WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

MŚ: Amerykański walec zmiażdżył Słoweńców!

Amerykanie pokazali przeciwnikom, że są piekielnie mocni i stać ich na obronę tytułu. W ćwierćfinale mistrzowie świata niczym walec przejechali się po reprezentacji Słowenii.
Patryk Kurkowski
Patryk Kurkowski

Zespół Jure Zdovca ambitnie rozpoczął mecz z mistrzami świata. Słoweńcy twardo walczyli, a w ofensywie grali naprawdę mądrze. Umiejętnie potrafili rozciągnąć obronę utytułowanego przeciwnika. Zresztą to oni jako pierwsi zdołali odskoczyć na kilka punktów. Tyle że problemy rozpoczęły się wtedy, gdy Amerykanie ich przycisnęli. Pod wpływem nacisków zaczęli popełniać straty i spadła ich skuteczność.

Obrońcy tytułu z łatwością to wykorzystali. Nie tylko udało im się zdominować strefę podkoszową (aż 20 zbiórek w pierwszej kwarcie), ale przede wszystkim objęli wyraźne prowadzenie. To w sporej mierze zasługa Kennetha Farieda, który przez długi czas był zdecydowanie najmocniejszym punktem swojej drużyny.


Reprezentacja USA miała wyraźną przewagę nad swoim rywalem, ale ekipa z Bałkanów nie dawała za wygraną. Zmieniła nieco sposób gry, coraz częściej przebijała się pod kosz i korzystała ze swoich największych atutów - braci Gorana i Zorana Dragiciów oraz świetnie dysponowanego Domena Lorbeka. Cała trójka napsuła sporo krwi Amerykanom, ale nie potrafiła zmienić wyniku.

Mało tego, Słoweńcy w końcu zostali całkowicie złamani. Już w trzeciej partii mistrzowie świata zupełnie im odjechali. Nie można jednak myśleć o wyrównanej walce z Amerykanami, jeśli gra się tak słabo w defensywie. Rozkręcili się James Harden, Anthony Davis czy Kyrie Irving, a nadal nieźle prezentowali się Klay Thompson czy Rose. Opcji w ataku drużyna zza oceanu miała wystarczająco, toteż w zaledwie 10 minut powiększyła swój dorobek aż o 37 punktów.

Wyrok zatem zapadł, a mecz został pozbawiony wszelkich emocji, co zresztą było doskonale widać na trybunach - kibice siedzieli i tylko przyglądali się dominacji USA. Mimo wszystko nie brakowało efektownych akcji, głównie w wykonaniu obrońców tytułu. Amerykanie nadal nie odpuszczali i wciąż naciskali, tak jakby chcieli pokazać rywalom, że każdego są w stanie znokautować. Z łatwością udało im się przekroczyć barierę 100 "oczek". Słoweńcom nie udało się nawet uniknąć klęski.

Powiedzmy sobie wprost - tylko przez kilka minut gracze Zdovca zdołali powalczyć z mistrzami świata. Przez resztę spotkania podopieczni Mike'a Krzyzewskiego kontrolowali przebieg wydarzeń. Ich przewaga była widoczna niemal w każdym elemencie - od skuteczności rzutów z gry, przez rzuty wolne, aż po zbiórki, asysty, straty czy punkty zdobyte w "pomalowanym" oraz zmienników. Właśnie tak się deklasuje rywali.

Słowenia - USA 76:119 (22:29, 20:20, 22:37, 14:33)

Słowenia: G. Dragić 13, Lorbek 12, Z. Dragić 11, Prepelić 9, Balazić 9, Slokar 7, Murić 6, Omić 4, Klobucar 3, Zupan 2, Blazić 0, Nikolić 0.

USA: Thompson 20, Harden 14, Faried 14, Davis 13, Rose 12, Irving 12, Cousins 9, Gay 7, Derozan 6, Curry 6, Plumlee 4, Drummond 2.

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (12):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Moroni 0
    Piękna Masakra
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kamil Nowicki 0
    Hiszpanie, Hiszpanie no i po Hiszpanach, Andre miał rację co do ich gry. No to chyba już nikt nie zatrzyma USA ; ) A co do składu USA to zwróciłem uwagę, że od paru lat raczej nie budują go z największych gwiazd z tego co pamiętam jak raz taki skład a'la allstars zbudowali to chyba odpadli z Chinami, ale mogę się mylić.
    Andre. cóż, były czasy, że Stany i samymi studentami lali wszystkich jak leci :) a co do Hiszpanów - zgadzam się, że są jedyną ekipą zdolną pokonać USA. ale na samym początku grali moim zdaniem lepiej, co nie znaczy, że teraz grają źle. co to to nie. mam wrażenie, że łapią drugi oddech przed półfinałem i samym finałem, bo nie odkryję Ameryki jak powiem, że Hiszpanie to nie młodzieniaszki :) a tak a propos Ibaki - on jest tylko niezłym rezerwowym dla pary Gasoli. chłop grozi blokiem, nieźle zbiera i w ataku swoje dołoży (w końcu coraz lepszy półdystans), ale jednak bracia G to trochę wyższa półka :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Andre. 0
    cóż, były czasy, że Stany i samymi studentami lali wszystkich jak leci :)
    a co do Hiszpanów - zgadzam się, że są jedyną ekipą zdolną pokonać USA. ale na samym początku grali moim zdaniem lepiej, co nie znaczy, że teraz grają źle. co to to nie. mam wrażenie, że łapią drugi oddech przed półfinałem i samym finałem, bo nie odkryję Ameryki jak powiem, że Hiszpanie to nie młodzieniaszki :) a tak a propos Ibaki - on jest tylko niezłym rezerwowym dla pary Gasoli. chłop grozi blokiem, nieźle zbiera i w ataku swoje dołoży (w końcu coraz lepszy półdystans), ale jednak bracia G to trochę wyższa półka :)
    TOKI1234 Troszeczkę Ciebie ponosi z tym, że Hiszpanie wyglądają coraz gorzej. Finał musi być Hiszpania-USA i taki też będzie. USA osłabione brakiem trzech,czterech najlepszych graczy(bo wcale nie mają słabego składu) a Hiszpania naszpikowana swoimi najsilniejszymi gwiazdami ze wzmocnieniem Ibaki,gracza nieprzeciętnego w NBA. Finał zapowiada się bardzo ciekawie chodź to już ostatni raz Hiszpanii :( O tyle Amerykanie nigdy nie muszą się martwić bo tam po świetnych zawodnikach zaraz pojawiają się godni następcy. W Hiszpanii już trudniej bo nikt tam nie zastąpi Pau Gasola na długie lata, Navarro, itd. Super generacja hiszpańska, która przez wiele lat miażdżyła wszystkie inne drużyny poza USA i była drugą siłą świata powoli zbliża się jej kres szkoda. Choć myślę i chciałbym by w finale pokazała, że jest w stanie pokonać USA. To by znaczyło, że amerykanka koszykówka, drugim składem nie jest w stanie podbić świata, chociaż nazwiska takie jak Rose,Harden,Davis, Curry, Gay, Irving to wcale nie druga liga.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×