KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Boks. Kownacki - Arreola. Przemysław Saleta ostrzega. "Ostatnia polska szansa"

Przemysław Saleta określa Adama Kownackiego jako "ostatnią polską szansę" w wadze ciężkiej na najbliższe lata. W nocy z soboty na niedzielę polski pięściarz zmierzy się z Chrisem Arreolą.

Igor Kubiak
Igor Kubiak
Na zdjęciu od lewej: Adam Kownacki, Chris Arreola Getty Images / Edward Diller / Na zdjęciu od lewej: Adam Kownacki, Chris Arreola
W najbliższy weekend Adam Kownacki (19-0, 15 KO) stanie przed jednym z najważniejszych wyzwań w swojej karierze. Niepokonany 30-latek zmierzy się z doświadczonym Chrisem Arreolą (38-5-1, 33 KO). Były pretendent do mistrzostwa świata w wadze ciężkiej ma za sobą pojedynki z Witalijem Kliczko, Deontayem Wilderem czy Tomaszem Adamkiem (wszystkie przegrane).

Przemysław Saleta uważa, że Kownacki w najbliższych latach jest jedynym Polakiem, który może namieszać w wadze ciężkiej. - Z pewnością jest ostatnią polską szansą na najbliższe lata w wadze ciężkiej, w której stawka niezłych pięściarzy jest coraz szersza i będzie coraz trudniej o sukcesy - przekonuje były pięściarz i kickbokser w rozmowie z PAP.

W środowisku mówi się, że ewentualne zwycięstwo Kownackiego dałoby mu szansę do stoczenia walki o tytuł mistrza świata. Saleta uważa, że Polak mógłby stanąć do walki z mistrzem WBC, Deontayem Wilderem i co więcej - wygrać z nim. - Oczywiście, dysponuje potężnym uderzeniem, ale przy stylu Kownackiego i jego odporności na ciosy, Adam mógłby w tej walce zwyciężyć - dodał Saleta.

Czytaj teżBoks. Adam Kownacki - Chris Arreola. Walka na żywo w Polsacie (transmisja)

Kownacki przekonywał w rozmowie z WP SportoweFakty, że jest gotowy na 12-rundowe starcie, ale liczy też na nokaut. - Jeżeli uda się dobrze trafić Arreolę, na pewno wykorzystam sytuację i skończę go wcześniej. Plan na walkę jest taki, żeby jak zwykle iść do przodu, wywierać presję i w końcu go złamać - mówił 30-latek (cały wywiad TUTAJ).
Do pojedynku Arreola - Kownacki dojdzie w nocy z sobotę na niedzielę polskiego czasu w Barclays Center w Nowym Jorku. Walkę będzie transmitować Polsat (od godz. 2:00) i Polsat Sport (studio od godz. 1:00).

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: skoczysz tak wysoko jak Ronaldo? Niezwykły challenge!
Czy Adam Kownacki wygra przed czasem z Chrisem Arreolą?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Walki na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (12)
  • Tomek Różanowski Zgłoś komentarz
    Kownacki jest prostym chłopakiem z Polski. Bokserem skromnym i cichym który nie robi sobie reklam. Adam wygra z Arreolą przed czasem i w tedy pozna jego cały bokserski świat.
    • Tomek Różanowski Zgłoś komentarz
      Kownacki jest prostym chłopakiem z Polski. Bokserem skromnym i cichym który nie robi sobie reklam. Adam wygra z Arreolą przed czasem i w tedy pozna jego cały bokserski świat.
      • Tomek Różanowski Zgłoś komentarz
        Kownacki jest prostym chłopakiem z Polski. Bokserem skromnym i cichym który nie robi sobie reklam. Adam wygra z Arreolą przed czasem i w tedy pozna jego cały bokserski świat.
        • ProstaRiposta Zgłoś komentarz
          Przecież wiadome jest, że Kownacki wygra sobotnią walkę. Arreola jest jakieś 30 miejsc niżej od Kownackiego w rankingu BoxRec, więc wnioski nasuwają się same. Adaś dojedzie go w max 3
          Czytaj całość
          rundzie.
          • fancio34 Zgłoś komentarz
            Dajcie spokój z tym pouczaniem . Chłopak jest sobą a nie lalką wytatuowaną i udającą bandziora , i jaki to on nie jest kozak . Wychodzi do każdego przeciwnika z takim samym szacunkiem i
            Czytaj całość
            respektem . Szpilka się sadził na ważeniu a widzielismy jak się skończyło . Adam wie co ma robić i stawiam że Areola nie wytrzyma tego pojedynku do 6 rundy . Kownacki moim zdaniem zapowiada się najlepiej z wszystkich jakich mielismy w wadze ciężkiej . Szpilka mógł zrobić karierę ale nie potrzebnie ten swój imicz przywdział . Mógl koncentrować się na byciu lepszym bokserem a nie krzykaczem i pozorantem . Szkoda bo liczyłem że ten gość zajdzie daleko . Mike Tyson był jeden i już drugiego takiego nie będzie .
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×