WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Kimi Raikkonen stanął w obronie Maxa Verstappena. "Nie sądzę, aby próbował mnie celowo uderzyć"

Po wyścigu o Grand Prix Japonii fala krytyki zalała Maxa Verstappena. W obronie holenderskiego kierowcy stanął Kimi Raikkonen. - Nie sądzę, aby próbował mnie celowo uderzyć - mówi Fin o swoim incydencie z 21-latkiem.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Materiały prasowe / Ferrari / Na zdjęciu: Kimi Raikkonen

Już na początku sezonu wielu ekspertów krytykowało Maxa Verstappena za zbyt gorącą głowę, bo Holender doprowadził do kilku kolizji i w głupi sposób stracił punkty, co kosztowało go utratę szans na walkę o tytuł mistrzowski. Podczas ostatniego Grand Prix Japonii kierowca Red Bull Racing znów dał o sobie znać.

Najpierw na pierwszym okrążeniu Holender wypchnął z toru Kimiego Raikkonena, za co nałożono na niego karę pięciu sekund. Później nie odpuścił podczas walki z Sebastianem Vettelem, co zakończyło się wykręceniem "bączków" przez obu kierowców.

O ile Vettel bardzo krytycznie ocenił postawę swojego rywala, o tyle Raikkonen jest bardziej wyrozumiały. - Moja sytuacja z nim jest trudna do oceny. Wypadliśmy z toru i sam wiem, że czasem powrót do akcji jest utrudniony, gdy przejeżdżasz przez krawężniki. Nie jesteś w stanie wtedy idealnie prowadzić samochodu, nie panujesz nad nim. Nie wiem jednak, czy w przypadku Verstappena tak było - stwierdził 38-latek.

Kierowca Ferrari wątpi w to, by jego młodszy rywal celowo doprowadził do kontaktu. - Myślę, że gdybyśmy obaj pozostali na torze, to wątpię, aby doprowadził do takiej sytuacji, bo wiedziałby z czym to się wiąże. Nie sądzę, aby próbował mnie celowo uderzyć. Jednak ostatecznie do tego doszło - dodał Raikkonen.

Fin ma świadomość, że sam mógł uniknąć kontaktu z Verstappenem. - Próbowałem wyjść na zewnętrzną stronę toru i zostawić mu tyle miejsca, ile mogłem. Jednak Max wypadł poza tor i może nie był w stanie skręcić. Pewnie, w idealnym świecie powinienem był zostawić mu większą przestrzeń, ale nie wiem czy to by pomogło - podsumował.

ZOBACZ WIDEO Przepiękny gol Insigne przypieczętował zwycięstwo Napoli [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]


Wyścigi Formuły 1 można obejrzeć na żywo w Internecie na kanałach Eleven Sports dostępnych na platformie WP Pilot!

Czy Max Verstappen jeździ zbyt agresywnie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
motorsport.com

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • DragonEnterQt 2
    Ale ty jesteś tępy... W kółko to samo, plucie jadem i nienawiścią. Co ty masz z tym wentylem? Puszcza ci w rowerze, czy w odbycie?
    DaHool Wentyl to sobie moze marudzić,po prostu jest słabszy niż max,a niestety Maks to nie jest frajer i bardzo dobrze zrobił ze nie odpuscił temu szoferowi
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Łukasz Cz 0
    Coraz lepiej na sportowych faktach widzę. To nie Verstappen spowodował kolizję z Vettelem. To Vettel się wciskał mimo iż nie było miejsca, a Max był z przodu. Vettel nie zasługuję w tym sezonie na mistrzostwo. Tyle błędów popełnił, jak i samo ferrari ,,Bardzo dobre" Strategię swoim kierowcą dawało.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Pszczolek 0
    W artykule jest błąd, bo „bączka” wykręcił tylko płaczek
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×