King Szczecin samodzielnym liderem Orlen Basket Ligi! Ma w tym momencie najwięcej zwycięstw (16) i tyle samo porażek (6), co WKS Śląsk Wrocław (bilans 15-6). Drużyna Macieja Majcherka w meczu na szczycie ligi pokonała rywali z Dolnego Śląska 90:81.
Gospodarze mieli do przerwy 10 punktów zaliczki, ale WKS Śląsk szybko odrobił straty i wyszedł nawet na prowadzenie. Finisz był jednak decydujący. Tam od stanu 76:76 King zaliczył zryw 7-0 (83:76) i nie oddał już kontroli do samego końca.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Lamine Yamal zaskoczył kibiców
Podczas tamtego zrywu szczecinian po faulu technicznym otrzymali Jakub Urbaniak oraz trener wrocławian, Ainars Bagatskis. Tomasz Gielo miał trzy rzuty wolne i wszystkie trafił. Gospodarze przez cały wieczór wykonywali w sumie aż 35 takich prób - wykorzystali 25.
Kapitalny był Przemysław Żołnierewicz. Reprezentant Polski w niespełna 26 minut rzucił 25 punktów, trafiając 10 na 16 rzutów z gry. Anthony Roberts dodał 17 oczek.
Dla osłabionego brakiem Kadre Graya WKS Śląska 18 punktów wywalczył Noah Kirkwood. Błażej Kulikowski miał 100-proc. celności, w 18 minut wywalczył 13 oczek. Słabiej wypadł Issuf Sanon. Ten w poniedziałek zapisał przy swoim nazwisku tylko osiem punktów (4/12 z gry) i cztery straty.
Wynik:
King Szczecin - WKS Śląsk Wrocław 90:81 (19:20, 32:21, 21:28, 18:12)
King: Żołnierewicz 25, Roberts 17, Popović 15, Gielo 12, Roach 7, Dandridge 7, Freidl 4, Kostrzewski 2, Novak 1.
WKS: Kirkwood 18, Penava 14, Djordjević 14, Kulikowski 13, Sanon 8, Nizioł 6, Urbaniak 6, Williams 2, Wiśniewski , Nunez 0.