KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Osłabiony wicelider sprostał oczekiwaniom - relacja z meczu AZS WSGK Polfarmex Kutno - BM Slam Stal Ostrów Wlkp.

Mimo problemów, osłabiona drużyna Polfarmexu zdołała pokonać na własnym parkiecie przyjezdnych z Ostrowa Wielkopolskiego. Kluczem do sukcesu okazała się zespołowa i konsekwentna gra.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak

Gospodarze środowego pojedynku dominowali już od pierwszych minut, a główną silą napędową gry Polfarmexu był Wojciech Glabas, który już po pierwszej odsłonie miał na swoim koncie 10 punktów. Co ciekawe, mimo problemów zdrowotnych, w Kutnie na parkiecie pojawił się Marcin Dymała i Wojciech Szawarski. Meczową koszulkę przywdział również Filip Matczak, który jeszcze w poniedziałek przebywał w ostrowskim szpitalu.

Rozgrywający, mimo choroby już w drugiej kwarcie pokazał na co go stać. Miejscowi pierwsze punkty z gry zdobyli dopiero po czterech minutach, a na parkiecie rządził i dzielił Matczak. 19-latek trafił wszystkie 6 rzutów i w sumie w niespełna 9 minut uzbierał 15 "oczek". Stal udanie finiszowała i zdołała nawet minimalnie zniwelować starty.

Po zmianie stron, Akademicy wyszli naprawdę skoncentrowani, co przełożyło się na dobrą grę. Glabas trafił trzeci rzut zza łuku, a jego zespół prowadził w pewnym momencie nawet 58:45. Stalówka do szalonego ataku rzuciła się jeszcze w ostatnich minutach środowego spotkania. Po punktach Matczaka i trójce Marcina Kałowskiego przyjezdni zbliżyli się nawet na niebezpieczny czteropunktowy dystans 62:66.

W kolejnych akcjach Stali zabrakło jednak skuteczności, a AZS Polfarmex z zimną krwią egzekwowali rzuty wolne. Ostatecznie drużyna z Kutna dowiozła cenne zwycięstwo do końcowego gwizdka i triumfowała po raz 18. w sezonie. Kapitalne spotkanie rozegrał wyżej wspomniany Wojciech Glabas a także Dawid Bręk. Podkoszowy zapisał na swoim koncie 21 punktów i 6 zbiórek, a rozgrywający dorzucił kluczowe 18 "oczek", 5 zbiórek i 6 asyst. W barwach gospodarzy z powodu kontuzji nie wystąpili: Jakub Dłuski, Hubert Mazur i Arkadiusz Kobus.

Przegrywając w Kutnie, Stalówka zanotowała 13. porażkę w trwających rozgrywkach, co znacznie komplikuje ich sytuację w kontekście awansu do tegorocznych Play-off. Sprawa pierwszej ósemki jest jednak cały czas otwarta. Zmniejszył się po prostu margines błędu.

Po stronie przyjezdnych z Ostrowa, 22 punkty uzbierał Filip Matczak, a pod tablicami królował Wojciech Żurawski, autor double-double na poziomie 15 punktów i 15 zbiórek. W szeregach gości zabrakło jednak trzeciego zawodnika, który byłby w stanie w skuteczny sposób pomóc swojej drużynie w trudnych momentach.

Na koniec warto jeszcze wspomnieć, że AZS w całym spotkaniu stracił zaledwie 4 piłki, przy 16 stratach Stalówki.

AZS WSGK Polfarmex Kutno - BM SLAM Stal Ostrów Wlkp. 74:66 (25:15, 17:19, 16:11, 16:21)

AZS: Glabas 21, Bręk 18, Jakóbczyk 16, Małecki 9, Szwed 8, Kwiatkowski 2, Maciejewski 0, Rduch 0.

Stal: Matczak 22, Żurawski 15, Kaczmarzyk 6, Kałowski 6, Olejnik 6, Dryjański 4, Dymała 4, Dębski 3, Chmielarz 0, Szawarski 0.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (14)
  • kolka Zgłoś komentarz
    Brak powera wynika z braku jedynki niestety, nie ma kto nakręcać gry na boisku. Widziałeś jak od początku przyatakowany był Chmielarz, który nie dał rady no a dalej już jasne. Matczak
    Czytaj całość
    to dwójka, Dymek może rozgrywać ale tylko trochę, na zmianie. Krzycki był rasowy rozgrywajek dlatego tak to łatane rozegranie u nas wygląda.
    • barakuda Zgłoś komentarz
      do kolka - dzięki Stary! Pozdrawiam. Konkludując obaj się zgadzamy że Stal była za wolna i rzeczywiście Zurawski np. nie trafiał spod samej dziury w jakiś niewytłumaczalny sposób. No
      Czytaj całość
      ale - zdarza się. Masz rację że o druzynach innych niz te którym kibicujemy wiemy mniej i komentarze są siłą rzeczy powierzchowne bo nie wiemy co dzieje sie w szatni i kto ma jakie problemy. Dlatego pozwolę sobie tylko na jedną uwagę dotyczącą Twojego zespołu , oparta jedynie na wzrokowych wrażeniach. Otóz Stal /a obserwowałem uważnie/ znakomicie prezentowała się na rozgrzewce - dużo energii , animuszu i mnóstwo trafiali w próbach za trzy. Obawiałem sie o wynik widząc jak dobrze się ruszają. A w meczu gdzies to powoli gasło i nawet trudno mi powiedzieć dlaczego bo nie wyglądali na jakoś specjalnie zmęczonych. Ale nie było juz tego powera , tego czegoś nieuchwytnego. Nie potrafie może nawet dobrze tego wytłumaczyć ale to po prostu widać. Może brak mentalnego lidera... sam nie wiem.
      • kolka Zgłoś komentarz
        No to jak byleś na meczu to wiesz, ze nie miał kto napędzić prędkości. Dymek dochodzi po kontuzji, Zębskiego nie ma, Krzycki kontuzja, Szawarski zapomnij, Chmielarza przykryli, a Matczak
        Czytaj całość
        napędzał siebie i chwała mu za tę walkę. :)) Pozostali byli po prostu za wolni koniec. A jak Dębski przyspieszył to nie trafił no i tak to niestety wyglądało.Wiem to właśnie ok kolesia z Kutna ( zaprzyjaźnionego:))). Zresztą jak byłeś na meczu to widziałeś te przestrzelone kosze no i niestety tak tez bywa. To już jednak historia. Teraz trzeba powalczyć z Poznaniem a to tez nie musi być łatwe. Zobaczymy. Pozdrawiam:)))
        • barakuda Zgłoś komentarz
          kolka - broń mnie Panie Boże żebym ja pluł na jakąkolwiek druzynę a tymbardziej na Stal bo na wszystkich poziomach /drużyny,kibice,zarządy/ mamy zgodę i się szanujemy. Ja doceniam
          Czytaj całość
          zespół Stali i dlatego napisałem że gdyby grali szybszą piłką to mogliby to ugrać bo maja fajny skład a Kutno jest mocno osłabione i mogło nie wytrzymać kondycyjnie. Z pozycji oglądającego mecz na zywo tak to odebrałem. To ze nie wpadało jednym i drugim miało tu mniejsze znaczenie bo u Was nie siedziało duzym a u nas np. Jakóbczyk i Rduch wspólnie oddali 12 rzutów za trzy a trafił tylko raz Krzysiek co dawno im sie nie zdażało. Nadal twierdzę więc że szybsza gra dawała Stali szansę na zwycięstwo i to był główny powód takiego a nie innego wyniku a nie skuteczność pojedyńczych graczy. Tylko tyle.
          • kolka Zgłoś komentarz
            No to po kolei: cyt Barakuda:" Lekcji nie odrobił też trener Czaja a wystarczyłoby gdyby zerknął na mecz Kutna z Krosnem właśnie. Radovic wiedząc że Kutno ma krótką ławkę rotował
            Czytaj całość
            mocno składem i wyraznie kazał swoim graczom grać szybką piłką bez klepania w miejscu. I w IV kwarcie Kutno zajechał i wygrał" - odpowiedź: Czaja odrobił lekcje, rotował 10 ludźmi, w czwartej kwarcie prawie dogonili, ale nie dali rady bo skuteczność rzutowa Stali,szczególnie dużych zawodników była jaka była (widać w statystykach). Barakuda:"Ostrów i tak miał szczęście że przegrał tak nisko bo wyjątkowo dziś na tle ostatnich meczów nie siedziała kutnianom trójka." Odpowiedź- a może szczęście miało Kutno jak Stal nie trafiła spod dziury i wypadały trójki ( relacja z Kutna) ArekPL:"(ciekawe ile min. grał Chmielarz???)" odpowiedź: Chmielarz grał 10 minut. Rozumiem ze nie oglądałeś meczu na żywo, nie oglądałeś statystyk tylko walisz na oślep.W pierwszej kwarcie malutkiego, filigranowego Chmielarza zdominował dużo silniejszy Bręk wymuszając prawie od razu 2 straty, uniemożliwiając Chmielarzowi przeprowadzenie piłki. ( relacja z Kutna). Dlatego Czaja rotował Matczakiem i Dymkiem Zgadzam się z 123 wczoraj na wyraźny brak jedynki nałożyła się słaba skuteczność dużych i to był powód przegranej. W końcówce gdy zaskoczyli zabrakło czasu. Napędzili strachu zawodnikom, publiczności z Kutna ale nie udało się. ( relacja z Kutna) Z Kutna życzą nam szczęścia i awansu powyżej 7 miejsca żeby się z nami nie spotkać w play off to chyba jednak świadczy o tym że się z nami liczą. Na zakończenie: panowie Klub dogadał się z kibicami i przestańcie tu pluć na naszą drużynę i trenera bo to całość. Kibic z Ostrowa
            • 123-P Zgłoś komentarz
              Kolejna porażka, ewidentny brak jedynki ,a sam artykuł mówi sam za siebie Kutno grało zespołowo, wystarczy spojrzec na nasze statystyki to na tyle.
              • arekPL Zgłoś komentarz
                Jeśli kibice widzą ewidentne błędy w prowadzeniu drużyny choćby wspomniane przez barakude nadmierne kozłowanie (tym samym zwalnianie), zamiast szybkie rozgrywanie i narzucenie tempa ,
                Czytaj całość
                większa rotacja zawodnikami (ciekawe ile min. grał Chmielarz???)więc nie wiem co znów mądrego po meczu powiedział Czaja , pewnie ,że zawodnicy dali z siebie wszystko i byli blisko wygranej, no i nie dysponował pełnym składem - czyli cały czas ta sama śpiewka!
                • fox Zgłoś komentarz
                  barakuda ale zrobiłeś przykrość Panu Czaji.Przecież Radović to najbardziej przez Czaję nie lubiany trener.Tyle tylko,że napisałeś prawdę bo Radović zna się na swoim fachu a Czaja?
                  • barakuda Zgłoś komentarz
                    Dzieki adorato. Polfarmex grał 7 ludzmi bo Maciejewski grał tylko 3 minuty i to słabo ale jest po skręceniu kostki więc trudno się dziwić. Kwiatek i Małecki też dochodzą do siebie obaj
                    Czytaj całość
                    po prawie dwumiesięcznych przerwach w grze. W Ostrowie okazało się nie było aż takiego szpitala bo i Matczak i Dymała a nawet Szawarski jednak grali przy czym Matczak bodajze 27 minut a Dymała ponad 20. A mimo to Kutno wygrało bo ta siódemka która grała była zmobilizowana a Krysiewicz bardzo mądrze rotował tym okrojonym składem. Matczak swoje rzucił ale w mojej ocenie pomógł Polfarmexowi bo zwalniał akcje i podczas jego nieustannego "klepania" piłki chłopaki z Kutna mogli odpocząć. Lekcji nie odrobił też trener Czaja a wystarczyłoby gdyby zerknął na mecz Kutna z Krosnem właśnie. Radovic wiedząc że Kutno ma krótką ławkę rotował mocno składem i wyraznie kazał swoim graczom grać szybką piłką bez klepania w miejscu. I w IV kwarcie Kutno zajechał i wygrał. Tymczasem Stak grała moim zdaniem za wolno i mimo że 10 ludzi z Ostrowa grało ponad 10 minut to nie narzucali mocnego tempa i kutnowska siódemka wytrzymała mecz do konca. Stalowcy popełniali tez dużo strat bo aż 16 przy 4 Polfarmexu. Ostrów i tak miał szczęście że przegrał tak nisko bo wyjątkowo dziś na tle ostatnich meczów nie siedziała kutnianom trójka.
                    • adorato Zgłoś komentarz
                      Brawo Kutno mimo takich osłabień :) i nie płaczą jak to ostatnio robił inny zespół:)
                      • janek Zgłoś komentarz
                        jak zwykle porazka brawo czaja!!!
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×