WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

U-16 European Championship Women w pigułce

Mistrzostwa Europy w koszykówce kobiet U-16 w Katowicach dobiegły końca. Mistrzyniami Europy zostały Hiszpanki, które w finale po znakomitym pojedynku pokonały Włoszki. Trzecie były Francuski, a Polki rywalizację na Starym Kontynencie zakończyły na pozycji numer 6. Dla polskich łowców talentów z pewnością była to znakomita okazja do podpatrzenia najlepszych młodych talentów w europejskiej żeńskiej koszykówce. A teraz Mistrzostwa w pigułce.
Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk

Występ polskiej reprezentacji

Polki zakończyły rywalizację na szóstej pozycji, co z pewnością jest sukcesem kadry prowadzonej przez Andrzeja Curyla. Warto jednak powiedzieć, że duże znaczenie miało tu losowanie rywali. W fazie grupowej Polki pewnie pokonały Węgierki, później uległy Włoszkom, a na koniec po dramatycznym boju pokonały jednym punktem słabiutkie Serbki. Tym samym z drugiego miejsca Polki przeszły do kolejnego etapu. Tutaj kluczowym meczem okazał się pierwszy pojedynek z Rosjankami. Rywalki były chyba największym rozczarowaniem turnieju, gdyż zamiast walczyć o medale przegrywała mecze ze zdecydowanie niżej notowanymi rywalkami, takimi jak właśnie Polska. Chwała naszym dziewczynom za to, że potrafiły wykorzystać słabość rywala i wygrać to spotkanie. Kolejnym meczem była konfrontacja z faworyzowaną Hiszpanią i tutaj nie było już mowy o nawiązaniu walki. W kolejnym meczu przyszła kolej na najsłabszą w grupie Białoruś i spokojną wygraną. Ostatni mecz w tej fazie okazał się decydujący o tym ,czy Polki zagrają o 5 czy 7 miejsce. Udało się pokonać przeciętne Turczynki i zapewnić sobie udział w meczu o 5 miejsce, co niewątpliwie już było ogromnym sukcesem naszej kadry. Mecz o piąte miejsce przeciwko Belgijkom należy po prostu przemilczeć… Podsumowując. Polska wywalczyła szóste miejsce bezlitośnie wykorzystując łaskawy dla niej los.

Poziom sportowy imprezy

Wydawać by się mogło, że najmłodsze koszykarki nie mogą stworzyć ciekawego widowiska. A jednak! Pojedynki Hiszpanek, Francuzek, Włoszek czy Belgijek oglądało się z największą przyjemnością. Poukładana gra. Składne akcje. Znakomita obrona. Niesamowite tempo gry. Aż miło było popatrzeć jak wygląda gra tych reprezentacji. Przebłyski bardzo dobrej gry miały Polki. Zdecydowanie więcej oczekiwano po Rosjankach. Ogólnie jednak można śmiało stwierdzić, że poziom sportowy, jaki zaprezentowały koszykarki na Mistrzostwach Europy w Katowicach stał na bardzo wysokim poziomie.

Niespodzianki

Belgia - przed turniejem nikt nie stawiał Belgijek w gronie faworytów. Ba! Nikt nie stawiał ich nawet w gronie drużyn walczących o ósemkę czy dwunastkę. Na tle swoich rywalek Belgijki prezentowały się jak o co najmniej 2 lata młodsze. A jednak warunki fizyczne zamieniły na niesamowitą walkę, zaangażowanie i doskonałą technikę. Gdyby nie głupia porażka w pojedynku z Turczynkami miały by medal!

Rosja - zupełne przeciwieństwo Belgijek. Dysponowały szerokim składem i najwyższą drużyną na mistrzostwach. Zaczęły turniej bardzo dobrze. Dwa zwycięstwa i minimalna porażka z Hiszpankami tylko potwierdziły, że Rosjanki aspirują do walki o medale. Od pojedynku z Polską Rosjanki jednak zupełnie zmieniły swoje oblicze i grały fatalnie. Odbudowały się dopiero w dwóch ostatnich meczach, jednak wystarczyło to jedynie na zajęcie 9 pozycji.

Włochy - Włoszki przed rokiem uzyskały awans do Dywizji A wygrywając Dywizję B. W tym roku były o krok od wygrania Dywizji A, jednak na drodze stanęły znakomite Hiszpanki. Jednak po drodze Włoszki sprawiły największą niespodziankę turnieju, pokonując w półfinale aktualne jeszcze Mistrzynie Europy w tej kategorii wiekowej, czyli Francuzki. Włoszki zaprezentowały prostą koszykówkę, prowadzoną w szybkim tempie. Całą grę znakomicie nakręcała rozgrywająca Debora Carangelo, która była jedną z najlepszych aktorek katowickich Mistrzostw.

Finał

Pojedynek pomiędzy Hiszpankami a Włoszkami był meczem godnym finału i zdecydowanie najlepszym pojedynkiem na całych Mistrzostwach. Zaczęło się sensacyjnie, gdyż uważane za faworytki Hiszpanki zaczęły fatalnie. A może inaczej. Włoszki pierwsze 13 minut zagrały wręcz koncertowo. Trafiały praktycznie każdy rzut i objęły prowadzenie 26:6! To jednak w żaden sposób nie podłamało Hiszpanek. Trener Jose I. Hernandez wyciągnął bowiem swojego asa z rękawa, czyli Queralt Casas, która zupełnie zmieniła oblicze swojego zespołu. Casas była tego dnia, jak i całego zresztą turnieju, nie do zatrzymania dla obrony rywalek. Nic nie robiła sobie z dwóch czy nawet trzech rywalek, które starały się ją powstrzymać. Ostatecznie Casas zakończyła mecz z dorobkiem 25 punktów, a Hiszpanki pokonały Włoszki 71:59 zdobywając złote medale Mistrzostw Europy w koszykówce kobiet U-16. Dodajmy, że zwycięstwo w pełni zasłużone. W całym turnieju Hiszpanki nie przegrały żadnego meczu i odzyskały tytuł (w poprzednim roku triumfowały Franczki).

Queralt Casas

Zdecydowana MVP finału. Wybrana do najlepszej piątki turnieju. Niesamowity talent, niesamowita motoryka i łatwość poruszania się po boisku. Śmiało można powiedzieć, że w przyszłości będzie godną następczynią Amay Valdemoro. Casas cały turniej grała na swoim bardzo wysokim poziomie. Dzięki swojej znakomitej szybkości i koordynacji ruchowej mijała rywalki niczym tyczki w slalomie. Nie ważne dla niej było, czy gra przeciwko jednej czy trzem rywalkom. Bajeczna technika, znakomity przegląd sytuacji - gracz kompletny na pozycję rzucającego obrońcy. Na całym turnieju nie wyszedł jej tylko jeden mecz - półfinałowy (wszyscy mówili, że to przez to, że nie miała w tym jednym jedynym meczu opaski na głowie). W meczu finałowym nie wyszła w pierwszej piątce, co tylko zmobilizowało ją do znakomitej gry. Nie wiem, czy był to zamierzony pomysł trenera Hernandeza, czy tak po prostu wyszło. Casas weszła na parkiet w 6 minucie meczu i już z niego nie zeszła. Zakończyła spotkanie z dorobkiem 25 punktów, 9 zbiórek i 6 przechwytów będą niekwestionowanie najlepszą aktorką finałowej potyczki. Warto zapamiętać to nazwisko, bo za kilka lat będzie o nim głośno!

Farhiya Abdi

MVP turnieju. Skrzydłowa reprezentacji Szwecji była poza zasięgiem swoich rywalek. Tylko i wyłącznie jej Szwedki mogą cieszyć się z czwartej pozycji w Europie. Abdi notowała przeciętnie 17,1 punktu i 11,5 zbiórki na mecz. W fazie medalowej Abdi już jednak niewiele mogła zdziałać w pojedynkę w meczach przeciwko Hiszpanii i Francji. Wysiłek Abdi został jednak doceniony i skrzydłowa ze Szwecji może być w pełni usatysfakcjonowana zarówno swoim występem, jak i całej reprezentacji.

Hiszpańska atmosfera

Na koniec fakt, który mnie osobiście podobał się najbardziej i jestem pewien, że bez tego nie było by złotych medali dla Hiszpanek. Pomijając już fakt znakomitej Queralt Casas, która była bohaterką zespołu. Hiszpania finał rozpoczęła dramatycznie, przegrywając po kilkunastu minutach różnicą już 20 punktów. Zawodniczki jednak nie poddały się, w czym z pewnością bardzo duży udział miała atmosfera panująca na ławce rezerwowej. Jak to się mówi ”ławka żyła”. Żyła i to jak! Zarówno zawodniczki rezerwowe jak i cały sztab, który przybył do Katowic, niesamowicie nakręcał swoje zawodniczki. Przy każdej zmianie wszyscy wstawali i przybijali sobie piątki, przy każdym czasie rezerwowe wybiegały prawie na środek boiska żeby przyjąć zawodniczki, które aktualnie na nim przebywały i schodziły na przerwę. Właśnie atmosfera i chemia w zespole nie pozwoliła się Hiszpankom poddać i w końcowym rozrachunki pozwoliła osiągnąć zamierzony cel. Za to należą się brawa i złote medale! Takie zachowanie jest godne podziwu i warte naśladowania, bo przecież gdy nie idzie wrzaski trenera nie pomogą. Pomoże dodanie otuchy i wiary. Hiszpanki miały tą wiarę przeogromną i dopięły swego. Mnie osobiście oprócz samej Casas najbardziej zaimponowało i pozostało w pamięci właśnie to, co działo się na ławce rezerwowej w meczu finałowym (we wcześniejszych meczach też, ale w finale najbardziej..)

Klasyfikacja końcowa

I ze statystycznego obowiązku, klasyfikacja końcowa.. na koniec:

1. Hiszpania
2. Włochy
3. Francja
4. Szwecja
5. Belgia
6. Polska
7. Węgry
8. Turcja
9. Rosja
10. Białoruś
11. Czechy
12. Litwa
13. Niemcy
14. Serbia
15. Łotwa
16. Ukraina

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×