KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Krok od celu - wypowiedzi po spotkaniu PGE Turów Zgorzelec - Trefl Sopot

PGE Turów przegrał po dość jednostronnym spotkaniu z Treflem Sopot 76:90 w pierwszym półfinale Intermarche Basket Cup. Zdaniem trenera przyczyną tego jest zmęczenie wynikające z ostatnich podróży.
Michał Żurawski
Michał Żurawski

Miodrag Rajković (trener PGE Turowa): Dzisiaj naszym największym mankamentem był poziom gry, z jakim przystąpiliśmy do tego meczu. Jednak potrafię to wytłumaczyć. Nie był to nasz najlepszy mecz, nie byliśmy wystarczająco skupieni. Moi zawodnicy byli bardzo zmęczeni, gdyż mieliśmy do Koszalina najdłuższą drogę w sensie dosłownym. Ostatnio graliśmy w Tarnobrzegu i prosto stamtąd przyjechaliśmy tutaj. Wcześniej przez 7 dni byliśmy w podróży, gdyż graliśmy w Kazachstanie i Rosji. Prosiliśmy o możliwość zmiany terminu meczu, na taki, by nie musieć jeździć tam i z powrotem,, ale to się nie udało. To jest przyczyna naszej dzisiejszej dyspozycji, ale nie zamierzam jej traktować jako usprawiedliwienia. 

Damian Kulig (zawodnik PGE Turowa): Bardzo chcieliśmy wygrać, ale się nie udało. Już w pierwszej kwarcie zostawiliśmy graczom z Sopotu zbyt dużo otwartych pozycji, a oni znakomicie to wykorzystali. Fatalnie graliśmy także na desce, gdzie rywale zebrali nam 11 piłek w ataku, a to zdecydowanie za dużo. Chcieliśmy po raz pierwszy w historii klubu sięgnąć po puchar Polski, ale niestety nie będzie nam to dane. Teraz pozostaje nam się skupić na rozgrywkach ligowych.

Mariusz Niedbalski (trener Trefla): Gratuluję swoim graczom. To, że bronimy pucharu sprawia, że jesteśmy jeszcze bardziej zmotywowani a dzisiejsze zwycięstwo sprawiło, że pozostał nam już ostatni krok do upragnionego celu. Byliśmy dzisiaj aktywniejsi od Turowa na całym boisku. Mieliśmy naprawdę sporo przechwytów oraz zbiórek ofensywnych. Jedynym mankamentem w naszej grze była fatalna skuteczność na linii rzutów wolnych. Nie wiem, co zrobię z tym elementem, ale mam nadzieję, że jutro będzie on w naszym wykonaniu znacznie lepszy.

Adam Waczyński (zawodnik Trefla): Przyjechaliśmy tutaj, aby obronić tytuł, a nie na wycieczkę czy coś w tym stylu.  Moim zdaniem kluczem do sukcesu była zbiórka, gdyż w ostatnich meczach ten element daje nam sporą przewagę nad rywalami. Cieszy dobra skuteczność za trzy punkty oraz sporo pozytywnej agresji w naszej grze. Dzisiejszy mecz nie będzie miał znaczenia, jeśli jutro przegramy, więc musimy pozostać w maksymalnym skupieniu i udowodnić jutro, że zasługujemy na ten puchar.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (8)
  • kry Zgłoś komentarz
    podróże -żadne wytłumaczenie...czekam na finał w lidze Turów-Stelmet;pozdrowienia z Winnego Grodu
    • South Yorkshire KSF Zgłoś komentarz
      ludzie uspokujcie sie! :) bo juz sie zaczyna wyliczanie kilometrow i dni haha!! obie druzyny mialy dalekie podroze, obie zaliczaja slabsze okresy, moze lepiej teraz niz na PO... szukajcie
      Czytaj całość
      pozytywow np to ze obie ekipy maja "z glowy" europejskie rozgrywki (pare meczy o nic juz) i puchar Polski dzieki temu nabiora swiezosci i mam nadzieje pokaza najwyzsza dyspozycje w lidze, wiec nie zdziwi mnie final Zastal - Turow ale do tego jeszcze daleka i niepewna droga.
      • South Yorkshire KSF Zgłoś komentarz
        fiflak, widzisz synu?? Twoj trener mowi dokladnie to samo co Twoi ulubieni Zielonogorzanie :) i bylo sie tak spinac?? co to?? w Turowie same cyborgi graja ze maja albo nawet musza wygrac
        Czytaj całość
        wszystko i wszedzie... Zastal gra ciut slabiej ale nie widzialem wpisow typu "wygwizdac" i nikt nie robi tragedii. mysle ze w koncu dotarlo...
        • fiflakdzg Zgłoś komentarz
          Panie trenerze nie wypada tłumaczyć się podróżami. Daliśmy dupy to daliśmy dupy ! Trzeba walnąć się w pierś i grać dalej ..
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×