Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mistrz Polski wrócił do gry!

Asseco Prokom Gdynia wrócił do gry w ćwierćfinale TBL. Mistrzowie Polski pokonali w poniedziałek Anwil Włocławek 63:61 i doprowadzili do remisu 1:1.
Jacek Konsek
Jacek Konsek

W pierwszym meczu obrońcy tytułu prowadzili z włocławianami przez 30 minut, lecz nie starczyło im sił w ostatniej kwarcie i ostatecznie polegli 66:76. W poniedziałek podopieczni Andrzeja Adamka nie powtórzyli tego błędu i odnieśli pierwsze zwycięstwo w play off.

Gospodarze znów zagrali kolektywną koszykówkę - aż czterech zawodników zanotowało podwójną zdobycz, a najlepszy okazał się Rasid Mahalbasić, zdobywca 13 punktów, 10 zbiórek i czterech asyst. Po 12 oczek dorzucili Mateusz Ponitka oraz Przemysław Zamojski.

Gdynianie bardzo dobrze spisali się w pierwszej połowie, kiedy byli skuteczniejsi od Anwilu i z minuty na minutę powiększali prowadzenie. Przed końcem drugiej kwarty mieli nawet 14 oczek przewagi (35:21). Słabo w tym fragmencie spisywali się sobotni bohaterowie Rottweilerów - Krzysztof Szubarga oraz Ruben Boykin.

"Generał" zaczął punktować dopiero w trzeciej odsłonie, dzięki czemu goście zbliżyli się nawet na dwa oczka (39:37). Pogoń Anwilu na niewiele się jednak zdała, bowiem gracze Miliji Bogicevicia rozpoczęli najważniejszą cześć gry od ponad pięciominutowego zastoju w celnych rzutach z gry.    

W samej końcówce gospodarze kontrolowali wynik a ostateczny rezultat niewiele zmieniły trzy rzuty wolne Arvydasa Eitutaviciusa wykonywane w ostatnich sekundach spotkania.

Najlepszy wśród pokonanych był tego dnia Marcus Ginyard, autor 18 punktów. 11 oczek, osiem zbiórek i sześć asyst miał Szubarga. Kompletnie zawiódł Boykin (5 pkt, 2/9 z gry) oraz Nikola Jovanović (2 pkt, 1/5  z gry).

Dwa kolejne mecze we Włocławku - w czwartek oraz sobotę. Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw.

Asseco Prokom Gdynia - Anwil Włocławek 63:61 (20:16, 17:13, 15:17, 11:15)

Stan rywalizacji: 1:1

Koszykówka na SportoweFakty.pl - nasz nowy profil na Facebooku. Tylko dla fanów basketu! Kliknij i polub nas.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (15):
  • jakubek Zgłoś komentarz
    Lepiej aby kalectwo co się zowie Anwil nie awansował, bo z Turowem całkowicie się ośmieszy.. Jak dla mnie takiego słabego zespołu jak Włocławek (którego jestem fanem) nie powinno być
    Czytaj całość
    w playoffach.
    • luksin Zgłoś komentarz
      jeszcze raz chcialem napisac ze po tym meczu mam jeszcze wiekszy szacunek dla graczy asseco i uwazam ze we wloclawku nawet gdyby anwil wysoko wygral to nie powinny z trybun poleciec zadne
      Czytaj całość
      obrazliwe slowa w strone tych zawodnikow...gracza asseco naleza sie brawa za wole walki i gre na maxa...zawodnicy anwilu powinni brac z nich przyklad...
      • obiektywnykibic Zgłoś komentarz
        Gratuluje chociaż że straciliście podstawowych graczy to dalej walczycie. Oby tak dalej :)
        • pawelsiwy24 Zgłoś komentarz
          Niespodzianka?? wiadomo bylo ze asseco nie odpusci. Ale wygrac im bedzie bardzo ciężko ta rywalizacje.
          • Rottweiler Zgłoś komentarz
            Mi się zdaje że z tym trenerem Anwilu jest coś nie tak?Ten skład powinien rozjechać Asseco 3-0.Jak by był Urlep to by chodzili jak w zegarku.Zawodnicy Anwilu sprawiają wrażenie czasami
            Czytaj całość
            jakby grali za kare.
            • ObserwatorPLK Zgłoś komentarz
              Duże gratulacje dla Asseco za walkę i determinację!!! Opłaciło się... Natomiast Anwil w tym spotkaniu nie pokazał wszystkiego na co stać ten zespół. Jednak rywalizację z Asseco
              Czytaj całość
              powinien Anwil rozstrzygnąć na swoją korzyść... Czy postawi kropkę nad i już we Włocławku...? Okaże się już niebawem...
              • GOGLIN Zgłoś komentarz
                Gratulacje dla Asseco
                • forbai Zgłoś komentarz
                  Po tym meczu ciśnie mi się na usta jedno zdanie, w zasadzie pytanie: Czy leci z nami pilot? Asseco gra 6-7 zawodnikami, w tym jednym, średnio utalentowanym rozgrywającym. Co w odpowiedzi na
                  Czytaj całość
                  to robi Bogicevic (w dodatku mając do dyspozycji 3 rozgrywających, według mnie każdy lepszy od Śniega) - gra jednym Szubargą. Chyba każdy normalnie myślący trener rotowałby trzema PG, żeby zamęczyć Śniega, tym bardziej, że na ławce są świetnie broniący Eitutavicus i Vasojevic, a Szubargę okrzyknięto (trochę na wyrost) najlepszym obrońcą ligi... Idąc dalej, Asseco gra 1 centrem, natomiast Anwil ma w swoim składzie Hajricia i Bartosza (według mnie żaden nie jest centrem). Bartosz jest zawodnikiem surowym, który nadaje się tylko do przepychania się pod koszem. Co robi Bogicevic? Na ostatnie kilka minut wystawia Bartosza, który nie stanowi żadnego zagrożenia w ataku. Cały mecz z silnym Mahalbasiciem przepycha się o wiele od niego słabszy Hajric (który w ataku grać potrafi). A powinno być odwrotnie - Bartosz męczyłby Mahalbasicia, a Hajrić, w końcówkach kwart by go objeżdżał (Po tym jak Bartosz zmęczyłby przeciwnika). Trzecia sprawa - Frasunkiewicz, który wygrał Anwilowi poprzedni mecz ostatnią kwartę siedzi na ławce, a gra nieokrzesany i zmęczony Sokołowski. Mówi się często, że Play-offy to czas weteranów, a tu w końcówce gra Młodzian i popełnia wiele błędów. Gratulacje dla Asseco za wymęczone zwycięstwo. Chłopaki grają z sercem i tyle na ile starcza sił. Dzisiaj starczyło, żeby pokonać Anwil, czy starczy na następny mecz, to już jest wątpliwe.
                  • b90 Zgłoś komentarz
                    Dobrze że wygrali :) Dokończymy dzieła w dwóch meczach u nas :)
                    • rzeźnik Zgłoś komentarz
                      gratulacje dla asseco
                      • luksin Zgłoś komentarz
                        troche wstyd dla anwilu i wielkie brawa dla asseco...widac bylo kto zasluzyl na wygrana ...asseco walczylo i zostawilo wiele sil na boisku...a dodatkowo gralo z wielkim zaangazowaniem...anwil
                        Czytaj całość
                        gral ospale ,a bogicevic znow eksploatowal szubiego mimo tego ze mial jeszcze w rezerwie vasojevica...ta porazka spada na kark bogicevica...on za nia odpowiada...asseco bylo lepsze i bardzo dobrze ze wygralo...anwil zawiodl na calego...zagral slabo i bez walki od pierwszych minut...a teraz niech bogicevic sie zastanowi czemu majac szeroka rotacje nie wykorzystuje jej do konca...jak dla mnie to nie za dobrze o nim swiadczy...
                        • freddy krueger Zgłoś komentarz
                          Szacun i gratulacje dla Asseco.Wyrównali rywalizacje i teraz dwa mecze we Włocławku.Przynajmiej klub troche zarobi:)To są właśnie playoffy,teoretycznie słabszy wygrywa.Wczoraj
                          Czytaj całość
                          Czarni,dzisiaj Asseco.Pozdrawiam z Włocławka:)
                          • manu Zgłoś komentarz
                            brawo Asseco!!
                            Zobacz więcej komentarzy (2)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×