Po upadku drużyny CSKA Moskwa Becky Hammon stała się wolną zawodniczką. Po jedną z największych gwiazd żeńskiej koszykówki sięgnął szybko mistrz Hiszpani, zespół Ros Casares Walencja. Zawodniczka najpierw związała się z nowym klubem umową obowiązującą do końca 2009 roku, a potem kontrakt został przedłużony do końca sezonu. Już teraz jednak wiemy, że umowa ta nie zostanie w pełni zrealizowana, gdyż Hammon nie ma już w kadrze drużyny z Walencji.
- Jest dużo powodów, dla których zdecydowałam się podjąć właśnie taką decyzję - powiedziała serwisowi fibaeurope.com Hammon. - Główną przyczyną jest jednak fakt zmęczenia mojego ciała, mojego umysłu. Potrzebuję przerwy przed rozpoczęciem sezonu w WNBA. Muszę odpocząć od hoteli, od lotnisk, od męczących podróży. Myślę, że moi fani są zadowoleni właśnie z tego powodu, że zdecydowałam się podjąć taką decyzję.
Amerykanka legitymująca się rosyjskim paszportem zdążyła rozegrać 10 meczów w barwach drużyny z Walencji w Eurolidze koszykarek. Średnio na parkiecie spędzała niespełna 20 minut i w tym czasie notowała średnio 9,4 punktu, 1,6 asysty i 1,4 zbiórki. - Chcę bardzo podziękować całej organizacji Ros Casares za mój czas spędzony w Hiszpanii, a jeszcze bardziej chcę podziękować moim koleżankom z drużyny. To właśnie one były najboleśniejszym powodem, dla którego moja decyzja była tak bardzo trudna dla mnie. Życzę im jak najlepiej i zza oceanu będę im mocno kibicowała w drodze do Final Foul i triumfu w całych rozgrywkach - komentowała sprawę Hammon.
- Technicznie stałam się teraz wolną zawodniczką i mogłabym grać dla innego zespołu. To jednak zdecydowanie nie jest w moich planach - zakończyła była już rozgrywająca Ros Casares.
Hammon 9 marca miała wystąpić w Meczu Gwiazd Euroligi koszykarek. Po odejściu z Ros Casares jasne stało się jednak, że w tym meczu nie wystąpi. W Gdyni zastąpi ją Hana Horakova, która na co dzień reprezentuje czeską drużynę Frisco Sika Brno.