Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Noc przełamań w NBA

Brooklyn Nets, Golden State Warriors oraz Orlando Magic przerwali swoje pasma niepowodzeń. Spotkania dwóch pierwszych drużyn dostarczyły przy okazji wielu emocji.
Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak

Brooklyn Nets pokonali po zaciętym pojedynku Toronto Raptors, a Jason Kidd może chociaż na chwilę zmrużyć oko. Drużynę z Noweg Jorku w Kanadzie do zwycięstwa poprowadził Andray Blatche, autor 24 punktów (10/16 z gry). To dopiero czwarty ligowy triumf drużyny prowadzonej przez debiutującego w roli trenera 40-latka.  

Miejscowe Dinozaury klęską na własnym parkiecie wyrównały swój bilans do 7-7, a w końcowym sukcesie nie pomogło nawet 27 "oczek" DeMara DeRozana. Rzutu zza łuku, który dałby zwycięstwo Raptors nie wykorzystał natomiast Amir Johnson. Gdzie leży przyczyna porażki podopiecznych Dwane'a Caseya? 3 celne próby na 12 oddanych, 7 strat - bardzo przeciętny występ zanotował Rudy Gay.

***

Bardzo dużo emocji dostarczył również wtorkowy pojedynek w Luizjanie. New Orleans Pelicans w ostatnich minutach pokusili się o zniwelowanie strat do będących w dołku Golden State Warriors, ale ich pogoń nie została uwieczniona spektakularnym game-winnerem. Piłka po rzucie Erica Gordona tylko zatańczyła na obręczy, a Wojownicy z Oakland mogą cieszyć się z dziewiątego zwycięstwa w trwającym sezonie.

- Te spotkania mają za zadanie wyrobić nam charakter, ponieważ staramy się zrobić coś wyjątkowego i nie każdy mecz jest dla nas łatwy - komentował Jermaine O'Neal, który zapisał na swoim koncie bardzo dobre 18 punktów i 8 zbiórek. 22 "oczka" dla wygranych zdobył jeszcze Klay Thompson

Warriors po trzech porażkach z rzędu przełamali niemoc i nawet bez Andre Iguodali byli w stanie pokonać perspektywiczną drużynę Monty'ego Williamsa. Po stronie miejscowych, 21 punktów zdobył z ławki Ryan Anderson, a double-double na poziomie 14 "oczek" i 11 zbiórek zanotował Anthony Davis. Wtorkowej nocy to okazało się jednak za mało.

***

Toronto Raptors - Brooklyn Nets 100:102 (28:26, 23:29, 25:26, 24:21)

Raptors: DeRozan 27, Lowry 24, Novak 12.
Nets: Blatche 24, Johnson 21, Pierce 16.

Atlanta Hawks - Orlando Magic 92:109 (25:26, 28:23, 20:36, 19:24)

Hawks: Horford 15, Teague 15, Williams 11, Millsap 10.
Magic: Afflalo 26, Oladipo 18, Nicholson 18, Moore 12, Vucevic 12.

New Orleans Pelicans - Golden State Warriors 101:102 (18:28, 31:29, 28:19, 24:26)

Pelicans: Anderson 21, Gordon 16, Davis 14, Smith 14.
Warriors: Thompson 22, Lee 19, O'Neal 18.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / nba.com

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×