KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Zadecydowała akcja za siedem - relacja z meczu MOSiR Krosno - AZS Kutno

- Jestem bardzo zadowolony z moich chłopaków - mówił Dusan Radovic trener MOSiR Krosno. W sobotę podopieczni Serba podejmowali AZS Kutno.
Dawid Cysarz
Dawid Cysarz

Sobotnie starcie było najciekawiej zapowiadającym się pojedynkiem 8 kolejki I ligi mężczyzn. Oba zespoły miały taki sam bilans, jednak to goście byli nieznacznym faworytem tego starcia.

Mecz od mocnego uderzenia rozpoczęli jednak gospodarze. Goście przy wyprowadzaniu piłki popełniali proste straty, co szybko wykorzystali krośnianie. Po trzech minutach gry było już 7:0 dla MOSiR. Jednak koszykarze z Podkarpacia chwilę później pokazali, że oni także mogą się mylić. Po kolejnych sześćdziesięciu sekundach na prowadzeniu znajdowali się już kutnianie. Od tego momentu kibice zgromadzeni w krośnieńskiej hali oglądali ciekawe i zacięte widowisko.

Obraz spotkania zmienił się dopiero w drugiej kwarcie. Krośnianie wykorzystywali wypracowane okazje. Udanie do drużyny wprowadził się Andrzej Misiewicz, który w tym fragmencie zaliczył kilka dobrych zagrań. Goście byli bardzo nieskuteczni i po siedmiu minutach tej odsłony mieli na swoim koncie zaledwie pięć punktów. W końcówce ich gra nieznacznie się poprawiła, ale wystarczyło to tylko na tyle by przegrywać 33:41.

Początek drugiej połowy był wyrównany. Krośnianie po pięciu minutach trzeciej kwarty, po rzucie z ponad 8 metrów Marcina Salamonika, wyszli na dziesięciopunktowe prowadzenie. Podopieczni Dusana Radovica grali dobrze i wydawało się, że nic nie może im odebrać zwycięstwa. Jednak prawdziwy dramat gracze krośnieńskiego klubu przeżyli w dwudziestej ósmej minucie. Najpierw za trzy trafił Wojciech Glabas, pod koszem upadł Piotr Pluta, a sędziowie za udawanie orzekli przewinienie techniczne kapitana gospodarzy. Goście wykorzystali dwa rzuty wolne i chwilę potem zapisali na swoim koncie kolejne dwa oczka. Siedem punktów zdobytych w jednej akcji było momentem zwrotnym całego spotkania.

Od tego wydarzenia na parkiecie dominowali już kutnianie. Gospodarze w czwartej kwarcie starali się zniwelować straty rzutami zza linii 6,75m, ale byli w tym elemencie bardzo nieskuteczni. - Ciężko mi powiedzieć, co zaważyło na tym, że mieliśmy tak długi przestój - przyznał Kamil Łączyński. Zawodnicy trenera Jarosława Krysiewicza kontrowali przebieg meczu i ostatecznie triumfowali 87:78. - Myślę, że tu wyszło bardzo dobre przygotowanie fizyczne drużyny - podsumował po meczu szkoleniowiec gości.

AZS do triumfu w Krośnie poprowadzili Jakub Dłuski i Wojciech Glabas, ale najwięcej punktów dla kutnian zdobył Dawid Bręk . - W drugiej połowie zagraliśmy z większą agresją w obronie i na lepszym procencie z gry. W pierwszej połowie zdobyliśmy mało punktów i obrona też była słaba, i z tego wynikała ta duża przewaga zespołu z Krosna. Udało się nam się w przerwie wziąć w garść i zacząć odrabiać te straty - powiedział rozgrywający gości.

Gospodarzom nie pomogła dobra dyspozycja Marcina Salamonika i Kamila Łączyńskiego. Tym razem w ekipie Dusana Radovica zawiódł kapitan Piotr Pluta. Sebrski szkoleniowiec krośnian był jednak bardzo zadowolony z postawy swoich podopiecznych. - Do chłopaków nie mam żadnych pretensji. Jestem bardzo zadowolony z nich, pokazaliśmy dzisiaj serce i walkę - stwierdził trener MOSiR Krosno.

W następnej kolejce krośnianie zmierzą się na wyjeździe z AZS Politechniką Poznań, a AZS Kutno rywalizować będzie ze Spójnią Stragard Szczeciński.

PBS Bank Efir Energy MOSiR Krosno - AZS WSGK Polfarmex Kutno 78:87 (25:24, 16:9, 15:26, 22:28)

MOSiR: Salamonik 20, Łączyński 17, Pisarczyk 11, Misiewicz 10, Oczkowicz 9, Pluta 9, Partyka 2, Adamczewski 0, Paul 0.

AZS: Bręk 20, Dłuski 18, Małecki 12, Glabas 9, Jakóbczyk 8, Mazur 8, Szwed 7, Rduch 5, Kwiatkowski 0, Trepka 0.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (10)
  • barakuda Zgłoś komentarz
    adorato - tak też pisałem przed meczem: bardzo silne startowe piątki i dużo silniejsza ławka Kutna. I to w dzisiejszej koszykówce zaczyna decydować bo gra sie coraz szybciej i coraz
    Czytaj całość
    mocniej w obronie a to kosztuje dużo sił. Bez wartościowych zmienników trudno utrzymać tempo gry przez 4 kwarty. Biologii sie nie oszuka. Ale mecz wart był naprawdę transmisji - obydwie druzyny miały naprawdę piękne momenty gry. Pozdrawiam.
    • adorato Zgłoś komentarz
      Nie no panowie mecz był mega wy oglądaliście to w relacji a my na żywo, ale dawno na naszej hali nie było takiego meczu. Mało strat, akcje przemyślane.. chciało się oglądać. Szkoda
      Czytaj całość
      pisać o sędziach bo w co 2 meczu to oni próbują być aktorami spotkania! Niestety mamy o połowę pewnie mniejszy budżet od Kutna.. i słabszą ławkę. Choć nadal uważam, że Radović za mało puszcze Paula i przede wszystkim nie daje się rozkręcić Adamczewskiemu! Zobaczymy co pokażą Śląsk i DG... MOSiR teraz powalczyć w Poznaniu i spróbować przywieźć 2 punkty!!
      • kutnokibic Zgłoś komentarz
        waleczniejsi???a to sie usmialem
        • barakuda Zgłoś komentarz
          Ten mecz na styku był przez kilka minut. Ogólnie było raczej tak że Krosno było wyraznie lepsze w I połowie a Kutno w II. I tyle. Bez emocji skłaniałbym sie do stwierdzenia że
          Czytaj całość
          zdecydowało lepsze przygotowanie fizyczne gości i dłuższa ławka. W tym meczu - ponieważ Bręk nie wyszedł w piątce startowej - dużo dała akademikom postawa zmienników czyli Bręka , Jakóbczyka , Szweda i Rducha. Puść sobie Charls płytę z meczu a zauwazysz że w IV kwarcie Kutno biegało szybciej i miało więcej sił. Sędziowie jesli sie mylili to nie na tyle by wypaczyć wynik. Krosno nie utrzymało wysokiego prowadzenia ale to żaden wstyd. Toruń prowadził do przerwy z Kutnem 15 pkt a na minutę przed końcem przegrywał 6 pkt. Mimo to wygrał przez błędy kutnian. Tym razem ich nie popełnili i juz nie dali sie dogonić. Krosno w IV kwarcie słabo broniło bo wszystkie pkt padły z czystych pozycji lub z osobistych. To również wskazuje na braki kondycyjne gospodarzy. W takim meczu o takiej dramaturgii są natomiast nieuniknione różne spojrzenia na powody porazki i jak sie prowadzi 12 pkt to pózniej trudno kibicom pogodzić się z porażką. To naturalne. Ale tak naprawdę liga jest na tyle długa że w maju okaze się jaki zespół lub szerzej jakie zespoły były najmocniejsze. wiele jeszcze może się zmienić. A mecz był naprawdę ciekawy i na b.dobrym poziomie. Tryptyk - 100% racji.
          • Charls Zgłoś komentarz
            Niestety przy takim poziomie sędziowania na poziomie III-ligowym w 2-ej połowie meczu żal że dzięki klaunom w żółtych strojach spotkanie oglądało się z anty-pasją kosza !! Po
            Czytaj całość
            ładnym zaciętym spotkaniu na styku mecz przerodził się w paradę głównych aktorów pseudo-sędziów. Nie mówię tu że jak by nie ci panowie to Krosno by wygrało mogło być różnie ale dla kibica było to niesmaczne spotkanie można przegrać po walce ale z godnością a nie opuszczaś parkiet po takim cyrku,,, SZACUN panowie za wolę walki mimo przegranej byliście lepsi i waleczniejsi od graczy Kutna !!!
            • Tryptyk Zgłoś komentarz
              Krosno - zespół na miejsca 6-8, Kutno 1-3; W Krośnie gra 6-7 zawodników, w Kutnie przynajmniej 10. Co do meczu oglądałem na SF i powiem, że dawno nie widziałem, tak dobrego spotkania
              Czytaj całość
              na poziomie I ligi. Oba zespoły walczyły, mało było strat. Dużo dobrej, przemyślanej, mądrej koszykówki. Nawet się to lepiej oglądało niż, niektóre mecze TBL, gdzie czarnoskórzy mijają Polaków jak tyczki i wjeżdzają pod kosz. Taktycznie, to był o wiele lepszy mecz do oglądania niż to co się dzieje w tym objazdowym cyrku w PLK. Co do sędziów - kilka ewidentnych pomyłek, niestety ale taka prawda. Mylili się w obie strony, ale na nieco więcej pozwalali gościom. Co do samej transmisji parę słów, świetny komentarz, wszystko profesjonalne, nawet te banery reklamowe czy jak to się nazywa na dobrym poziomie, aż byłem w szoku, że jakaś lokalna telewizja jest w stanie lepiej pokazać produkt niż TVP. Prośba doróbcie jeszcze zegar i wynik! Wiem, że to nie koncert życzeń, ale przydałoby się!
              • barakuda Zgłoś komentarz
                Obie jedynki zagrały b.dobrze chociaż każdy z nich jakby w innej przestrzeni czasowej. Łączyński grał równo przez całe zawody a Bręk miał zabójcze dla Krosn ostatnie 14 minut. Ale to
                Czytaj całość
                on poprowadził Polfarmex do zwycięstwa więc uważam że wyszedł z tego mini pojedynku zwycięsko. Mecz miał dramaturgię i mógł się podobać. Techniczne dostali akurat obaj kapitanowie i w obu przypadkach drużyny odskoczyły punktowo. Zapowiadano przed sezonem że udawanie fauli będzie karane więc Pluta nie powinien być zdziwiony - podobne przewinienie gwizdnięto Czubkowi w Toruniu i to w samej końcówce więc czas by te cwaniackie zachowania wyeliminować. Polfarmex wygrał bo był o te kilka pkt lepszy , skuteczniejszy i na sędziów bym tego nie zwalał. Mosir prowadził przecież już 12 pkt i chyba za szybko uwierzył że jest po meczu. Widać też było że Kutno lepiej wytrzymało mecz kondycyjnie , również dlatego że zmiennicy duzo więcej wnosili do gry niż w przypadku Krosna. Po raz któryś zdecydowała więc naprawdę wyrównana ławka gości. Bardzo dobre zmiany dali Szwed i Jakóbczyk i nizłą Rduch. Przed meczem AZS był - jak to pisano - lekkim faworytem , potwierdzał to trener gospodarzy więc wynik w zasadzie to potwierdził. Trzeba przyznać że i Krosno i Kutno to zupełnie inne zespoły niż w poprzednim sezonie i obydwa będą się liczyły w walce o pierwszą czwórkę. Fajny mecz ciekawych choć różnych drużyn.
                • adorato Zgłoś komentarz
                  Faktycznie ty i ja możemy być obiektywni a to się uśmiałem:) Byłeś na meczu czy oglądałeś relację?... no właśnie:) pozdr
                  • kutnokibic Zgłoś komentarz
                    drogi adorato. Bezsprzecznie kamil łączyński to jeden z najlepszych jesli nie najlepszy rozgrywajacy tej ligi. Zagral bardzo dobre zawody i faktycznie wiele razy zakrecil przeciwnikiem.
                    Czytaj całość
                    Swietne zawody gral ponadto salomonik. Wogole w pierwszej polowie meczu krosno gralo spokojna rozwazna i skuteczna koszykowke. Ale w tym miejscu przestane byc juz taki mily aczkolwiek dalej bede obiektywny. Uwazam ze niepotrzebnie gnoisz breka. 32 minuty zasuwal jak oszalaly a w ostatniej kwarcie jak to mowisz...zakrecil krosnem jak dziecmi . Mozna powiedziec ze zawodnicy radowica zakrecili sie jak ogorki w sloiku. Nie uwazam tez ze w porazce krosna udzial mieli sedziowie. Kutno przegrywalo juz 12 pkt i potrafilo sie podniesc. Wiec dlaczego nie zrobil tego mosir??? Ano dlatego ze oddychajac rekawkami i nie majac sily na bieganie nie da sie pokonac mocnego fizycznie przeciwnika. Sedziowie gwizdali jak gwizdali. Oczywiscie powinni dac ze dwa dachy radovicowi ale tego nie zrobili. Generalnie fajny mecz dobrych druzyn , ktory wygrali madrzejsi i lepiej przygotowani fizycznie kutnianie. pozdrawiam.
                    • adorato Zgłoś komentarz
                      Nic dodać nic ująć Krośnianie grali jak natchnieni do momentu szopki sędziów i akcji za 7 punktów. Łączyński kręcił rozgrywającymi AZU jak dziećmi, Trepce związał nogi i koleś
                      Czytaj całość
                      upadł a Łączka trafił z pod kosza. Bręk także nie radził sobie sobie z "1" z Krosna podczas faulu Kamila na Bręku przeciwnik wykorzystał nieuwagę sędziów i założył Łączce z łokcia!! W końcówce słabo prezentujący się Bręk dobił nas "3", punkty zaczął rzucać dopiero na 14 minut do końca meczu!! KUtno to mocny zespół ale do ogrania, szkoda tylko, że sędziowie nie pozwolili rozegrać meczu wyłącznie przy pomocy piłki i rzutów! i musieli popsuć naprawę fajne widowisko. Gratuluje zwycięstwa i mam nadzieję, że ci żenujący sędziowie nie zawitają u nas szybko!
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×