Polak w całym meczu zdobył aż całe dwa punkty! Z gry oddał pięć rzut, ale tylko jeden znalazł drogę do kosza, notabene była to dobitka po niecelnym rzucie któregoś z kolegów. Marcin Gortat za wszelką cenę chciał pokazać Marcowi Gasolowi, że jest w stanie go ograć w grze jeden na jeden, ale żadna z tych akcji nie przyniosła pozytywnego rezultatu. Jego nieporadność dostrzegł także trener Dirk Bauermann, który dał mu pograć tylko przez 17 minut. Gortat w tym czasie zanotował także 6 zbiórek.
Jego vis-a-vis w tym meczu w ciągu 21 minut zdobył 15 punktów i miał 6 zbiórek. Jego dobrą grę zachwalał jego kolega z drużyny, Ricky Rubio. - Był niezwykle skoncentrowany na swoim zadaniu, czyli powstrzymaniu Gortata. Uważam, że spisał się znakomicie - podkreślał gracz "Leśnych Wilków".
Gortat nie spełnił swoich obietnic na ten turniej. Mówił, że będzie dominował i przewyższał każdego rywala, ale skończyło się tylko i wyłącznie na słowach. Nie wiemy, co siedzi obecnie w głowie naszego środkowego, ponieważ on konsekwentnie tylko przechodzi przez strefę mediów. Nie odpowiada na żadne pytania dziennikarzy.
Z Celje dla SportoweFakty.pl,
[b]Karol Wasiek
[/b]