Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Sławomir Sikora: Złamaliśmy Śląsk!

Sławomir Sikora nie czuje presji przed decydującym o finale I ligi spotkaniem ze Śląskiem Wrocław. Zawodnik PC SIDEn Toruń jest pewny, że Twarde Pierniki z całych sił powalczą w tym meczu.
Łukasz Łukaszewski
Łukasz Łukaszewski

Po dwóch pierwszych meczach w tej rywalizacji wydawało się, że WKS Śląsk Wrocław bez wielkich problemów awansuje do finału I ligi. Drugie spotkanie w hali Kosynierka było prawdziwym pogromem torunian. - O tamtym pojedynku zadecydował pierwszy, przegrany w końcówce przez kilka złych decyzji, mecz. To siedziało w głowach w trakcie drugiego spotkania. Każdy był zmotywowany i chciał pociągnąć grę, ale gdzieś w głowie był ten przegrany mecz. W Toruniu to my w sobotę trochę złamaliśmy Śląsk Wrocław, który następnego dnia nie był już tym samym zespołem, co przez cały sezon - powiedział Sławomir Sikora.

Jednak decydujący piąty mecz odbędzie się we Wrocławiu. Czy nasz rozmówca nie boi się wyjazdu do "jaskini lwa"? - My się niczego nie boimy. Zrobiliśmy to, co do nas należało i jesteśmy w czołowej czwórce. Zarząd i my, zawodnicy jesteśmy zadowoleni. Jednak na tym nie poprzestajemy. Na fali entuzjazmu mamy zamiar sprawić niespodziankę w hali Kosynierka - stwierdził koszykarz Polskiego Cukru SIDEn Toruń.

Sławomir Sikora w trakcie fazy play-off spędza na parkiecie więcej czasu niż w trakcie niektórych spotkań sezonu zasadniczego. Na dodatek ten zawodnik coraz częściej bywa postacią wyróżniającą się na parkiecie. - Są lepsze i gorsze momenty w sezonie. Najważniejsze, że teraz jest półfinał fazy play-off. Dobrze czuję się z piłką i mam nadzieję, że będzie tak dalej - dodał jeden z Twardych Pierników. 

Większa presja wyniku w środowy wieczór z pewnością będzie ciążyła na drużynie WKS Śląska Wrocław, który od początku sezonu podkreśla, iż celem drużyny jest awans do TBL. Torunianie mogą sprawić niespodziankę, ale ewentualna porażka nie powinna podłamać podopiecznych Grzegorza Sowińskiego. - Bez żadnego stresu, zupełny luz. Jedziemy tam z uśmiechem na ustach. Jak się uda to dobrze. Jak się nie uda to trudno; widocznie będą od nas lepsi. Jednak z pewnością będziemy walczyć - zakończył rozmowę Sławomir Sikora.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×