We wtorek poznaliśmy pierwszego finalistę Pucharu Polski. Na rywala czeka już Pogoń Szczecin. W środę na Stadionie Śląskim w Chorzowie Ruch zagra o dziewiąty w swojej historii finał prestiżowych rozgrywek.
Niebiescy tak wysoko w Pucharze Polski nie byli od dwunastu lat, kiedy w grze o finał w dwumeczu okazali się słabsi od Legi (0:0 i 1:2). Z kolei na finał Ruch czeka rok dłużej, w 2012 roku chorzowianie w Kielcach przegrali z... Legią 0:3.
Przy Cichej wraca się myślami do innej batalii z Wojskowymi. Tej z chłodnego października 1995 roku. Ruch, jako drugoligowiec po drugiej w historii degradacji (za kilka miesięcy wrócił do Ekstraklasy), podejmował Legię, uczestnika Ligi Mistrzów, który ostatecznie wyszedł z grupy.
Wówczas na Ruch nikt nie stawiał. Chorzowianie już w pierwszej akcji otworzyli wynik, Legia równie szybko wyrównała, ale po przerwie Niebiescy zadali drugi cios. Goście z Leszkiem Piszem, Jackiem Zielińskim czy Tomaszem Wieszczyckim w składzie atakowali do końca. Ruch dowiózł skromne prowadzenie i dotarł do finału, w którym pokonał w Warszawie GKS Bełchatów 1:0.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Aż miło popatrzeć. Takie gole nie padają często!
Teraz obie drużyny spotykają się w półfinale i obie mają swoje problemy. Ruch w 2025 roku wygrał tylko raz, w Pucharze Polski z Koroną Kielce. W lidze Niebiescy zawodzą i po słabszych występach znaleźli się poza strefą barażową. Z kolei dla Legii Puchar Polski to ostatnia szansa, aby zakwalifikować się do europejskich pucharów, w których w obecnym sezonie Legia radzi sobie bardzo dobrze.
Ruch nic już nie musi, goście mają nóż na gardle i w tym gospodarze mogą upatrywać swojej szansy. Wcześniej stres chorzowianom plątał nogi, teraz podobnie mogą czuć się rywale. - Myślę, że dla Legii to mecz sezonu w kontekście przyszłości tego klubu w sezonie kolejnym. Z mojej perspektywy musi to traktować jak mecz o wszystko. My chcemy podążać za naszymi marzeniami - przyznał Dawid Szulczek, cytowany przez klubowy portal.
Opiekun Ruchu w środę nie będzie mógł skorzystać z pauzującego za dwie żółte kartki Denisa Ventury. Uraz od dłuższego czasu leczy Patryk Sikora. Jakub Adkonis jest wypożyczony na Cichą z Legii i również grać nie może.
Ruch Chorzów - Legia Warszawa / śr. 2.04 godz. 18:00