KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Kolarstwo. Franciszek Gustowski trenuje nawet na szpitalnym łóżku. Ma żal do kierowcy, który uciekł z miejsca wypadku

Franciszek Gustowski przebywa w szpitalu po tym, jak jadąc na rowerze został potrącony przez samochód. Jego córka Daria Gustowska przyznaje, że ojcu jest przykro z powodu zachowania kierowcy.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk
Franciszek Gustowski z córką Darią Gustowską Archiwum prywatne / Na zdjęciu: Franciszek Gustowski z córką Darią Gustowską

W sobotę Franciszek Gustowski wygrał wyścig amatorów w Sobótce. Znów świętował z najbliższymi i planował już kolejne starty. W środę 15 lipca przed południem tradycyjnie przebrał się w kolarski strój, wziął swój rower i kręcił kolejne kilometry po okolicy. Mimo 78 lat nie zamierza odpuszczać żadnych jazd, a układający mu treningi Bartosz Huzarski mówi, że to jedyny człowiek, który w stu procentach realizuje plany treningowe. 

W środę doszło jednak do dramatycznego i bulwersującego wypadku. Pan Franciszek jadąc przez miejscowość Przezdrowice został potrącony przez samochód. Jego kierowca nie udzielił mu pomocy i zbiegł z miejsca zdarzenia. Uciekał z roztrzaskaną przednią szybą. Policja już go znalazła. Nieoficjalnie wiemy, że to mężczyzna w średnim wieku z położonych obok Świątnik. Został zatrzymany na 48 godzin.

Najbardziej boli zachowanie kierowcy

Gustowski trafił do szpitala we Wrocławiu. Tam jest pod dobrą opieką lekarzy. Stosuje się do ich wszystkich zaleceń. W sobotę pan Franciszek ma przejść operację złamanego kręgosłupa. 78-latek ma także złamane żebra, kość łonową do biodrowej i uszkodzone płuco. Nie poddaje się, walczy. I wie, że wygra kolejny wyścig. Wspierają go w tym nie tylko najbliżsi, ale też ludzie z całej Polski.

ZOBACZ WIDEO: Kolarstwo. Tour de Pologne pierwszym wyścigiem etapowym w sezonie. "Zgłaszają się wielkie nazwiska!"

Jednak to nie złamania sprawiają największy ból. - Na drodze może się zdarzyć wszystko. Nie ma co człowieka od razu wieszać. Też rozumiem, że mógł być w szoku, czy się wystraszyć. Ale powinien się zatrzymać, chociaż zadzwonić na pogotowie. Tacie jest przykro, że tak został potraktowany przez tego kierowcę. On by tak w życiu drugiego człowieka nie potraktował - powiedziała nam Daria Gustowska, córka pana Franciszka.

Wypadku Gustowski nie pamięta. Doszło do wstrząśnienia mózgu i dlatego doszło do utraty pamięci krótkotrwałej. Pechowego zdarzenia nikt już nie wspomina. Najważniejszy jest powrót do zdrowia. - Tata nie jest mściwy, roszczeniowy, więc już pewnie mu wybaczył. U nas w rodzinie nikt nie jest taki, by piętnować człowieka. Na pewno karę musi ponieść. Tata miał szczęście - dodała pani Daria.

Drugi wypadek

To nie był pierwszy wypadek na rowerze pana Franciszka. Wcześniej na jednym z treningów kierowca zepchnął go do rowu. Wtedy zatrzymał się, zapytał, czy coś się stało. Tym razem kierujący uciekł z miejsca zdarzenia. Gustowskiego uratowała osoba, która przejeżdżała chwilę później. To ona zadzwoniła na policję i pogotowie. 

- Tata już raz został zepchnięty przez auto i wpadł do rowu. Obdarł sobie łokieć i kolano. Gdy kierowca zapytał go, czy jest wszystko w porządku, tata zobaczył, że jest okej i tylko powiedział: "panie, uważaj jak jeździsz, bo kiedyś kogoś zabijesz". Wsiadł na rower, dokończył trening i wrócił do domu - wspomina Daria Gustowska.

Pan Franciszek na drodze jest uważny. Rozgląda się, uważa na siebie, stara się nie stwarzać niebezpiecznych sytuacji. Na rowerze jeździ niemal całe życie. Gdy dowiedział się o tym, jakie wsparcie dostaje od internautów, wzruszył się i ucieszył. Za pośrednictwem córki przekazał nam, że jeśli nawet jedna osoba dzięki jego historii zacznie trenować, to będzie z tego bardzo zadowolony.

Co roku wjeżdża na Ślężę

A jego historia jest bez wątpienia inspirująca. Mimo 78 lat pan Franciszek nie ma nadciśnienia ani innych chorób. Jedyne tabletki jakie bierze, to witaminy i suplementy. Już myśli o powrocie na rower. Na szpitalnym łóżku trenuje nogami, tak jakby kręcił kolejne kilometry. 

Na rowerze jeździł już w młodości. Gdy założył rodzinę, musiał zrezygnować ze sportu. Wrócił do niego na 70. urodziny. Gdy w Sobótce organizowano wyścig z okazji jubileuszu kolarskiego klubu, wziął udział w honorowym wyścigu. - Zaczął się przygotowywać i tak się wciągnął, że od tamtej pory trenował codziennie po 100 kilometrów. Czy śnieg, deszcz, to dla niego nie była przeszkoda. On po prostu jeździł - dodała córka kolarza-amatora.

Gustowski to mistrz Polski w swojej kategorii wiekowej. Odnosi duże sukcesy, wygrywa wyścigi. To jego druga młodość. To, że trenuje mniej, jest zasługą Bartosza Huzarskiego. Namówienie pana Franciszka, by rzadziej jeździł na rowerze łatwe nie było. - To jest jego życie. Sukcesy i jazda na rowerze dodały mu skrzydeł i wigoru - cieszy się pani Daria.

Pan Franciszek ma coroczną tradycję. W Nowy Rok bierze rower i wjeżdża na Ślężę. Kto tam był, wie, jak bardzo wymagająca jest to trasa. - Nawet moi koledzy mówią, że mają po 40 lat, a nigdy z moim ojcem nie pojechaliby na rower. Tato od zawsze był silny i pełen życia - śmieje się Gustowska.

Czytaj także:
78-letni kolarz potrącony podczas treningu. Kierowca zbiegł z miejsca wypadku
Kolarstwo. Kolejny bulwersujący wypadek. 78-latek walczy o życie. Policja już wie, kto go potrącił

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (18)
  • eusebio11 Zgłoś komentarz
    Stary dziadu w domu niech siedzi, a nie nieustannie pakuje się pod samochody.
    • Paweł Kaźmierczak Zgłoś komentarz
      kolejny śmieć za kierownicą. Mam nadzieję, że będzie rodzinie ofiary wypłacać dożywotnie rente.
      • erte Zgłoś komentarz
        kiedyś też jeździłem na rowerze, ale to były lata siedemdziesiąte. Na drogach było pusto, ale nawet wtedy zdażały się śmiertelne wypadki. Teraz wyjazd na drogę to jak wyjazd na
        Czytaj całość
        wojnę . Nigdy bym się nie odważył. Szczególnie w tym wieku. Za dużo pijaków , za duży ruch, za duże ryzyko.
        • bleszek Zgłoś komentarz
          Bardzo mnie boli brak instynktu wśród "kolarzy " w wieku bardzo dojrzałym. Czy wy naprawdę nie potraficie uprawiać ogródka albo coś równie szalonego? Dał wam Bóg zdrowie a
          Czytaj całość
          wy wcale tego nie szanujecie. Szurkowski też leży a jego pasja teraz to kłopot dla calej rodziny. Nigdy nie choruje , jeździ na Ślęzę ...i co? ....78 lat to 78 lat. W tym wieku zdarzają się różnego rodzaju zawroty i cuda neurologiczne. W tym wieku trzeba myśleć o znacznym ograniczeniu używania samochodu a nie tylko roweru. Zapamiętajcie sobie 80 letni sportowcy - PYCHA KROCZY PRZED UPADKIEM. Co chcecie pokazać i komu??? Może rząd ma się dowiedzieć że w tym wieku można pracować? Mimo wszystko życzę powrotu do zdrowia i jest mi naprawdę przykro że nie potrafił PAN uszanować tego co nie każdemu jest dane.
          • szlomo Zgłoś komentarz
            W sobotę pan Franciszek ma przejść operację złamanego kręgosłupa. 78-latek ma także złamane żebra, kość łonową do biodrowej i uszkodzone płuco. I wyobrazcie sobie jego córka
            Czytaj całość
            Daria Gustowska przyznaje, że ojcu jest przykro z powodu zachowania kierowcy.Nie wazne sa obrazenia ,powazne obrazenia ,a jemu jest zal kierowcy .
            • szlomo Zgłoś komentarz
              Jego córka Daria Gustowska przyznaje, że ojcu jest przykro z powodu zachowania kierowcy. Powtarzam ,ze juz mi tu cos smierdzi . Przewaznie ,a raczej zawsze pietnuje sie bandyte ,a ten
              Czytaj całość
              jeszcze jak mysle byl pijany .Bardzo delikatnie piszecie o sprawcy .
              • szlomo Zgłoś komentarz
                Nieoficjalnie wiemy, że to mężczyzna w średnim wieku z położonych obok Świątnik. Został zatrzymany na 48 godzin.Juz mi tu cos smierdzi .Co mnie interesuje biografia rowerzysty ,ja
                Czytaj całość
                chce wiedziec czy kierowca byl trzezwy i konsekwencje wyciagniete w stosunku do niego .
                • Taras Szewczenko Zgłoś komentarz
                  rowerzyści nie czujcie się jak panowie drogi bo nie jesteście choćby dlatego, że jesteście na przegranej pozycji w starciu z samochodem! trzymajcie się pobocza nawet jak macie wypasione
                  Czytaj całość
                  kolarzowki. pilnujcie przepisów drogowych, bo zawsze znajdzie się bydlak kierowca dla którego jesteście intruzami! pisze to ja który tygodniowo przejeżdża ok 200 km.
                  • Damian Adamczuk Zgłoś komentarz
                    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×