Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Co trzeci Polak nie rusza się z kanapy. Fatalne wyniki naszej aktywności fizycznej

Jako pierwsi publikujemy badanie przeprowadzone przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych, które nie pozostawia złudzeń: Polacy nie żyją aktywnie, nie uprawiają sportu. Wolimy usiąść wygodnie przed telewizorem. Jesteśmy w europejskim ogonie.
Marek Bobakowski
Marek Bobakowski
Polacy nie uprawiają sportu Wolą kanapę i telewizor Getty Images / Polacy nie uprawiają sportu. Wolą kanapę i telewizor

Instytut Badań Rynkowych i Społecznych zakończył duży projekt (powstał dzięki wsparciu finansowemu Fundacji LOTTO im. Hanny Konopackiej), który miał na celu analizę aktywności fizycznej Polaków. Miał odpowiedzieć na pytania dotyczące czasu, jaki przeznaczamy na sport, jakie dyscypliny najbardziej lubimy, co sądzimy o infrastrukturze w najbliższej okolicy. Niestety, wnioski są dość smutne.

- Aktywny styl życia ważny jest w każdym wieku. Chcieliśmy sprawdzić, czy rodzice i dziadkowie regularnie się ruszają i tym samym dają dobry przykład swoim dzieciom i wnukom - mówi Marcin Duma, prezes Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych IBRiS.

Europa daleko z przodu

Czy przeznaczasz chociaż raz w tygodniu godzinę na rekreację, trening, albo po prostu spacer? Co trzeci Polak - nie. 

Poniższe wyniki wyglądają fatalnie.

Źródło: IBRiS, Źródło: IBRiS, "Bariery i szanse dla rozwoju aktywności fizycznej w Polsce".
A trzeba przyznać, że badanie zostało przeprowadzone jeszcze przed pandemią koronawirusa. Być może teraz te statystyki są jeszcze bardziej porażające (choćby przez zamknięte siłownie).

Jak wypadamy na tle innych europejskich krajów? Kiepsko. Niewiele ponad 10 proc. Finów kompletnie nie rusza się z kanapy, około 15 proc. Szwedów, Duńczyków czy Holendrów (źródło: Komisja Europejska). 

Niepokojące jest również to, że regularnie (czyli 3 i więcej razy w tygodniu) sport uprawia zaledwie 40 proc. Polaków. W krajach europejskich średnia przekracza grubo 50 proc.

Polacy wybrali: jazda na rowerze i spacery

Jak już się ruszymy z domu, wyłączymy telewizor i odstawimy chipsy, to najchętniej wsiadamy na rower lub po prostu spacerujemy. Ten sposób rekreacji wskazało aż 45 proc. badanych. Lubimy też pływać, uprawiać gimnastykę (czyli po prostu ćwiczyć) lub chodzić na siłownię.

Co ciekawe, w czołówce nie ma ani biegania, ani piłki nożnej.

Źródło: IBRiS, Źródło: IBRiS, "Bariery i szanse dla rozwoju aktywności fizycznej w Polsce".
- Jazda na rowerze to fantastyczny sposób na relaks nie tylko fizyczny, ale i psychiczny - twierdzi w rozmowie z WP SportoweFakty Adam Bielecki, nasz czołowy himalaista. - Człowiek jest w stanie "ułożyć" sobie w głowie wszystkie sprawy. Wraca do domu o wiele bardziej optymistycznie nastawiony do świata.

Jaki rodzic, takie dziecko

Autorzy badania zauważyli bardzo wyraźną zależność między aktywnością dorosłych (dziadków, rodziców) a dzieci. - W procesie zachęcania dziecka do ruchu bardzo ważna jest postawa starszych, szczególnie rodziców. Jeśli oni pozostają bierni, ich dzieci również nie będą aktywne fizycznie - można przeczytać.

Mimo to dzieci są dużo aktywniejsze niż dorośli. - Uff, i dobrze, bo to właśnie od dzieci wiele zależy - przekonuje Marcin Prus, były siatkarz, reprezentant Polski, który od lat prowadzi zajęcia z młodzieżą. - Musimy w nie inwestować, nie ma innego wyjścia. Inaczej będziemy mieli coraz bardziej chore i ociężałe społeczeństwo.

Źródło: IBRiS, Źródło: IBRiS, "Bariery i szanse dla rozwoju aktywności fizycznej w Polsce".
Również częściej niż rodzice czy dziadkowie wybierają sporty drużynowe: piłkę nożną czy siatkówkę.
Źródło: IBRiS, Źródło: IBRiS, "Bariery i szanse dla rozwoju aktywności fizycznej w Polsce".
Z dziećmi z roku na rok jest coraz gorzej

W ocenie aktywności fizycznej dzieci nieoceniony jest głos nauczycieli. - Żeby poznać różne perspektywy tego problemu, do badania zaprosiliśmy nie tylko uczniów. Cenne spostrzeżenia przekazali nam również nauczyciele wychowania fizycznego, którzy na co dzień mają kontakt z uczniami w szkole - mówi prezes Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych.

Niestety, ich ocena nie jest pozytywna. Nauczyciele zwrócili uwagę na to, że "z każdym rokiem dzieci są coraz mniej wytrzymałe. Trudność sprawiają im najprostsze ćwiczenia czy krótkie dystanse biegowe".

Największy problem jest z młodzieżą w ósmej klasie szkoły podstawowej i później w szkołach średnich. - Wtedy priorytetem staje się całoroczne przygotowanie do egzaminu szkolnego, a zwolnienia z lekcji wf-u są normą - można przeczytać w raporcie.

Recepta? Z badania wynika jasno, że rodzice dający przykład uprawianiem sportu, a nie siedzeniem na kanapie przed TV, bardziej zaangażowani nauczyciele wychowania fizycznego oraz rozwój infrastruktury sportowej w szkołach - to elementy, które mają największy wpływ na zachowanie dzieci i młodzieży.

Czytaj także: Klasy 1-3 wracają do szkoły, reszta musi poczekać. Nauczyciele WF-u: "Większość uczniów unika włączania kamer" >>

Czytaj także: Sportowcy robią dobrą minę do złej gry [WYWIAD] >>

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: imponujące umiejętności Piotra Liska. Jest rewelacyjny



Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (13):
  • Robertus Kolakowski Zgłoś komentarz
    Trzeba isc sladami Japonczykow w ich "zaibatsu" kompaniach, co pare godzin przerywa sie prace i robic sie 5. minut cwiczen fizycznych.
    • Montana Zgłoś komentarz
      Idziemy w ślady Amerykanów, życie staje się za wygodne. Ostatnio widziałem jak młoda matka wołała do kilkuletniego synka nie biegaj bo się spocisz!!! Tragedia, robią krzywdę swoim
      Czytaj całość
      dzieciom wychowując kaleki. Młodzież zamiast ganiać za piłką siedzi za komputerem wpiep... chipsy. Takich przykładów jest dużo. Takie mamy społeczeństwo .
      • Pan Byku Zgłoś komentarz
        Ja sobie wypraszam. Jestem osobą body positive a wy uprawiacie ewidentny body shaming. Jesteście zwykłymi fatfobami i fatszystami.
        • Ires Zgłoś komentarz
          Już to widzę jak ktoś pracuje fizycznie na 3 zmiany, pierwsze co zrobi w wolnym czasie to idzie uprawiać sport. Tsheh bądźmy poważni. Przecież normalne że będzie odpoczywał. Sport
          Czytaj całość
          amatorski jest dla dzianych gogusi którzy lubują się w manifestowaniu swojego ego i tyle. Czują potrzebę dominacji i bycia podziwianym przez innych a prawda taka że guzik z tego mają :) taki pracownik fizyczny przez 8 godzin spali jakieś 3000 - 4000kcal, w tygodniu 20 tys,a sportowiec ? A sportowiec godzinka, dwie i po zabawie, a potem smacznie śpi, jak ten co niby nie rusza się z kanapy
          • oli Zgłoś komentarz
            No i co w tym dziwnego? Od roku mówi się nam żeby siedzieć w domu, a w szczytowym okresie covidowej sraczki to nawet do lasu nie można było wejść bo mandat można było dostać. Jak
            Czytaj całość
            wprowadzamy podatek od cukru bo niby będziemy zdrowsi to powinniśmy dostawać zwrot od państwa za każdy dzień narodowej kwarantanny. Szybciej by się skończyła i ludzie zaczęliby się ruszać.
            • dopowiadacz Zgłoś komentarz
              Chyba tego młodzieńca widziałem wśród " obrońców Kościoła " , wymachiwanie teleskopową pałką to też aktywność i odpoczynek się należy .
              • robciokrecik Zgłoś komentarz
                Ale jak to! Badania przy pierwszym lockdownie wskazywały, że do biegania ruszy z 70% społeczeństwa :-). Poza tym z kanapy po wypiciu piwa trzeba iść do kibla, a to też jakiś ruch :-)
                • Zbigniew Andrzej Adamski Zgłoś komentarz
                  Bez przesady,nie jest tak źle.Mi leci 75 lat i kaloryfer na brzuchu jest.
                  • Maja 28 Zgłoś komentarz
                    Ja w swoim mieszkaniu jeden pokój przerobiłam na domową siłownię. Mam w niej bieżnię, wioślarza, sztangielki i mały Atlas do ćwiczeń. Wygospodarowałam nawet kąt do jogi. Ćwiczę
                    Czytaj całość
                    tam dwa razy dziennie. Przed epidemią co drugi dzień chodziłam do Aquasfery pływać. W pracy wykupili nam( korpo) kartę Sport, dzięki której każdy może za darmo chodzić na wybrany rodzaj aktywności. np na fitness, czy pływalnię itp. To bardzo mobilizuje, bo jak dali, to szkoda, żeby się zmarnowało
                    • Zigzag Zgłoś komentarz
                      Jak się popatrzy na ulicy po ludziach to już młodzi grubawi. 20 latek a z bebzunem piwnym.
                      • Maja 28 Zgłoś komentarz
                        Bo w Polsce jest taki model społeczny- kobieta charuje przy garach i innych pracach domowych, opiekuje się dziećmi, a facet- leży na kanapie z piwem w łapie i oglada telewizję.. W domu
                        Czytaj całość
                        nie pomaga nic. I stroni od dzieci, bo mu przeszkadzają. W internecie są tabele, ile pochłaniają energii prace domowe, typu pranie, prasowanie, mycie okien, podłogi itp. Otóż takie prace to najlepszy fitness na świecie. Utrata kalorii porównywana do biegu, jazdy na rowerze.. Poza tym kobiety na ogół jedzą inaczej. Wolą warzywa, surówki. A faceci- kawał tłustego mięcha, najlepiej smazonego i piwo. A pół litra piwa, to 300kkalorii-tyle, ile obiad.Wódka to też ogromna ilosć kalorii. Mały kieliszek= ponad 100 kkal.Jak dodamy do tego leżenie na kanapie to potem stądtłuste brzuchy, nadciśnienie, i wcześniejsze zgony.
                        • Ires Zgłoś komentarz
                          Większość pewnie odpoczywa po pracy? Nie każdy jest urzędasem, biurewką czy inną ciepłą kluchą która ma czas i siłę na bawienie się w udawanie sportowca , niektórzy po prostu
                          Czytaj całość
                          ciężko pracują
                          • Tomek z Bamy Zgłoś komentarz
                            Musze powazna rozmowe z moim kumplem Boczkiem przeprowadzic. Straszny len w pracy sie zrobil,po swietach przytyl z 7kg i ledwo miesci sie w ukladarce.
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×