Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Zadecydowała trzecia kwarta - relacja z meczu Astoria Bydgoszcz - Spójnia Stargard Szczeciński

Nawet pomimo braku kontuzjowanego Sebastiana Laydycha koszykarze Astorii nie mieli problemów z pokonaniem Spójni Stargard Szczeciński. O końcowym wyniku zadecydowała trzecia kwarta.
Adrian Dudkiewicz
Adrian Dudkiewicz

Przed sobotnim spotkaniem sporo problemów kadrowych miał trener gospodarzy Jarosław Zawadka. - Podczas treningów w poprzednim tygodniu kontuzji nabawił się Mateusz Bierwagen, który właściwie wystąpił z marszu. Nie w pełni sił był też Paweł Lewandowski. Na szczęście chłopacy wytrzymali presję i zagrali dobre spotkanie, zwłaszcza w obronie. Za to jestem im wdzięczny - poinformował Zawadka.

Pierwsza połowa zwiastowała nerwową końcówkę, bo żadna ze stron nie mogła zdobyć większej przewagi. W szeregach gości świetnie poczynał sobie wyróżniający się nie tylko widowiskową brodą młody Bartłomiej Wróblewski, który karcił Astorię rzutami zza linii 6,75 centymetrów. Tak też upłynęły dwie kwarty. Bardzo zacięta walka o każdy metr parkietu. Na przerwę z lekką przewagą schodzili bydgoszczanie.

Trzecia kwarta była katastrofalna w wykonaniu Spójni, a świetna po stronie Astorii. Gracza Ireneusza Purwinieckiego nie mogli znależć sposobu na zatrzymanie szalejącego w ataku Doriana Szyttenholma. Ponadto na dystansie świetnie w tej części spotkania czuł się doświadczony Marcin Kowalewski. Po kontuzji do formy wraca Filip Małgorzaciak. To wystarczyło, aby bydgoszczanie wygrali ten fragment rywalizacji 20:9. Jak się później okazało, to zadecydowało o ich końcowym triumfie.

Spójnia jeszcze w końcówce starała się zmniejszyć rozmiary porażki, co w dwumeczu może być niezwykle istotne. W sobotę stargardzianie słabo też rzucali z dystansu (7/28 za 3). - Gdy w pierwszej części rywale wyszli na prowadzenie zaczęliśmy lepiej prezentować się w defensywie. Ponadto doszła dobra skuteczność i niezłe dzielenie się piłką przez moich graczy. Było też mniej strat niż tydzień temu w Toruniu - zakończył Zawadka.

Być może już za tydzień lub dwa do gry wróci kontuzjowany w ostatnich tygodniach skrzydłowy gospodarzy Sebastian Laydych. Z nim w składzie "Asta" może powalczyć nawet o pierwszą ósemkę.

Astoria Bydgoszcz - Spójnia Stargard Szczeciński 80:68 (20:21, 22:18, 20:9, 18:20)

Astoria: Szyttenholm 20, Kowalewski 18, Bierwagen 13, Małgorzaciak 9, Milczyński 8, Lewandowski 6, Robak 6, Grzesiński 0, Rąpalski 0.

Spójnia: Wróblewski 17, Koszuta 16, Ejsmont 9, Soczewski 6, Suliński 6, Bodych 4, Kwiatkowski 4, Wojdyr 4, Grudziński 2, Jurewicz-Johnson 0.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

  • daveed Zgłoś komentarz
    Cieszy bardzo wygrana, ale nie przeceniam jej, bo Spójnia wyraźnie w dołku. Ponownie ta trzecia kwarta im nie wyszła. zaczęli w niej co prawda od 7:0, ale później Astoria zrobiła 20:2 i
    Czytaj całość
    w zasadzie było po meczu, bo Spójnia nawet nie wyglądała jakby chciała wygrać za wszelką cenę. Jedyny który coś potrafił sam zdziałać, to Koszuta. Wróblewski ładnie trójkował, ale poza tym od PG wymaga się też asyst, a tych z jego strony zabrakło. Calvina występu nie ma co komentować. Chłopak jakiś taki wystraszony i zagubiony się wydawał. Suliński z Ejsmontem mogą stworzyć fajny duet obwodowy, ale też chyba na to potrzeba czasu.
    • Allen S Zgłoś komentarz
      A ty uve tu nie bajeruj tylko oddawaj mi flaszkę :D
      • uve kolarz Zgłoś komentarz
        Nie no ta Spójnia to w tym sezonie dno. Z Astorią takie baty?? Cienko to widzę.
        • bzycholka Zgłoś komentarz
          Gdyby Małgorzaciak nie oglądał się za cheerleaderkami w czasie przerwy, gdy Zawadka tłumaczył, to wynik byłby pewnie znacznie lepszy :P
          • barakuda Zgłoś komentarz
            Coś jest nie tak z ta 3 kwarta Spójni. Nie wiem czy się nie myle ale chyba tydzień temu było to samo.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×