Kapitalne starcie dwóch czołowych drużyn ligi NBA. Denver Nuggets najpierw odrobili cztery punkty straty w niecałą minutę i doprowadzili do dogrywki, a później wygrali dodatkową odsłonę 12:10, triumfując ostatecznie 136:134.
Gwiazdor San Antonio Spurs, Victor Wembanyama miał rzut na zwycięstwo w regulaminowym czasie gry, ale pomylił się z półdystansu.
ZOBACZ WIDEO: Byliśmy na meczu przy Łazienkowskiej. Oprawa kibiców zaparła dech
Bohaterem ekipy z Kolorado został Jokić, który trafił ważny rzut na finiszu dogrywki. Serb w sobotę zapisał przy swoim nazwisku aż 40 punktów, trafiając 13 na 25 rzutów z gry i 13 na 15 wolnych, a ponadto miał osiem zbiórek i 13 asyst.
- Zapłaciłbym, żeby oglądać mecze tych dwóch drużyn - mówił później w rozmowie z mediami trener Nuggets, David Adelman.
Gościom na nic zdały się 34 oczka, 18 zbiórek, siedem asyst i pięć bloków Wembanyamy. - To był niesamowity mecz. Jeden z najlepszych w tym sezonie. Żałuję, że nie udało się go nam zamknąć, kiedy mieliśmy szansę - tłumaczył Francuz.
Nuggets po tym zwycięstwie mają bilans 50-28 i są na czwartym miejscu w Konferencji Zachodniej, a Spurs 59-19 i plasują się na fotelu wicelidera.
Wyniki:
Miami Heat - Washington Wizards 152:136 (36:32, 41:25, 45:34, 30:45)
(Jaquez Jr. 32, Ware 24, Wiggins 21 - Riley 31, Cooper 20)
Denver Nuggets - San Antonio Spurs 136:134 po dogrywce (36:43, 29:29, 27:24, 32:28, 12:10)
(Jokić 40, Braun 21, Johnson 17 - Wembanyama 34, Castle 20, Champagnie 18, Vassell 18)
Philadelphia 76ers - Detroit Pistons 93:116 (31:41, 29:30, 21:24, 12:21)
(Maxey 23, George 20 - Harris 19, Duren 16, Jenkins 16)