy rozegrać to lepiej - twierdzi Francuz. - W tym sezonie mieliśmy wspaniałą drużynę, która bardzo ciężko pracowała. Nie mieliśmy takich możliwości finansowych jak nasi rywale, ale za każdym razem dawaliśmy z siebie wszystko. Mam przeczucie, że przy odrobinie szczęścia mogło się to wszystko zupełnie inaczej potoczyć - kontynuuje były reprezentant trójkolorowych.

Boje o brązowy medal z drużyną Jastrzębskiego Węgla stały na bardzo wysokim poziomie. Po czterech emocjonujących i wyczerpujących spotkaniach bydgoszczanie musieli uznać wyższość "pomarańczowych". W ostatnim spotkaniu nie byli oni w stanie nawiązać wyrównanej walki z siatkarzami Lorenzo Bernardiego. - Oprócz tego ostatniego meczu, to nasza rywalizacja z Jastrzębskim Węglem stała na bardzo wysokim poziomie. Nasi rywale zaczęli mecz bardzo agresywnie i zdecydowanie, co znacząco uniemożliwiło nam rozwinięcie skrzydeł. Grali na bardzo dużym luzie, czego nie można było powiedzieć o nas. Wygrał lepszy. Możemy tylko przewidywać, co by było gdybyśmy to my w poniedziałek wygrali. Na pewno wszystko wyglądałoby inaczej - ocenia francuski zawodnik.

Przy okazji zamieszania z osobą Piotra Makowskiego pojawiły się pogłoski mówiące o tym, że Antiga mógłby zostać trenerem drużyny z Bydgoszczy. - To ciekawa opcja, ale zdecydowanie na później. Cały czas jestem w stanie występować na boisku. Czasu nie jestem w stanie oszukać, ale jak można zauważyć potrafię jeszcze zdobywać punkty. Sądzę, że gdy przyjdzie czas, żeby skończyć z tym, to nie będę przedłużał. Póki mogę sprawiać radość kibicom, to będę to robić - zapewnia przyjmujący.

Mimo wszystko Francuz nie żałuje dwóch sezonów spędzonych w Delekcie. - Od samego początku gra w Bydgoszczy była czymś innym niż pobyt w Bełchatowie. Pojawiła się fajna grupa złożona z dobrych zawodników i poczułem, że może to być świetne wyzywanie. Zawsze staram się szukać możliwości, aby się jeszcze czegoś nauczyć pomimo mojego wieku i doświadczenia - zaznacza były gracz Skry.

- Na pewno wiem, że będę jeszcze grać. Czy będzie to Delecta? Jeszcze jest za wcześnie, aby o tym mówić - kończy doświadczony zawodnik.

Siatkówka na SportoweFakty.pl - nasz nowy profil na Facebooku. Dla wszystkich fanów volleya i nie tylko! Kliknij i polub nas. Wolisz ćwierkać? Na Twitterze też jesteśmy!
Stephane Antiga nie powiedział jeszcze ostatniego słowa Stephane Antiga nie powiedział jeszcze ostatniego słowa
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×