Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

"Kluby sportowe rzeczywiście rozsiewają wirusa bardziej niż nabożeństwa?". Ostry komentarz Łukasza Orbitowskiego

Łukasz Orbitowski dołączył do grona krytyków rządzących, którzy z powodu pandemii koronawirusa zdecydowali się ponownie zamknąć siłownie i kluby fitness. - Powtórzę: uprawianie sportu należy do grupy podstawowych potrzeb - podkreśla pisarz.
Piotr Bobakowski
Piotr Bobakowski
Łukasz Orbitowski PAP / Marcin Bielecki / Na zdjęciu: Łukasz Orbitowski

Decyzja rządu o zamknięciu siłowni, basenów i klubów fitness (zakaz obowiązuje od soboty 17 października) wywołała zrozumiały sprzeciw przedstawicieli branży (więcej szczegółów TUTAJ) i nie tylko. Pisarz, felietonista i filozof Łukasz Orbitowski, który od wielu lat ćwiczy na siłowni, swój komentarz do działań rządu zamieścił na Facebooku.

"Kościoły, szkoły i lokale gastronomiczne pozostają otwarte. Słyszałem o źródłach zakażeń (koronawirusem  - przyp. red.) w świątyniach i knajpach. Nie przypominam sobie, aby klub fitness, siłownia albo basen stały się takim ogniskiem. Może się mylę? Może kluby sportowe rzeczywiście rozsiewają koronę bardziej niż nabożeństwa?" - pyta Orbitowski.

Pisarz zwraca jednak uwagę na to, że uprawianie sportu należy do podstawowych potrzeb w życiu człowieka. Aktywność fizyczna to zdrowie i dobre samopoczucie, co w dobie pandemii koronawirusa jest wszystkim bardzo potrzebne. Decyzje rządu nazywa więc... barbarzyństwem i nonsensem.

"Pozostawienie otwartych sklepów, szkół, nade wszystko kościołów przy jednoczesnym lockdownie sportu jest z mojego punktu widzenia brutalnym kretynizmem. Powtórzę: uprawianie sportu należy do grupy podstawowych potrzeb. (...) Buduje hart ducha, że ośmielę się powtórzyć. Straszne czasy idą i ten hart się przyda" - czytamy w poście na FB.

Na koniec Orbitowski apeluje do rządu premiera Mateusza Morawieckiego, żeby zadbać o pracowników tej branży, skoro "istnieje epidemiologiczna konieczność sportowego lockdownu".

"Trener personalny pracujący na pełen etat zarabia około sześciu tysięcy na rękę (...) Ludzie z branży fitness powinni dostać przynajmniej połowę tej sumy, czyli trzy koła miech w miech, aż do końca lockdownu. (...) To samo powinno dotyczyć branży eventowej - muzyków, menedżerów tras, technicznych, oświetleniowców i innych, o których mój kraj, za który głęboko się wstydzę - zapomniał" - kończy krytyk.

Zobacz:
Piotr Żyła skomentował zamknięcie siłowni. "Trzeba narobić na zapas"

ZOBACZ WIDEO: Liga Narodów. Maciej Rybus zakażony koronawirusem. Reprezentant opowiedział o swoim stanie zdrowia



Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (4):
  • tomas68 Zgłoś komentarz
    Teraz to sobie można latać z tym g..em na twarzy.
    • oli Zgłoś komentarz
      Do tych co śmieją się z chodzenia na "siłkę". 2-3 razy w tygodniu chodzę na saunę - 3x10 minut. Od kiedy zacząłem chodzić nie miałem nawet przeziębienia. Teraz wszystko
      Czytaj całość
      zamknięte i jedyne co mogę to klęczeć w kościele w towarzystwie starszych osób.
      • speed01 Zgłoś komentarz
        Rząd ma dać i koniec. Tak mówi pan celebryta, obrażony na cały świat bo przez parę tygodni nie pójdzie na "siłkę"...
        • Złocisty Zgłoś komentarz
          Pan Łukasz to chyba widział się ze św. Mikołajem, bo ochoczo chce rozdawać pieniążki budżetowe. Ale filozof to może sobie pobujać w obłokach i nikogo to nie dziwi.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×