Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Koniec sezonu dla Śląska! Energa Czarni w półfinale!

Energa Czarni znakomicie spisali się w pierwszej rundzie play-off. Słupszczanie we wszystkich trzech meczach okazali się lepsi od wrocławskiego Śląska i jako pierwsi zameldowali się w półfinale!

Patryk Kurkowski
Patryk Kurkowski
W pierwszych minutach znacznie lepsze wrażenie sprawiali wrocławianie. Gospodarze mogli liczyć na byłego gracza słupskiej drużyny Rodericka Trice'a oraz Aleksandara Mladenovicia. Amerykanin od początku był nad wyraz aktywny i umiejętnie prowadził Śląsk, drugi dobrze radził sobie w strefie podkoszowej i przyczynił się do objęcia prowadzenia.
W pewnym momencie wydawało się nawet, że podopieczni Emila Rajkovicia rozpoczynają ucieczkę. Ich przewaga wzrosła do sześciu punktów, a pogubieni w ataku byli Energa Czarni. Goście regularnie pudłowali z dystansu i dopiero pod koniec pierwszej odsłony udało im się znaleźć sposób na zdobywanie punktów. Zespół Donaldasa Kairysa przedarł się bliżej kosza i znacząco zmniejszył dystans.

To nie była jednak zasługa Jerela Blassingame'a. Amerykanin zawodził i zbyt wiele uwagi poświęcał dyskusjom, za co zresztą został upomniany. Lider "Czarnych Panter" zdołał się jednak poprawić i kiedy już się rozkręcił, to był mocnym ogniwem swojej ekipy. W ogóle słupszczanie złapali rytm i w drugiej kwarcie prezentowali się znacznie lepiej od Wojskowych.

Swój były klub karcił Mantas Cesnauskis, a bezbłędny w tej części meczu był Pasalić. Czwarty zespół sezonu zasadniczego objął prowadzenie i miał już nawet jedenaście punktów przewagi. Po wznowieniu gry gospodarze wcale się nie poprawili, lecz wpadli w jeszcze większe tarapaty. Śląsk mógł jednak liczyć na kibiców, którzy mimo trudnej sytuacji nadal ich mocno wspierali.

Koszykarze Rajkovicia zdołali się otrząsnąć po kilku ciosach i ruszyli w pościg za Energą Czarnymi. Znakomicie w ich szeregach spisywał się Michał Gabiński, który w strefie podkoszowej był nie do zatrzymania. Mało tego, impas dopadł przyjezdnych. Słupszczanie przez blisko pięć (!) minut nie potrafili powiększyć swojego dorobku. Grali słabo po obu stronach parkietu i całkowicie pozbyli się przewagi.

To jednak nie przeszkodziło im sięgnąć po zwycięstwo. W decydującym fragmencie "Czarne Pantery" znowu się przebudziły. Świetnie grał wspomniany Blassingame, który nie tylko samemu zdobywał punkty, ale także dobrze dogrywał piłki kolegom. Ostatecznie doświadczony zawodnik zanotował imponujące double-double, bo do 19 punktów dołożył 11 asyst.

Poza tym wrocławianie mieli ogromne kłopoty w ataku. Wojskowi popełniali mnóstwo błędów i - przede wszystkim - pudłowali. Zupełnie nieudane były ich próby z dystansu, których w czwartej odsłonie nie brakowało. Nic dziwnego, że pogubieni gospodarze ostatecznie doznali wyraźnej porażki, która oznacza dla nich koniec sezonu. Natomiast Energa Czarni jako pierwsi zameldowali się w półfinale.

Drużyna Rajkovicia wypadła solidnie w strefie podkoszowej, ale zarazem beznadziejnie na dystansie. W całym spotkaniu Śląsk trafił zaledwie 2 z 28 rzutów za 3! Słupszczanie w ataku mieli przestoje, ale potrafili się po nich podnieść i przede wszystkim stanowili zagrożenie nie tylko blisko kosza, bo celnie rzucali również zza łuku. W odniesieniu wygranej nie przeszkodziły im nawet liczne straty.

Śląsk Wrocław - Energa Czarni Słupsk 70:85 (18:15, 17:26, 28:21, 7:23)

Śląsk: Trice 22, Gabiński 10, Mladenović 10, Dłoniak 9, Wiśniewski 7, Radivojević 6, Ikowlew 4, Kinnard 2, Tomaszek 0, Hyży 0.

Energa Czarni: Blassingame 19, Eziukwu 13, Cesnauskis 12, Nowakowski 11, Pasalić 10, Shiloh 6, Mokros 6, Gruszecki 6, Borowski 2.

Stan rywalizacji: 3-0 dla Energi Czarnych

Czy Energa Czarni Słupsk zdobędą medal?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (79)
  • KD Zgłoś komentarz
    Po za jednym meczem w tym sezonie (gdy Śląsk wygrał z Turami) wszystkie mecze oglądałem w mękach. Oni się męczyli na parkiecie z przeciwnikami i samymi sobą. Czasami to drugie nawet
    Czytaj całość
    bardziej było widać. Też jeśli można poproszę inny zestaw na następny sezon. Jednak ciężko być optymistą bo na jakim fundamencie coś budować kiedy fundamentu brak:( Nie uda się zbudować solidnego "zamku na piasku". A mam wrażenie że i tego piachu już zaczyna brakować. Ile można jechać odcinając kupony od historii 17-mistrzostw? Jako kibic jednak czekam (naiwnie) z niecierpliwością na kolejny sezon. Hej Śląsk!!!
    • CERTIFIED COACH Zgłoś komentarz
      ze skadu pozostawiłbym DŁONIAKA, TRICE'a I MLADENOWICA reszta na drzewo
      • CERTIFIED COACH Zgłoś komentarz
        ZENADA - DNO RAJKOVICA mam nadzieje ze to był ostatnii mecz tego CIECIA w SLASKU - od poczatku mówiłem ze przebudowa zespołu polegająca na zastąpienie JEDYNEK DWÓJKAMI jest BEZ SESNU -
        Czytaj całość
        WISNIEWSKI nie potrafi rozegrac , kreuje sytuacje dla siebie , podobnie TRICE, podania Wisniewskiego albo wymuszone albo za pozno, nie w tempo, denny timing., RADIVOJEVIC to gracz na pozycje 2 jak Dłoniak zaden nie potrafi pokierować grą, to samo WISIEWSKI i IKOVLEV który NIE JEST WCALE TRÓJKĄ - zero pomysłu na KINNARDA, zero pomsyłu ma centrów - nie rozumiem co miał oznaczać ruch z HYZYM ??? Gracz NIE GRA nawet w meczach o zieloną pietruchę, czuje sie odrzucony i poza skladem a tu nagle wychodzi w podst. piatce i co ma zrobić ? Zdobyć 40 pkt ?? SLASK SIE OSMIESZYŁA ale nie mogła byc inaczej przy takim trenerze i takim pomzysle na motywowanie druzyny. SLask nie był ZESPOEM, nie ma TEAM SPIRIT - trener w to nie wierzy a jego metodologia doporowadziła SLASLK do BLAMAŻU - GOOD BYE i nie wracaJ !
        • Michalik józef Zgłoś komentarz
          Brawo Czarni! Mam nadzieję ,że skroicie Zgorzel gazową.
          • Listonosz Zgłoś komentarz
            Wydaje mi się, że na chwilę obecną Czarni są jedynym zespołem, który może napsuć krwi Turom. Mam nadzieję, że dacie radę. Pozdrowienia z Koszalina.
            • ABC321 Zgłoś komentarz
              Ale że Piotrek Stelmach? Bądź, co bądź wciąż aktualny Mistrz Polski.
              • ABC321 Zgłoś komentarz
                Na forum Czarnych wyczytałem że wolą w finale grać z Rosą : ) Oraz że dzisiaj wygrali pomimo tego że cały mecz sędziowie pomagali Śląskowi. Gratuluję raz jeszcze, ale polecam
                Czytaj całość
                zachować zimną głowę. Turów w serii ogra każdego w tej lidze. Ze Stelmetem Czarni mogliby wygrać. Piszę to tutaj, bo na wyżej wymienionym forum konta nie mam.
                • kibicX Zgłoś komentarz
                  Gratulacje z Kutna, brawo CZARNI. Z mistrzem będzie ciężko, ale życzę WAM pudła. Jeszcze raz graty z Kutna.
                  • NotoHoop Zgłoś komentarz
                    Pierwszy z dwóch najbardziej przereklamowanych teamów odpada, teraz czas na AZS
                    • barakuda Zgłoś komentarz
                      A trener nikogo nie zabił? Przepraszam, że pytam. A pozbycie się Mantasa okazało się głupotą. Co zresztą wielu na tym portalu wskazywało. Mam wrażenie, że we władzach Śląska
                      Czytaj całość
                      wciąż pokutuje przekonanie, że są klubem wyjątkowym bo byli 17 razy mistrzem. To rodzi pychę a ta rodzi błędy. To dziwi bo czasy świetności klubu były dawno temu a poza tym jak Wrocławianie zdobywali rzędowo tytuły to zawsze mieli w składzie dobrego rozgrywającego. Na co liczyli włodarze i trener pozbywając się "jedynek" to tylko oni wiedzą.
                      • HalaLudowa Zgłoś komentarz
                        Wrocek gratuluje Słupkowi.
                        • Marcinox Zgłoś komentarz
                          Gratulacje Czarnuchy.Nie bedzie latwo ale jeszcze tylko Turow i medal murowany.
                          • CzarnyAZS Zgłoś komentarz
                            Ja się nawet cieszę, przynajmniej nie odpadliśmy pierwsi...
                            Zobacz więcej komentarzy (33)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×