WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo

ATP Indian Wells: Pablo Carreno wciąż bez zwycięstwa z rywalem z Top 10, czwarty finał Stana Wawrinka

Stan Wawrinka pokonał Pablo Carreno 6:3, 6:2 i awansował do czwartego w karierze finału turnieju rangi ATP Masters 1000. Hiszpan natomiast wciąż nie odniósł zwycięstwa nad tenisistą notowanym w Top 10.
Karolina Konstańczak
Karolina Konstańczak
PAP/EPA / LUKAS COCH

Stan Wawrinka i Pablo Carreno, którzy wyszli na kort centralny w Indian Wells o godz. 19:00 czasu polskiego, mieli zupełnie inny bagaż doświadczeń. Szwajcar po raz dziewiąty zaprezentował się w półfinale turnieju rangi ATP Masters 1000, natomiast Hiszpan zadebiutował na tym szczeblu, a do tego celował dopiero w swoje pierwsze zwycięstwo nad tenisistą notowanym w Top 10. Dotychczas przegrał 14 takich starć, wygrywając tylko trzy z 36 setów.

Na pierwszego break pointa kibice zgromadzeni na głównym obiekcie musieli czekać do szóstego gema. Wówczas przed szansą stanął Wawrinka. Carreno zachował jednak zimną krew w ważnym momencie i popisał się świetnym wyrzucającym serwisem, zmuszając trzeciego rozstawionego do błędu. Podopieczny Magnusa Normana poprosił jeszcze o sprawdzenie, ale nie miał racji. Hiszpan uciekł spod "kosy" i z pomocą serwisu i agresywnych uderzeń wygrał gema.

Zgodnie z przysłowiem "co się odwlecze, to nie uciecze", 31-latek już przy kolejnej sposobności doprowadził do rezultatu 40-15 w gemie przeciwnika. Tym razem mu się udało - Wawrinka zagrał głęboką piłkę, która wyraźnie zaskoczyła Carreno. Hiszpan odpowiedział niepewnie, a Szwajcar zaatakował, posyłając efektownego winnera po krosie i objął prowadzenie 5:3.

Jedno przełamanie zadecydowało o losach pierwszej partii, która trwała 30 minut. Wawrinka triumfował w niej 6:3.

ZOBACZ WIDEO: Nowa dyscyplina na igrzyskach olimpijskich? "To będzie spektakularne!"

Trzeci rozstawiony również i drugiego seta rozpoczął zdecydowanie lepiej niż rywal. Szwajcar przełamał Hiszpana w trzecim, trwającym 10 minut i 53 sekundy, gemie, wykorzystując piątego break pointa. Warto dodać, że obaj rozegrali przy podaniu Carreno 20 piłek. Wawrinka pewnie utrzymywał własne podania, obejmując prowadzenie najpierw 3:1, a nieco później 4:2. W poczynania notowanego na 23. pozycji debiutanta na tym szczeblu wkradało się coraz więcej nerwów, prostych błędów i widoczna bezradność, przez co znów został przełamany. Po nieco ponad godzinie sędzia wywołał komendę "gem, set i mecz Wawrinka". 31-latek wygrał 6:3, 6:2.

Wawrinka awansował do czwartego w karierze finału turnieju ATP Masters 1000, a pierwszego organizowanego w USA. Wcześniej doszedł do tego etapu w Rzymie (2008), Madrycie (2013) i Monte Carlo (2014). Szwajcar obecnie prowadzi 3-0 w statystyce spotkań z Carreno. W sumie stracił w nich jednego seta. 

Carreno miał szansę zostać szóstym Hiszpanem w 42-letniej historii turnieju, który doszedłby do finału w Indian Wells. 

Rywalem Wawrinki w niedzielnym finale kalifornijskiej imprezy będzie jego rodak, Roger Federer, czterokrotny zwycięzca turnieju BNP Paribas Open.

BNP Paribas Open, Indian Wells (USA)
ATP World Tour Masters 1000, kort twardy (Plexipave), pula nagród 6,993 mln dolarów
sobota, 18 marca

półfinał gry pojedynczej: 

Stan Wawrinka (Szwajcaria, 3) - Pablo Carreno (Hiszpania, 21) 6:3, 6:2

Program i wyniki turnieju mężczyzn

Czy Stan Wawrinka wygra turniej w Indian Wells?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / Twitter

Komentarze (6):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Allez 0
    Carreno i tak poczynil na betonie ogromne postepy. Pierwsze sezony w setce przyjezdzal na US Open i AO tylko po zapewnione sowite honorarium za 1.runde, a tak to stale siedzial w Ameryce Pld lub w na europejskiej maczce. W tegorocznym Indian Wells mial wielkiego farta, ze tak sie poskladalo (niezle losowanie - Gojowczyk, potem walkower od bautisty, Lajovic zamiast Murraya, wymeczony Cuevas, oddajacy seta za darmo.. . Bedzie bol glowy za rok, jak obronic punkty za ten polfinal
    Pao Tak bo Pablo to typowy ziemniak, dziś pokazał że słabo radzi sobie z lepszym rywalem na betonie a ten młody Japończyk jest dużo bardziej wszechstronnym graczem i serio zaimponował bardzo w tym meczu ze Stanem. Może starszego kolegi z reprezentacji nie pobije w osiągach ale na pewno da jeszcze nie raz o sobie znać w przyszłości ;)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Pao 0
    Tak bo Pablo to typowy ziemniak, dziś pokazał że słabo radzi sobie z lepszym rywalem na betonie a ten młody Japończyk jest dużo bardziej wszechstronnym graczem i serio zaimponował bardzo w tym meczu ze Stanem. Może starszego kolegi z reprezentacji nie pobije w osiągach ale na pewno da jeszcze nie raz o sobie znać w przyszłości ;)
    Allez Duzo lepiej spisal sie z Wawrinka maly Nishioka. Przy nim Stan naprawde sie spocil i. Byl juz prawie na wylocie, gdy Nishioka w deciderze obronil 3 BP i dogral seta na 5:3 a potem dwukrotnie podawal na mecz... I cos czuje, ze ta maly Japonczyk, niesamowicie wybiegany i madrze atakujacy, dalej zajdzie w przyszlosci niz Pablo
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Allez 0
    Nishikori byl nazywany Projektem 45. Zainwestowano w niego ogromne pieniadze koncernu Sony, by doszedl dalej niz duma Japonii Shuzo Matsuoka (46.ATP).
    Kei spelnil te nadzieje tuz przed 22. urodzinami, po turnieju Masters 1000 w Szanghaju. Nishioka tez byl sponsorowany, tez uczyl sie u Nicka Bollettieriego na Florydzie, ale nie inwestowano w niego tak wariacko jak w Keia , ma tez od niego znacznie gorsze warunki fizyczne (jest nizszy o 8 cm) .
    Ale dzis ma 21 lat i od poniedzialku bedzie Numerem 58. Dzieki turniejowi Masters 100 ale w Indian Wells awansowal z miejsca az o 12 miejsc .To juz blisko do 45-tego ... jeszcze troche a przy takiej grze, jaka widzialem, Yoshito tez osiagnie te "zalozenia projektowe".
    Ale czy przebije zyciowe osiagniecia swojego slawnego poprzednika? To musialby juz byc Projekt 3... a w to raczej watpie
    Fanka Rogera Ten Japończyk już mi się bardzo spodobał w meczu z Nadalem - niesamowicie zwinny. Może być lepszy niż Kei niedługo
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)
Pokaż więcej komentarzy (6)