Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Lokaut: Ultimatum Sterna dla zawodników

Sobotnie rozmowy nie przyniosły skutku. David Stern dał zawodnikom ultimatum: jeśli nie zaakceptują ostatniej propozycji, to kolejna będzie już tylko gorsza. Wszystko wskazuje jednak na to, że zgody graczy nie będzie.
Jacek Konsek
Jacek Konsek

Liga zaproponowała podział zysków sięgający do 51 proc. na korzyść zawodników. Według prawników związku graczy tak naprawdę jest to 50,2 proc., a osiągniecie 51 proc. jest praktycznie niemożliwe. Podział ten miałby bowiem być uzależniony od sytuacji ekonomicznej.

Gracze chcą jednak stałego podziału zysków na poziomie 51 procent. Warto zauważyć, że ze swoimi żądaniami zeszli o kolejny punkt procentowy. Póki co nie ma na to zgody ze strony NBA.

Co ciekawe, David Stern ostrzegł graczy, że jeśli nie zaakceptują tej propozycji do środy, to kolejna będzie już dużo gorsza. Mówi się o 47. proc.

- Gracze nie będą zastraszani. Oni chcą grać i oczekują sezonu, ale nie będą poświęcać się przy takich groźbach czy zastraszaniach - ostro zareagował Jeffrey Kessler, adwokat unii zawodników.

Sobota była 128 dniem lokautu.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
ESPN

Komentarze (8):

  • maciej Zgłoś komentarz
    Startowali z 57% bo tyle sobie wynegocjowali poprzednio. Ponadto nikt tym prezesom nie każe podpisywać kontraktów z kosmosu (np. Arenas czy Lewis). No i tak jak pisał Dżej mi też się
    Czytaj całość
    wydaję że zawodnicy bardziej są elastyczni w rozmowach bo rozumieją sytuację. A przecież obie strony mają zapewne ekonomistów którzy wiedzą jaki podział zysków będzie oznaczał stratę lub zysk. A co wyrównania szans klubów mniej atrakcyjnych, to chyba muszą wewnątrz NBA załatwić tą sprawę, aby kluby z mniejszych ośrodków były mocniejsze, czyli żeby podział zysków był równy dla każdego. W NFL jakoś sobie radzą i np Green Bay albo Pittsburgh cały czas są na topie. No i pozatym to zawodnicy robią kasę, a nie Stern lub Cuban, a więc chcą to co im się należy.
    • do dzej Zgłoś komentarz
      Ale zauważ z jakich pozycji poszczególne strony startowały do negocjacji. Zawodnicy byli już tak bardzo przepłaceni, że nawet te 53% brzmi trochę śmiesznie. Ja właścicieli rozumiem o
      Czytaj całość
      tyle, że dla kilku klubów jest to walka o być albo nie być w lidze. Wyobraź sobie klub NBA jako zwykłe przedsiębiorstwo, co z tego, że bardzo dobry pracownik przystaje na pensję obniżoną o 4% czy 6%, skoro pracodawcy i tak nie stać go zatrudnić ?? Ten biznes musi być opłacalny dla obydwu stron, a w NBA z wyjątkiem klubów atrakcyjnych marketingowo, takich jak LA Lakers, Knicks, Bulls, Celtics czy Heat, reszta przeżywa kłopoty. Nawet mistrz z Dallas, bo Cuban od wielu lat do interesu dopłaca.
      • dzej Zgłoś komentarz
        zobaczmy. było 57% dla zawodnikow. po wygasnieciu umowy zawodnicy zrzekli sie z uczciwie przyslugujacych im pieniedzmi i proponowali 53%. W chwili obecnej zjechali do 51%. natomiast kluby przez
        Czytaj całość
        4 miesiacie swoje stanowisko zmienilo z 50% na 50,2%. widac jak na dloni kto chce sie dogadac, a kto nie
        • hu Zgłoś komentarz
          Mnie już cała ta sytuacja śmieszy, jasne można się upierać i walczyć o swoje i uważam, że każdy zawodnik powinien być wygradzany, tak żeby był zadowolony, ale oni w tych Stanach
          Czytaj całość
          już przesadzają, zawodnicy nie walczą o jakieś sumy potrzebne do minimalnej egzystencji, ale o grube miliony, może z polskiej perspektywy trudno to zrozumieć, ale chyba nie zbiednieją, jak będą mieli mniej o te parę procent. Dawniej gwiazdy większego formatu, grały za nieporównywalnie mniej i było dobrze.
          • West Zgłoś komentarz
            Ja jestem po stronie Sterna. Murzynkom sie w glowach poprzewracalo od tych latwych zarobkow.Na swiecie kryzys finansowy, kazdy czlowiek haruje od rana do wieczora aby sie utrzymac na powierzchni
            Czytaj całość
            a ci za glupie wrzucanie pilki do kosza zadaja niebotycznych kwot.Juz zapomnieli jak w slumsach dziadowali. Stern powinien ich wyslac do szkoly na nauke ekonomii, moze wtedy by zrozumieli co to znaczy zacsanie pasa w sytuacji ogolnoswiatowego krachu finansowego.
            • link Zgłoś komentarz
              no tak walczą bo jak ulegną to sobie jeden z drugim nie kupi nowych kolczyków ;)
              • tadek Zgłoś komentarz
                Dla mnie jest oczywiste jedno. Jest kontrakt to trzeba go wypełnić. Kluby same są sobie winne że oferowały graczowi np. 5 letni kontrakt i 100 mln dolarów. A po 2 latach mamy kryzys i się
                Czytaj całość
                gotują. Zawieramy kontrakty max na 2 lata i jak się zmienia sytuacja ekonomiczna zmieniamy reguły. Rozrzutność klubów i pazerność zawodników. Jak dla mnie to niech sobie siedzą w lokaucie i rok, zbiednieją i jedni i drudzy, w nowym sezonie wrócą potulni jak baranki i brak kasiurki na koncie sam zmusi ich do porozumienia.
                • Tato. Zgłoś komentarz
                  Coś mi się wydaję, że w tym roku nie obejrzymy meczy NBA.
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×