Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Mistrz poległ w Gorzowie - relacja z meczu KSSSE AZS PWSZ Gorzów - CCC Polkowice

Nawet najwięksi optymiści z Gorzowa nie spodziewali się tego, co zobaczyli w hali przy Chopina. KSSSE AZS PWSZ Gorzów pokonał CCC Polkowice 69:61. Tym samym Akademiczki zachowują szanse na "szóstkę".
Marcin Malinowski
Marcin Malinowski

Samo zwycięstwo nie jest jednak tak ogromną niespodzianką jak to, co stało się w pierwszej kwarcie pojedynku. Zawodniczki Jacka Winnickiego nie były w stanie rzucić ani jednego punktu. Akademiczki miały jednak sporo szczęścia, gdyż koszykarki CCC Polkowice nie trafiły żadnego z 14 rzutów w pierwszych dziesięciu minutach. W tym elemencie odrobinę lepiej radziły sobie gorzowianki, które prowadziły nawet 20:0! - Mieliśmy w tej kwarcie dużo szczęścia. CCC to nie zespół na zero - powiedział po meczu Dariusz Maciejewski.

Pierwsze punkty "Pomarańczowe" zdobyły dopiero w 12. minucie spotkania za sprawą Valerijy Musiny. Świetny fragment zanotowała jednak Magdalena Losi, dwukrotnie trafiając z dystansu, więc nawet uaktywnienie się i wstrzelenie w kosz Belindy Snell niewiele zmieniało. W zespole z Polkowic postawiono na sporą rotację. Trudno się temu dziwić, że wobec takiej niemocy strzeleckiej zastosowano nawet taki manewr. Na niewiele się to zdało. Swoje atuty pod koszem prezentowała Izabela Piekarska, a Sharnee Zoll z minuty na minutę coraz bardziej się rozkręcała i wypracowywała koleżankom pozycje tak czyste, jak łza. Była zawodniczka CCC nie miała sentymentów. - Nie był to dla mnie mecz szczególny, ale dla nas to każde spotkanie jest ważne, a my nie lubimy przegrywać - przyznała później Amerykanka.

Kolejne minuty upływały pod znakiem wyrównanej walki cios za cios. Po czterech minutach drugiej połowy zapowiadało się na przełamanie gości. Dwa celne rzuty pod rząd, straty i nieudane próby gorzowianek otwierały drogę przyjezdnym. Koszykarki z Dolnego Śląska chciały szybko odrobić straty i zaczęły rzucać za trzy. To jednak nie poskutkowało, a z kontrą wyszły gorzowianki, które nie przystopowały mimo trzech zawodniczek z czterema przewinieniami na koncie. Skuteczność rzutów z gry AZS-u na poziomie 46 procent i 71 procent z linii rzutów osobistych musiały dać zwycięstwo. Choć zmęczenie dawało o sobie znać to koncentracja w końcówce została zachowana i nie pojawiały się głupie błędy. Tym sposobem Akademiczki ograły aktualne mistrzynie Polski i nadal zachowują szanse na wejście do czołowej "szóstki". CCC może mieć natomiast problem z utrzymaniem drugiej pozycji w tabeli.

Na największe pochwały zasłużyła rzecz jasna Sharnee Zoll. - Gdyby grała w zespole gości to na pewno byśmy tego meczu nie wygrali - całkiem poważnie mówił Maciejewski. Bardzo dobrze pod koszem spisywała się wspomniana już Piekarska, a także Taber Spani, robiąca też swoją robotę w ataku. W ekipie CCC Snell robiła, co mogła, a spore wsparcie, szczególnie dzięki warunkom fizycznym, dawała jej Janel McCarville. To one najlepiej punktowały w ekipie mistrza. Trochę więcej można się było spodziewać po Musinie.

Kolejne mecze za tydzień. AZS zagra w Rybniku z Basket ROW, a na CCC czekać będzie spacerek z MKS MOS Konin na własnym terenie.

KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wlkp.  - CCC Polkowice 69:61 (17:0, 18:17, 16:23, 18:21)

KSSSE: Sharnee Zoll 19, Chineze Nwagbo 14, Taber Spani 12, Izabela Piekarska 9, Magdalena Losi 9, Katarzyna Dźwigalska 6, Claudia Trębicka 0, Magdalena Szajtauer 0.

CCC: Janel McCarville 16, Belinda Snell 14, Jelena Skerovic 8, Magdalena Leciejewska 7, Walerija Musina 5, Paulina Misiek 5, Dominika Owczarzak 4, Teja Oblak 2, Agnieszka Majewska 0, Agata Szczepanik 0.

Koszykówka na SportoweFakty.pl - nasz profil na Facebooku. Tylko dla fanów basketu! Kliknij i polub nas

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (13):

  • Lekkobiektywny Zgłoś komentarz
    Moze masz racje moze nie. Ja wierze w dziewczyny
    • czekista Zgłoś komentarz
      Owszem, McCarville gra całkiem dobrze, ale po pierwsze - w Eurolidze jej osiągi są już znacznie niższe niż w BLK. W przypadku Lavender tendencja jest odwrotna (Lavender - 23,5 pkt, 9,3 zb,
      Czytaj całość
      McCarville - odpowiednio 11,0 i 6,0), co tylko świadczy na jej korzyść. Zresztą to drugi z rzędu tak świetny sezon w Eurolidze w wykonaniu Jantel. Poza tym McCarville to bardziej zawodniczka zadaniowa niż taka, na której opiera się gra w ataku. Po prostu jest innym typem niż była Nneka. Co do Oblak - cóż, wiele zawodniczek trafia, kiedy ma czystą pozycję:). Ouvina w tym sezonie jest po prostu lepsza od Skerović - bardzo dobrze kreuje grę i broni, w Wiśle od rzucania są inne zawodniczki. A jeśli chodzi o Musinę, to podczas jej już przeszło 3-letniego pobytu w Polkowicach "dół formy" był regułą, a wyjątek od niej stanowiła postawa w drugiej części poprzedniego sezonu;).
      • Lekkobiektywny Zgłoś komentarz
        W mojej opini Gorzów nie ma szans spaść... Jeśli chodzi o CCC to sadze ze nie jest tak źle jak mówisz. mcCarville ma o wiele większo doświadczenie niż Lavender a z dystansu i po
        Czytaj całość
        dystansu trafia seryjnie. Oblak tez nie myli sie jeśli tylko ma w miare pozycje. Musina akurat ma dol w formie ale mam nadzieje ze wroci dyspozycja z ostatniego sezonu albo chociaz z początku tego, gdzie Np w Trutnovie rzucala ponad 30 pkt na mecz
        • kris_77 Zgłoś komentarz
          Brawo dla dziewczyn, ale fakt jest taki,że CCC zdobędą medal, a gorzowianki bez kasy walczą o utrzymanie. 17:0 fajnie, trzeba tak było od początku sezonu. Życzę pozostania w BLK
          • norbi1010 Zgłoś komentarz
            Próbowałem się dzisiaj dodzwonić do Polkowic. Niestety nie mogłem, więc zadzwoniłem na pocztę. Pracownica Poczty Polskiej poinformowała mnie,że zmienił się numer kierunkowy do
            Czytaj całość
            Polkowic. Od wczoraj ten numer to 0-17
            • fankoszrybnik Zgłoś komentarz
              te 0-17 to niegodne mistrza
              • Najtaj Zgłoś komentarz
                Gorzów musi zostawic ten skład na przyszly rok + zakontraktowac z 2-3 koszykarki i bedzie naprawde DOBRA EKIPA , bo patrzac na to AZS z wszystkimi grał na styk do ostatnich minut w tym
                Czytaj całość
                okresie zawsze uciekalo im zwyciestwo z rąk. Wczoraj jednak wypracowana na początku przewaga wystarczyla.
                • Gregor Zgłoś komentarz
                  Kompromitacja po całości, 17-0 - niezły wynik mistrzyń.
                  • bodek39 Zgłoś komentarz
                    a gdzie kolega Robert też kibic CCC zamilkł gdy wyników brak, z drużyna się ponoć jest na dobre i na złe ;)Ten wczorajszy wynik to szok szcxzególnie pierwsza kwarta jak na mistrza nie
                    Czytaj całość
                    przystoi cos tam nie tak w tej drużynie potencjał niby jest a gra wszyscy widzą
                    • Lekkobiektywny Zgłoś komentarz
                      Cóż mozna powiedzieć, jak widać sport to sport. Graty dla gorzowskiej drużyny i kibicow. No i Sharnee! Jestem kibicem polkowickiej drużyny ale kazdy wie ze tej zawodniczki nie da sie nie
                      Czytaj całość
                      lubić! Mimo ze rzucila nam dzisiaj 40 pkt (liczac asysty) to ciesze sie ze jest w formie.
                      • michu051100 Zgłoś komentarz
                        I tak ma być!
                        • Najtaj Zgłoś komentarz
                          SHARNEE ZOLL !
                          • Najtaj Zgłoś komentarz
                            COS PIEKNEGO !
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×