Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Słabszy pokonał słabszego - relacja z meczu Franz Astoria Bydgoszcz - AZS Politechnika Poznań

W sobotę Paweł Hybiak nie pomógł swoim kolegom pokonać Franz Astorii Bydgoszcz. W niedzielę filigranowy rozgrywający stanął na wysokości zadania.
Adrian Dudkiewicz
Adrian Dudkiewicz

Na pół minuty przed końcem spotkania Franz Astoria wygrywała 59:58. Wówczas indywidualną akcję przeprowadził rozgrywający przyjezdnych Paweł Hybiak. Po jego rzucie piłka trafiła do kosza i AZS Politechnika, wspierana przez skromną grupę swoich kibiców, wyszła na prowadzenie, którego nie oddała już do końca. Bydgoszczanie w ostatniej akcji mogli odmienić jeszcze losy spotkania, ale trwało to zbyt długo i w efekcie chaotyczne rzuty nie znalazły drogi do celu.

- Mamy podobny scenariusz, jak w zeszłym roku - stwierdził trener gości Waldemar Mendel.- Tym razem jednak w pierwszym spotkaniu podjęliśmy mocną walkę i gospodarze wygrali różnicą tylko czterech punktów. Oba zespoły poczyniły bardzo duży postęp w porównaniu do poprzednich rozgrywek. Mimo to w niedzielę w grze wszystkich było sporo błędów i nieudanych zagrań.

Rzeczywiście, w drugim pojedynku obie ekipy zaprezentowały katastrofalną formę strzelecką. Punkty zdobywały seriami, po których następowała długa przerwa. Ten moment lepiej rozegrali Akademicy. Poznaniacy ponadto mieli w swoich szeregach wspomnianego Hybiaka, który niespodziewanie rządził i dzielił na tablicy "Asty". 23-letni zawodnik w ten sposób zebrał aż trzy piłki w ataku.

Natomiast wśród bydgoszczan zawiódł zdecydowanie najlepszy strzelec Mateusz Bierwagen. - On nie powinien w niedzielę ogóle wychodzić na parkiet. Po sobotniej kontuzji palca dostał silne proszki przeciwbólowe. Paweł Lewandowski zagrał na własną prośbę, bo przez ostatnią dobę mocno walczyliśmy o jego powrót na boisko - potwierdził trener gospodarzy, Jarosław Zawadka. To nie pomogło, bo jego zawodnicy popełniali masę niepotrzebnych strat.

Teraz rywalizacja przenosi się do Poznania. W stolicy Wielkopolski zostaną rozegrane dwa mecze.

Franz Astoria Bydgoszcz - AZS Politechnika BIG-PLUS Poznań 59:60 (18:15, 16:16, 18:13, 7:16)

Astoria: Szyttenholm 17, Laydych 16, Małgorzaciak 8, Lewandowski 6, Barszczyk 4, Fraś 3, Bierwagen 2, Robak 2, Obarek 1.

AZS: Szydłowski 14, Hybiak 12, Gierwazik 11, Metelski 8, Stankiewicz 7, Sobkowiak 5, Rostalski 2, Gacek 1, Baszak 0, Rutkowski 0.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (13):

  • StefanGD Zgłoś komentarz
    "2. Jeżeli chodzi o Gierwazika to zawodnik ma prawo się wkurzyć jesli jest ewidentnie faulowany przed sędzią a ten faulu nie odgwizduje." Właśnie, że nie ma takiego prawa, za to sędzia
    Czytaj całość
    ma prawo przyznać mu za to technika. 1. Tak, na pewno sędzia w tamtym momencie myślał tylko i wyłącznie o tym, żeby Hybiak nie zagrał w sobotę. Mam radę dla Ciebie. Weź spory rozbieg i walnij głową w ścianę. Może pomoże, jak nie, próbuj do skutku.
    • daveed Zgłoś komentarz
      Astoria i bez Bierwagena (kiedy ten pauzował za dachy i nie tylko) grała nieźle i była bliska zwycięstw z dużo wyżej notowanymi ekipami, więc jak macie jaja to je pokażcie i bez Pawła!
      Czytaj całość
      dalszych kwestii komentował nie będę. Ty za Politechniką, ja za Astą. Możemy napisać jeszcze ze 100 postów, a i tak ani Ty swego zdania nie zmienisz, ani ja swojego. AHA, byłbym zapomniał - gratuluję Wam serca drużyny, któremu absolutnie brak szacunku do rywala, co także doskonale widać na filmiku tuż po zakończeniu meczu. ważniejsze było dla niego upokorzenie Doriana, który jest bardzo łagodnym zawodnikiem, niekłótliwym itp. niż cieszenie się z własną ekipą.
      • Poligrodzian Zgłoś komentarz
        1. Odgwizdany offense na Hybiaku miał na celu tylko i wyłącznie wyeliminowanie go z następnego meczu i każdy rozsądnie myslący człowiek o tym wie. Bo faul był ewidentny i widać to
        Czytaj całość
        będzie na nagraniu. A Polibuda bez tego zawodnika nie istnieje co bardzo zwieksza szanse Asty na zwycięstwo w pierwszym meczu w Poznaniu. 2. Jeżeli chodzi o Gierwazika to zawodnik ma prawo się wkurzyć jesli jest ewidentnie faulowany przed sędzią a ten faulu nie odgwizduje. Na pewno wpływ na błędną decyzje miało to, że wczesniej odgwizdano już na korzyść tego zawodnika dwa faule ofensywne. I sędzia stwierdził, że to wymuszenie. (sędziuje się to co się widzi a nie to co przypuszcza) 3. Jeżeli zaś chodzi o grę pod koszem to "chamsko" było po obu stronach, zdejmij kolego rózowe okulary. Tu gramy o 1 ligę i każdy walczy na maxa. Dorian przy zbiórkach notorycznie ściągał do dołu. 4. Stankiewicz? Jego reakcje zawsze są ostre. Na prowokacje odpowiada prowokacją. Jest sercem drużyny, walczakiem i nie da po sobie jeździć jakiemuś frajerowi z widowni. Zachowanie wspaniałych Bydgoskich kibiców widać w końcówce filmu, który podlinkowałeś kiedy po zakończeniu meczu w stronę zawodników Polibudy poleciały jakieś przedmioty z trybun... Pozdro!
        • daveed Zgłoś komentarz
          ok, niby rzucać nie będzie, ale gdyby jednak? i gdyby trafił? myślę, że wtedy na Frasiu to już by zaczęli wieszać psy, a poza tym był wynik zaledwie jednym punktem dla Asty w tamtym
          Czytaj całość
          momencie, więc to wyjście nawet na obwód za Metylem było dla mnie uzasadnione.
          • Kaczka Zgłoś komentarz
            Chodzi mi o sam początek tej akcji, dokładnie w 2.36min.
            • daveed Zgłoś komentarz
              wiesz, no to była taka akcja, że Fraś krył Metelę, a obrońca gonił za Hybiakiem, bo w razie przejęcia Hybiak oddałby do Meteli, a ten wtedy bez problemu trafiłby spod kosza.
              • Kaczka Zgłoś komentarz
                Dzięki. Obejrzałem i już z tych krótkich fragmentów widać, że daliście sobie narzucić ten chaotyczny styl gry, w którym Poznań czuje się jak ryba w wodzie. Zabrakło Wam jedynki,
                Czytaj całość
                która wprowadziłaby trochę spokoju. W obronie podstawowy błąd, to (gdzieś w około 2.40 min) wychodzenie obrońcy wysoko do Meteli (po co? przecież nie będzie rzucał), który robi celowo miejsce pod koszem dla Hybiaka.
                • daveed Zgłoś komentarz
                  zdecydowanie sytuacyjny, bo po prostu trzeba było rzucać. zresztą mogę Cię odesłać na stronkę itv24[kropeczka]com[kropeczka]pl znajdziesz tam filmik z końcowymi akcjami.
                  • Kaczka Zgłoś komentarz
                    Chamska gra pod koszem AZSu to nie nowość i jak widać kolejny raz przynosi skutek. Asta musi wykorzystać to osłabienie AZSu w następnym meczu. Kiedy Asta kontraktowała Frasia to pisałem,
                    Czytaj całość
                    że obawiam się tego, że w końcowym rozliczeniu ten finansowy rozsądek może odbić się czkawką. Obym się mylił. dave - nie widziałem meczu, więc powiedz mi czy rzut za 3 w ostatniej akcji był zaplanowany czy sytuacyjny?
                    • daveed Zgłoś komentarz
                      dwa dachy za nic? jak to za nic? technik dla Hybiaka za próbę wymuszenia offense`a. miał pecha, że trafił na Małgorzaciaka, który graczem jest naprawdę inteligentnym, bo inny wpadłby na
                      Czytaj całość
                      niego z pełnym impetem, a Filip lekko się tylko o niego otarł, bo specjalnie przed nim zwolnił, Paweł poleciał teatralnie i to jego wina, że przez to nie zagra w meczu nr 3. technik dla Gierwazika - owszem, jak biegł po zasłonie to był faulowany, ale dacha dostał za reakcję. wiem, że nasi kibice są emocjonalni i trochę pocisnęli po meczu, ale żeby osoby z AZS-u podchodziły specjalnie do nich po meczu i pokazywały to, co pokazywały, to jest wstyd dla takiego klubu i dla całej uczelni tym samym! poza tym Szydłowski i Sobkowiak walcząc o zbiórki chcieli tylko i wyłącznie powalić naszych zawodników na parkiet, przez co palców u rąk mi nie starczyło do zliczenia, ile razy Docha leżał w niedzielę na parkiecie. kibice zawsze prowokują, prowokowali i prowokować będą, ale reakcje na to Stankiewicza są poniżej krytyki...
                      • Wylewna Marzena Zgłoś komentarz
                        Jarku, wierzę w utrzymanie Twojej Asty. Trzymam kciuki za Ciebie i Twoich podopiecznych. Szkoda, że obie drużyny nie mogą zostać w lidze, ponieważ naprawdę miło się je ogląda.
                        • Poligrodzian Zgłoś komentarz
                          Trójka sędziowska powinna się mocno wstydzić za ten mecz... dwa dachy za nic to jest skandal! Cieszę się, że ta próba wytrącenia zawodników z równowagi nie przyniosła efektu. Mecze
                          Czytaj całość
                          wygrywa się na boisku a nie przy stoliku!!!
                          • Filip Kowalewski Zgłoś komentarz
                            Brawo Paweł!!! Piękny rzut w końcówce!!!
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×