WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

F1: Robert Kubica nie zna szczegółów urlopu Paddy'ego Lowe'a. "Nie ma go z nami w Australii"

- Nie ma tu z nami Paddy'ego Lowe'a i nic więcej nie wiem - w ten sposób Robert Kubica komentuje sytuację dyrektora technicznego Williama, który na krótko przed startem sezonu udał się na urlop. Ma to być zapowiedź odejścia Brytyjczyka z firmy.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
WP SportoweFakty / Katarzyna Łapczyńska / Na zdjęciu: Robert Kubica

Chociaż od momentu ogłoszenia urlopu przez Paddy'ego Lowe'a minął ponad tydzień, Williams nadal nie zabrał oficjalnie głosu w tej sprawie. Dyrektor techniczny nie pojawił się jednak w Australii, a w padoku Formuły 1 panuje przekonanie, że nie powróci już do pracy na swoim stanowisku.

- Nie ma tu z nami Padd'yego i nic więcej nie wiem. Nie wiem jak dokładnie wygląda jego sytuacja. Każdy w zespole musi jak najlepiej wykonać swoją robotę, moja rola się nie zmieniła - powiedział Robert Kubica w rozmowie z Eleven Sports.

Czytaj także: Kimi Raikkonen szczerze o piciu alkoholu

Odejście Lowe'a to następstwo problemów Williamsa u progu nowego sezonu. Zespół jako jedyny spóźnił się na testy w Barcelonie. W efekcie kierowcy przez ponad dwa dni musieli obserwować wydarzenia na torze w roli widza.

ZOBACZ WIDEO: Witold Bańka: Powrót Kubicy to niesamowita historia. Ktoś nagra o tym film

Gdy model FW42 udało się w końcu złożyć, program testowy Williamsa i tak nie został zrealizowany w pełni, bo zespołowi zabrakło części zamiennych. Kubica nie ukrywał wówczas swojej irytacji i powiedział, że przed Grand Prix Australii wie jedynie 20 proc. tego, co powinien.

Przy okazji rozmowy z Eleven Sports reprezentant Williamsa postanowił wrócić do tych słów. - Nigdy nie mówiłem, że jestem przygotowany na 20 proc. Bo jestem gotowy w 100 proc. Te słowa dotyczyły jedynie testów. Zrobiłem podczas nich 20 proc. tego, co chciałem. Nie mogę jednak tego już zmienić i nie ma sensu się nad tym rozwodzić - wyjaśnił Kubica.

Czytaj także: George Russell bez presji

Występ w Australii zainauguruje nowy sezon F1, a wielu ekspertów w roli faworyta do wygrania mistrzostw stawia Ferrari. Polak nie jest aż tak mocno przekonany, co do tego, że stajnia z Maranello w końcu pokona Mercedesa.

- Uważam, że Ferrari było w stanie nawiązać walkę o mistrzostwo już w zeszłym sezonie. Po testach w Barcelonie wydaje się, że są w dobrej formie. W F1 sytuacja zmienia się dynamicznie. Nie można mówić o faworytach całego sezonu, a bardziej poszczególnego wyścigu. Może Włosi są faworytem w Australii, ale nie byłbym pewny tego do końca. Bo tu nie zawsze w ostatnich latach wygrywał najszybszy samochód - podsumował Kubica.

Czy Robert Kubica zdobędzie punkty w Grand Prix Australii?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
Eleven Sports

Komentarze (1):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Kri100 0
    Po prostu uciekł lub zmuszono go do ucieczki, jakie to słabe. Współczuję Kubicy.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×