WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Drażen Anzulović: Jestem rozczarowany

MKS Dąbrowa Górnicza poniósł drugą porażkę w PLK, przegrywając BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski 60:70. - Jestem rozczarowany postawą zawodników, którzy nie realizowali tego, co sobie zakładaliśmy przed meczem - powiedział Drażen Anzulović.
Karol Wasiek
Karol Wasiek
PAP / Andrzej Grygiel

MKS Dąbrowa Górnicza jest w gronie czterech drużyn (Anwil, TBV Start i Siarka) w PLK, które nadal nie odniosły zwycięstwa w meczu wyjazdowym. W sobotę podopieczni Drażena Anzulovicia przegrali w Ostrowie Wielkopolskim z miejscową BM Slam Stalą 60:70.

Goście z Dąbrowy Górniczej jedynie przez 32 sekundy byli na prowadzeniu w sobotnim spotkaniu. Już do przerwy ostrowianie zbudowali sobie 17 punktów przewagi, kontrolując wydarzenia na parkiecie. W pierwszej połowie dąbrowianie kompletnie nie istnieli na boisku. Byli zdekoncentrowani, słabo bronili, praktycznie na wszystko pozwalali gospodarzom.

- Zespół z Ostrowa Wielkopolskiego zasłużył na zwycięstwo. Gospodarze byli znacznie lepszym zespołem, zwłaszcza w pierwszej połowie. Jestem rozczarowany postawą zawodników, którzy do przerwy kompletnie nie realizowali tego, co sobie zakładaliśmy przed meczem. Nie byliśmy odpowiednio zmotywowani i zdeterminowani do tego, by podjąć walkę z BM Slam Stalą - tłumaczy Drażen Anzulović, opiekun MKS-u.

W szatni dąbrowian w trakcie przerwy musiał paść mocne słowa, bo na drugą połowę MKS wyszedł znacznie bardziej zmotywowany. Zawodnicy grali z większą agresją, nie odpuszczali rywalom, tak jak to było w pierwszych 20 minutach meczu.

ZOBACZ WIDEO "PZPS dopuścił się grzechu zaniechania w sprawie Leona" (źródło: TVP SA)

Na początku czwartej kwarcie po wsadzie Jeremiaha Wilsona mieli już tylko dziesięć punktów straty, ale to było wszystko na co było stać graczy Anzulovicia.

- W drugiej połowie staraliśmy się wrócić do gry. Stopniowo odrabialiśmy straty, ale zabrakło nam jakości do tego, by zredukować całą przewagę. Zdołaliśmy jedynie zejść do dziesięciu punktów - wyjaśnia opiekun MKS-u.

Dąbrowianie z bilansem 4:3 zajmują piąte miejsce w ligowej tabeli. W niedzielę w hicie 7. kolejki PLK MKS zagra na własnym boisku z Rosą Radom.

Czy MKS Dąbrowa Górnicza to zespół na miarę gry o medale?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×