KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Na co stać WKS Śląsk Wrocław?

Mało czasu na pozbieranie się po porażce w Tarnobrzegu mają zawodnicy trenera Mihailo Uvalina. Czy Śląsk zaskoczy Rosę Radom?

Bartosz Półrolniczak 
Bartosz Półrolniczak 
W wielu sparingach WKS Śląsk Wrocław prezentował się solidnie, co dawało podstawy ku temu, by z optymizmem rozpocząć rozgrywki ligowe. Już pierwsza kolejna przyniosła jednak zimny prysznic i kolejną porażkę z Siarką Tarnobrzeg. Warto bowiem przypomnieć, że klub z Wrocławia często miewał na Podkarpaciu problemy.

W oczy rzucał się brak lidera, który w trudnym momencie wziąłby na siebie odpowiedzialność za wynik. Porażka w Tarnobrzegu może być dla Śląska o tyle bolesna, że najbliższe starcia są dla podopiecznych Mihailo Uvalina bardzo wymagające.

- W tym momencie widać, czego oczekuje się od naszej drużyny. Mogę powiedzieć, nie tłumacząc tym porażki, że mamy kompletnie nowy zespół w tym sezonie. To jest dopiero początek i mam nadzieję, że w kolejnych meczach będziemy lepiej wyglądali na boisku - przyznał Uvalin.

Próżno szukać w szeregach ekipy z Wrocławia zawodnika, który w premierowym starciu rozgrywek pokazał swój potencjał w pełni. Wyróżnił się Kamil Chanas, nieźle zaprezentował się Witalij Kowalenko, który miał jednak problemy z faulami i decydujące momenty spotkania obejrzał już z ławki rezerwowych. Ciężko powiedzieć coś o występie Maurice'a Suttona, który nie dostał od trenera zbyt wielu minut.

Dodatkowym problemem dla wrocławian była absencja Anthony'ego Smitha, który nawet nie przyjechał z resztą zawodników do Tarnobrzega. - To nie jest dla nas wytłumaczenie, że go nie było. Miało to jednak wpływ na postawę drużyny. Na pewno nie jest to przyczyna porażki, ale ważny detal, który ma wpływ na grę - przekonywał trener Śląska.

Czasu na poprawę i przemyślenia nie ma jednak dużo. Już w środę w ramach drugiej kolejki wrocławianie zagrają na wyjeździe z Rosą Radom, która ma za sobą dwie bolesne porażki. Pewne jest więc, że ktoś się przełamie. Kolejnym rywalem Śląska będzie rozpędzony mistrz Polski z Zielonej Góry. Czy Wojskowi wyciągną wnioski i odniosą pierwszą wygraną w sezonie?

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×