Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

NBA: Czas na decydujące rozstrzygnięcia! Sprawdź typy portalu SportoweFakty.pl

16 drużyn, 16 aren zmagań, 8 par - a tylko jeden pożądany przez wszystkich puchar Larry'ego O'Briena. Kto go zdobędzie? Przekonamy się już niebawem.

Patryk Pankowiak
Patryk Pankowiak

Posezonowe rozgrywki bywają często określane czasem mistrzów, prawdziwych championów. To nie tylko sprawdzian charakteru. W fazie play-off nie ma już miejsca na "gorszy dzień". Chwilowa niedyspozycja może nawet zaważyć o przegraniu całej serii, a co się z tym wiąże - zakończeniem sezonu z większym bądź mniejszym niedosytem. Hart ducha, wola walki, niezałamywanie się nawet w najtrudniejszych momentach - kto wykaże się tymi cechami i w czerwcu otworzy mistrzowskiego szampana, wznosząc przy okazji w górę legendarne trofeum Larry'ego O'Briena?

Po osiemdziesięciu dwóch wyczerpujących spotkaniach sezonu zasadniczego, przyszedł wreszcie czas na to, co wszyscy zwolennicy NBA lubią najbardziej. Walka toczy się do czterech zwycięstw. Lepsi grają dalej, przegrani odchodzą z niczym. Na początek ćwierćfinały!

Konferencja Wschodnia

Indiana Pacers - Atlanta Hawks

Jastrzębie ze stanu Georgia wysłały na przedwczesne wakacje New York Knicks, ale czy są w stanie nawiązać równorzędną walkę z podopiecznymi Franka Vogela? Nie. Indiana Pacers są murowanym faworytem do wygrania serii, nawet bez kontuzjowanego Andrew Bynuma, który opuści całą pierwszą rundę.

Drużyna z Indianapolis przegrała co prawda aż 13 spotkań spośród dwudziestu trzech rozegranych na finiszu sezonu zasadniczego, ale jak powszechnie wiadomo - play-offy rządzą się swoimi prawami. Atlanta Hawks w zmaganiach regularnych pokonała Pacers dwukrotnie. Teraz jeden triumf jest w ich zasięgu i będzie to sukces.

Ekipa prowadzona przez Mike'a Budenholzera jest na pewno jedną z najmilszych niespodzianek roku. Jastrzębie pokazały, że nawet nie mając w swoim składzie gwiazd kalibru Carmelo Anthony'ego, są w stanie zaistnieć. Na tym etapie - indywidualne popisy mogą już jednak nie wystarczyć. Jeff Teague oraz Paul Millsap to na pewno czołówka ligi na swoich pozycjach, ale Pacers bardzo dobrze wiedzą jak zneutralizować ich atuty. W poprzednim sezonie obie ekipy również spotkały się na tym etapie zmagań. Drużyna z Indiany triumfowała wówczas 4:2. Jak będzie teraz?

Typ redakcji SportoweFakty.pl: 4:1 dla Indiany Pacers

Miami Heat - Charlotte Bobcats

Cztery do zera w sezonie zasadniczym i ciężko spodziewać się innego rozstrzygnięcia w pierwszej rundzie play-off. Charlotte Bobcats po raz drugi w historii istnienia klubu awansowali do posezonowych zmagań, ale trafili na obecnych mistrzów NBA - Miami Heat. Ich przygoda z najważniejszą fazą rozgrywek może zakończyć się więc bardzo szybko.

Erik Spoelstra w ostatnich ligowych spotkaniach dał odpocząć swoim liderom, co może okazać się bardzo ważne w kontekście zbliżających się pojedynków. Do formy powraca również trapiony przez urazy Dwyane Wade. 32-latek w pierwszym występie po kilkumeczowej absencji zapisał na swoim koncie 24 punkty.

Typ redakcji SportoweFakty.pl: 4:0 dla Miami Heat

Toronto Raptors - Brooklyn Nets

Zdecydowanie najbardziej wyrównana para w ćwierćfinale Konferencji Wschodniej. Obie ekipy czterokrotnie grały ze sobą w sezonie zasadniczym. Wynik? Remisowy.

W tej rywalizacji zadecydują najdrobniejsze niuanse. Toronto Raptors awansowali do play-off po pięciu suchych latach i mają apetyt na coś więcej niż tylko pierwsza runda. Kyle Lowry, DeMar DeRozan i Terrence Ross to trio, które już nie raz udowodniało o swoich olbrzymich możliwościach.

Nets przegrali z Dinozaurami walkę o triumf w dywizji atlantyckiej, ale mają jeszcze szansę odegrać się w play-offach. Drużyna z Big Apple w poprzednim roku odpadła już w pierwszej rundzie, ulegając Chicago Bulls 3:4. Paul Pierce, Deron Williams, Kevin Garnett i reszta spółki uratuje honor Nowego Jorku?

Typ redakcji SportoweFakty.pl: 4:3 dla Brooklyn Nets

Chicago Bulls - Washington Wizards

Playoffs 2014: Ciężka misja Gortata, czyli Washington Wizards vs Chicago Bulls

Konferencja Zachodnia

San Antonio Spurs - Dallas Mavericks

Drużyna prowadzona przez Gregga Popovicha po raz kolejny zachwycała wszystkich swoją konsekwencją i jakże efektywną grą, która przyniosła im aż 62 zwycięstwa w rozgrywkach regularnych. Każdy wynik poniżej chociażby finału konferencji, będzie dla San Antonio Spurs sporym rozczarowaniem.

Ostrogi rok temu po niesamowitej batalii uległy Miami Heat, ale tym razem ma być inaczej. Czy uda im się utrzymać świetną dyspozycję aż do czerwca? Ich rywalami na początek będą Dallas Mavericks. Podopieczni Ricka Carlisle'a rzutem na taśmę awansowali do fazy play-off i raczej nie odegrają w niej pierwszoplanowych ról. Tutaj może nie pomóc nawet taki wirtuoz jak Dirk Nowitzki czy snajper w postaci Monty Ellisa.

Typ redakcji SportoweFakty.pl: 4:0 dla San Antonio Spurs

Oklahoma City Thunder - Memphis Grizzlies

Mówiąc w skrócie - szykuje się rewanż za porażkę w ubiegłorocznych półfinałach. OKC Thunder przystąpią do tej serii z Kevinem Durantem w życiowej formie, zdrowym Russellem Westbrookiem i robiącym ciągłe postępy Sergem Ibaką. Scott Brooks dodatkowo ma jeszcze do dyspozycji weterana - Carona Butlera oraz młodego i pełnego energii Stevena Adamsa. Grzmot celuje w mistrzowski tytuł i nikt się z tym nie kryje.

Piąty najlepiej punktujący oraz siódmy najlepiej zbierający zespół ligi kontra wciąż niespełnione Niedźwiadki ze stanu Tennessee. Przebłysk Mike'a Conleya i Zacha Randolpha może dać Grizzlies jedno zwycięstwo. Może dwa? Pod warunkiem, że swoje trzy grosze dorzuci też Marc Gasol czy Mike Miller.

Typ redakcji SportoweFakty.pl: 4:1 dla Oklahoma City Thunder

Los Angeles Clippers - Golden State Warriors

Na samą myśl aż cieknie ślinka. To może być najbardziej spektakularna i ciesząca oko seria pierwszej rundy. Jak powszechnie wiadomo, obie drużyny nie darzą się specjalną sympatią, co tylko dodaje kolorytu całej rywalizacji.

Los Angeles Clippers mocno wzmocnili się po zeszłorocznej porażce w pierwszej rundzie z Memphis Grizzlies, co widać nie tylko po "suchych" statystykach. Te jednak w tym przypadku świetnie obrazują ich najpotężniejszą broń - ofensywę. Podopieczni Doca Riversa w sezonie zasadniczym zdobywali średnio na mecz blisko 108 punktów - najwięcej w całej lidze.

Golden State Warriors to bardzo perspektywiczna i utalentowana drużyna, na której czele stoi super strzelec dystansowy - Stephen Curry. Ekipa z Oakland w bezpośrednich spotkaniach z Clippers ma remisowy bilans, ale w męczącej i wyczerpującej serii pierwszej rundy play-off kluczowa może się okazać stabilna forma i przede wszystkim dyspozycyjność. Z tym ostatnim problem może mieć chociażby Andrew Bogut. Występ podkoszowego z Australii cały czas stoi pod znakiem zapytania. Problemy z żebrem mogą okazać się zbyt poważne.

Typ redakcji SportoweFakty.pl: 4:2 dla Los Angeles Clippers

Houston Rockets - Portland Trail Blazers

Wielka niewiadoma. James Harden, Chandler Parsons i Dwight Howard to trio, które może pokonać Portland Trail Blazers, ale czy faktycznie uda im się tego dokonać? Smugi zanotowały jeden z najlepszych sezonów od lat i na pewno będą chciały go zaakcentować okazałym wynikiem w play-off. Obie ekipy zdecydowanie lepiej czują się na własnym parkiecie. 33 pojedynki w Toyota Center wygrali Rockets, a 31 meczów w Moda Center padło łupem Trail Blazers. Z wytypowaniem wyniku tej rywalizacji problem miałby nawet sam Nostradamus.

Typ redakcji SportoweFakty.pl: 4:3 dla Houston Rockets

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Kto zdobędzie tytuł mistrzowski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / nba.com
Komentarze (18)
  • Pruchin Zgłoś komentarz
    A może Czarodzieje pokonają Byki? Nie kibicuję nikomu jak zawsze gdy nie ma Bryanta w najważniejszych momentach sezonu. Jedyną drużyną , której nie życzę zwycięstw jest oczywiście
    Czytaj całość
    HOUSTON z SUPERMANEM , który za rozbicie Magic , szopkę w Lakers , uważanie się za najlepszego gracza NBA jest dla mnie skończony.
    • Karwasz Twarz Zgłoś komentarz
      Houston jak przejdzie Portland (bilans z zasadniczego 3-1), to najprawdopodobniej trafi na San Antonio (4-0), czyli droga do finału konferencji wydaje się stać otworem. Ale playoff rządzi
      Czytaj całość
      się własnymi prawami i z taką słabą grą w obronie, to i Portland mogą nie przejść. W każdym bądź razie będzie ciekawie.
      • koszykarz11 Zgłoś komentarz
        OKC po mistrzostwo !
        • KB24 Zgłoś komentarz
          Ciężko cokolwiek wyrokować, bo ostatnie tygodnie mocno rozmyły obraz zespołów. Faworycie grali bardzo oszczędnie. Po dwóch pierwszych seriach będziemy mądrzejsi o to jak dany zespół
          Czytaj całość
          się prezentuje, bo na razie te spekulacje to trochę koncert życzeń. Niech wygra najlepszy, no poza Miami, im nie życzę mistrzostwa. Za dużo tych tytułów dla Lebrona już :D
          • OKC Zgłoś komentarz
            Oczywiscie kibicuje Oklahomie :) Durant MVP zasadniczego i finałów.
            • sneacker Zgłoś komentarz
              Spurs myślę że łatwo pojadą z Dallas, natomiast Oklahoma strasznie będzie się męczyć z Memphis. To nie przypadek, że w ostatnim meczu Dallas z Memphis tak walczyli, żeby trafić na
              Czytaj całość
              Oklahome. Clippersi pokaonają Warriors, a w starciu Houston-Portland typuję zwycięstwo Blazers. Na wschodzie jestem ciekawy formy Indiany. Miami wygra do zera, Chicago pokona Gortata 4:2, a Toronto ogra Nets po 7 meczach.
              • BzR Zgłoś komentarz
                Typy, za przeproszeniem, z dupy, 4-1 okc 4-0 sa ? badzmy powazni. OKC 4-3. SA 4-2. Aczkolwiek mysle ze memphis moze bardziej namieszac, chociaz liczylem na powtorke z 2010 ( ? o ile dobrze
                Czytaj całość
                pamietam ) i wygrana ich z SA :-) Dallas, to dallas, tez namieszac moze.
                • MaroNBA Zgłoś komentarz
                  Na start błąd autora, Pacers są ze stanu Indiana, nie Michigan. Wg. mnie nie jestem przekonany że Indianie pójdzie jak po maśle z Atlantą, a nawet jak wygrają te 4-1 to po ciężkich
                  Czytaj całość
                  meczach. Heat-Bobcats widzę podobnie. Raptors-Nets oj tak to będzie bardzo wyrównana seria, atut Nets to ogromne doświadczenie, Raptors głodne wilki, nie będę zdziwiony jeżeli sie skończy po 7 meczach, a wygrać może każdy, dlatego ciężko mi wskazać faworyta. Bulls-Wizards, Bulls bez dwóch zdań. Suprs-Mavericks, weterani z jednej i drugiej strony, osobiście uważam że będą grać więcej jak 4 mecze. Thunder-Grizzlies, tu wątpię by Memphis urwało chociaż mecz, ale zobaczymy. Clippers-Warriors oj tak obok Rockets-Trail Brazers najlepsze pary, tu i tu liczę na rozstrzygnięcia w 7 meczu, z wskazaniem na Clippers i może (bynajmniej mam nadzieje) Trail Blazers, ale Rockets jak najbardziej również wygrać mogą. Co do kandydatów do tytułu Indiana dla mnie nie przechodzi przez półfinał jeżeli będą grać tak jak końcówkę RS, bardzo naprawdę bardzo bym chciał Clippers w The Finals i tytułu dla nich, ale rzeczywistość pokaże kto zagra o pierścienie.
                  • Romano Zgłoś komentarz
                    Nie zgadzam się z typami redakcji. Ryśki urwą 1 mecz bankowo. Dallas też do zera raczej nie dostaną no i Memphis które zawsze jest rudnym rywalem i tak lekko OKC nie będzie miało.
                    • BBallFan Zgłoś komentarz
                      Coś czuje, że Heat nie będą mistrzami...
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×