WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

ROK CUP Poland po raz trzeci

Na Autodromie w Słomczynie odbyła się trzecia seria pucharu ROK CUP Poland, która była zarazem pierwszą serią Kartingowych Mistrzostw Polski.
 Redakcja
Redakcja
Materiały prasowe

Wejdź na TYPER.WP.PL, twórz własne ligi i typuj wyniki meczów!

Najmłodsi kierowcy, czyli BABY ROK, przyzwyczaili nas już do tego, że potrafią walczyć jak zawodowcy. Emocji w tej kategorii dostarczył Mikołaj Kania i Franek Czapla - obaj startowali z pierwszej linii i walczyli wielokrotnie zmieniając się miejscami. Do walki włączył się Gleb Protasov, który umiejętnie wykorzystywał błędy rywali zbliżając się do liderów. Franek i Mikołaj walczyli tak zacięcie, że w końcu doszło do kontaktu przez co Franek Czapla wypadł poza tor i stracił szanse na podium. Zamieszanie umiejętnie wykorzystał Gleb, który objął prowadzenie i nie oddał go już do mety. O trzecie miejsce zacięcie walczył Kacper Wojdyła i Kacper Turoboyski, ale to Wojdyła był tym razem szybszy.

Nieco starsi, czyli MINI ROK, dostarczyli również ogromnych emocji. Do samego końca wyścigu nie było pewne, kto sięgnie "po złoto". Startujący z pierwszej linii Karol Pasiewicz i Maciej Banaś początkowo utrzymywali swoje lokaty. Do walki o pozycję lidera szybko dołączył Piotr Protasiewicz i cała trójka dyktowała tempo a zawodnicy wielokrotnie przeprowadzali ataki. W walce najlepszy okazał się Piotr Protasiewicz, a tuż za nim linię mety minęli kolejno Maciej Banaś i Karol Pasiewicz.

W JUNIOR ROK start z pierwszej linii zapewnili sobie Aleksander Klimaszewski i Marcel Kuc. Adrian Janicki, który świetnie radził sobie podczas tych zawodów finał zaczynał z 11. miejsca, gdyż w przed finale otrzymał karę +10s. Pojedynkujący się Aleksander i Marcel dostarczyli widzom ogromnych emocji, ale przez ich pojedynki obaj tracą tempo przez co do walki włączyli się Mateusz Lenart i Adam Szydłowski. Momentami na pozycji lidera jechał też Mateusz Lenart, ale inni też nie odpuszczali, zwłaszcza Filip Zagórski, który wykorzystując błędy rywali objął prowadzenie i ostatecznie zwyciężył. Jadący z tyłu Adrian Janicki systematycznie odrabiał straty, ale wyścig ukończył na 4. miejscu. Jako drugi zameldował się Adam Szydłowski a Mateusz Lenart zajął 3. miejsce.

W wyścigu łączonym GP14 i GP25 widzieliśmy wiele akcji. Już na starcie doszło do kontaktu Huberta Kowalczyka (GP14) z Arielem Piotrowskim (GP25) a jego skutkiem było zakończenie wyścigu przez Huberta. Dobry start zaliczył natomiast Marcin Zając, który przez chwilę objął prowadzenie by po kilku zakrętach przegrać z wyprzedzającym go Igorem Lejko. Jadący z przodu Igor systematycznie zwiększał przewagę nad resztą stawki a o drugie i trzecie miejsce zacięcie walczyło kilku kierowców, w śród nich Karolina Janicka i Marcel Prokscha-Koppen. Szymon Urbaniak, który po problemach w Q1 i nieobecności w Q2 musiał startować z ostatniego 14 miejsca szybko odrabiał straty. Podczas pojedynku Marcina Zająca i Szymona Urbaniaka doszło do kontaktu, przez co Marcin stracił szansę walki o podium i spadł na 5 a później 7 miejsce. Całą sytuację przeanalizowali sędziowie i nałożyli na Szymona karę wykluczenia z wyścigu. Na sytuacji skorzystał najbardziej Marcel który linię mety minął drugi. Karolina Janicka, która walczyła zarówno z zawodnikami swojej kategorii i kategorii GP 25 zameldowała się trzecia.

W GP25 od początku prowadził Adrian Marcinkiewicz. Tuż za nim jechali bardzo blisko Daniel Zając i Mariusz Szymczak. Z okrążenia na okrężnie Adrian powiększał przewagę, a o drugie miejsce walczyli wspomniani Daniel i Mariusz. Reszta stawki GP25 była za daleko aby podjąć walkę. Do końca wyścigu zawodnicy nie zmienili pozycji.

ROK SHIFTER – to popis Lukasa Korbeli, który w ten weekend był bezkonkurencyjny. Potwierdził to w finale, startując bardzo dobrze, obejmując prowadzenie i nie oddając go do mety. Do walki o drugie i trzecie miejsce dochodziło pomiędzy Mikołajem Grzybem, jego bratem Wojtkiem, ale z okrążenia na okrążenie rosła przewaga Michała. Z tyłu stawki zaciekle walczył Dominik Zając z Mikołajem Cegielskim i po kilku podejściach Mikołaj wyszedł na prowadzenie. Startujący z 3 linii Tomasz Gryc spowodował falstart, ale nałożona kara nie zmieniła jego końcowej lokaty. Wyścigu niestety nie ukończył Łukasz Borowski.

Klasyfikacja sezonu po 3 seriach ROK CUP Poland:

BABY ROK:
1. Kania Mikołaj / 192 pkt.
2. Czapla Franciszek / 184 pkt.
3. Przyrowski Jan / 159 pkt.
4. Derebecki Antoni / 120 pkt.
5. Liszka Franciszek / 114 pkt.

MINI ROK:
1. Protasiewicz Piotr / 236 pkt.
2. Pasiewicz Karol / 205 pkt.
3. Banaś Maciej / 153 pkt.
4. Szablewski Jakub / 150 pkt.
5. Grabowski Kamil / 106 pkt.

JUNIOR ROK:
1. Szydłowski Adam / 189pkt.
2. Zagórski Filip / 187 pkt.
3. Janicki Adrian / 173 pkt.
4. Lenart Mateusz / 136 pkt.
5. Palmirski Franciszek / 100 pkt.

ROK GP14:
1. Lejko Igor / 247 pkt.
2. Urbaniak Szymon / 148 pkt.
3. Zając Marcin / 137 pkt.
4. Janicka Karolina / 116 pkt.
5. Kowalczyk Hubert / 110 pkt.

ROK GP25:
1. Marcinkiewicz Adrian / 199 pkt.
2. Zając Daniel / 190 pkt.
3. Szymczak Mariusz / 184 pkt.
4. Piotrowski Ariel / 165 pkt.
5. Pokojowczyk Jacek / 102 pkt.

ROK SHIFTER:
1. Grzyb Wojciech / 219 pkt.
2. Cegielski Mikołaj / 146 pkt.
3. Grzyb Michał / 134 pkt.
4. Zając Dominik / 94 pkt.
5. Korbela Lukas / 85 pkt.

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. prasowa

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×