WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Janusz Jasiński: Rozpoczynamy marsz do Euroligi. To cel na 2019 rok

Zawarcie umowy z nowym sponsorem tytularnym - firmą Enea - to bardzo ważny krok w historii zielonogórskiego klubu. - Rozpoczynamy marsz do Euroligi. To cel na 2019 rok - mówi Janusz Jasiński.
Dawid Borek
Dawid Borek
Newspix / Tomasz Browarczyk / Na zdjęciu: Janusz Jasiński

W niedzielę mistrzowie Polski ogłosili, że rozszerzyli współpracę ze swoim dotychczasowym sponsorem - firmą Enea - wiążąc się umową na sponsoring tytularny. Wcześniej logotypu koncernu energetycznego widoczne były na koszulkach zielonogórskich zawodników, a także na banerach w hali Centrum Rekreacyjno-Sportowego w Zielonej Górze.

- Z nowym rokiem rozpoczynamy nową historię w historii klubu. Pracowaliśmy nad tym od 2015 roku, więc trwało trochę czasu, nim doszliśmy do tego etapu. To jeszcze nie jest szczyt - to tylko kolejny etap naszej współpracy, a przed nami jeszcze daleka droga - mówi Janusz Jasiński.

Kontrakt będzie obowiązywał przez 2018 rok, jednak obie strony deklarują, że chcą przedłużyć tę współpracę o kolejne lata. - Cieszę się, że tak szacowna spółka, jeden z czempionów polskiej gospodarki, została naszym sponsorem tytularnym. Dziękuję przy okazji wszystkim pozostałym sponsorom, którzy są z nami, szczególnie firmę Stelmet, której szef zgodził się na pewne umowne kwestie - dodaje właściciel Stelmetu Enea BC Zielona Góra.

Nową umową z firmą Enea mistrzowie Polski zasygnalizowali, że w niedalekiej przyszłości ponownie chcą wrócić na koszykarskie salony. Ich celem jest gra w Eurolidze. 

- Nasze potrzeby są olbrzymie, marzenia jeszcze większe. Rozpoczynamy marsz do Euroligi i taki jest nasz cel. Musimy zgromadzić taki budżet, jaki wymaga Euroliga. Jeśli to się uda, to jestem pewny, że jeszcze kiedyś w tych rozgrywkach zagramy. To cel na 2019 rok. Potrzebujemy bardzo silnych partnerów, którym odpłacimy się za zaufanie. Nie jesteśmy tylko produktem lokalnym, ale ogólnopolskim, a nawet europejskim - komentuje Jasiński.

ZOBACZ WIDEO Napoli złamało rywala. Kwadrans Zielińskiego - zobacz skrót [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Czy jesteś pod wrażeniem zaparcia zielonogórskiego klubu w kierunku ponownego zagrania w Eurolidze?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (17):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • fazzzi 0
    Z nieznanego mi powodu tekst nie chce się wkleić. Odpowiedź u Ciebie na tbl.
    Jorn Czy to było ociąganie się ze zmianami? Trenerów nie znajduje się w sklepie z trenerami i w środku sezonu nie jest łatwo o takiego, który zapewni jakość i jednocześnie będzie wolny. Dlatego, jeśli klub zdecydował się na pozostawienie Gronka na stanowisku trenera po zakończeniu poprzedniego sezonu (a będę się upierał, że Gronek dawał wtedy powody, żeby go na tym stanowisku pozostawić, bo jeszcze się rozwijał, a dopiero potem stanął w miejscu i bezsensownie się upierał przy rozwiązaniach, które ewidentnie nie przynosiły założonego efektu), to nie mógł go zwolnić z dnia na dzień przed znalezieniem odpowiedniego następcy. I tu mieliśmy szczęście, że akurat wolny był pan Urlep (podobnie, jak kilka lat wcześniej pan Filipovski).
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jorn 0
    "Zastal" był piątą nazwą naszego klubu, więc nie tą najbardziej historyczną. Oczywiście pod ta nazwą klub występował najdłużej i pod nią trzy razy awansował do najwyższej ligi w Polsce. Ale to jako Stelmet klub odnosił największe sukcesy i dlatego zgadzam się z Kiksem, choć przygodę z zielonogórską koszykówką zacząłem trochę wcześniej niż w 2010 r.
    SlavicPride Ty sobie krzycz na meczach co chcesz! Wykrzykuj nawet pierwszą piątkę najważniejszych sponsorów... To wolny kraj! Jeśli zacząłeś przygodę z zielonogórską koszykówką najwcześniej w 2010 roku - a swoją wypowiedzią pokazałeś że tak jest - to naturalne jest, że nic nie wiesz o miłości i przywiązaniu nie tylko do klubu, ale i jego historii!!! Opowiem Ci taką ciekawostkę... Brałem udział w spotkaniu klubu kibica z Januszem Jasińskim i Prezesem Stelmetu w czasach, gdy Stelmet rozpoczynał współpracę jako tytularny sponsor, z klubem. I ani Pan Jasiński, ani Prezes Stelmetu nie mieli kompletnie żadnych uprzedzeń (i myślę że wciąż nie mają), aby na meczach skandować historyczną nazwę ZASTAL!!! Prezes Stelmetu nawet podkreślał swoje uwielbienie do koszykówki i szacunek do Zastalu i podkreślał że nie ma nic przeciwko!!! Ale zawsze się jakiś fizolof wychyli ze swoimi pomysłami... Cyklicznie, co jakiś czas, się tacy trafiają, ale zawsze tak szybko jak się pojawiają, tak szybko znikają!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Jorn 1
    Czy to było ociąganie się ze zmianami? Trenerów nie znajduje się w sklepie z trenerami i w środku sezonu nie jest łatwo o takiego, który zapewni jakość i jednocześnie będzie wolny. Dlatego, jeśli klub zdecydował się na pozostawienie Gronka na stanowisku trenera po zakończeniu poprzedniego sezonu (a będę się upierał, że Gronek dawał wtedy powody, żeby go na tym stanowisku pozostawić, bo jeszcze się rozwijał, a dopiero potem stanął w miejscu i bezsensownie się upierał przy rozwiązaniach, które ewidentnie nie przynosiły założonego efektu), to nie mógł go zwolnić z dnia na dzień przed znalezieniem odpowiedniego następcy. I tu mieliśmy szczęście, że akurat wolny był pan Urlep (podobnie, jak kilka lat wcześniej pan Filipovski).
    fazzzi Nosz kurna chata... czwarty wygrany "pod Urlepem" i się perspektywa zmienia;) Szkoda rozgrywek które były do pogrania... ale się ociągaliśmy ze zmianami i temat już zdaje się matematyczny pozostał. Paka jest... progres też. Jak to mawiają jedz małą łyżką byś się nie udławił. Po kolei: trzeba ułożyć i wycisnąć wszystko co najlepsze... a prawdziwy sprawdzian zdaje się we wtorek. Czy uda się podtrzymać dobre wrażenia? Przyjdą gorsze mecze i wtedy trzeba pokazać jak sobie radzimy ze słabościami. Dzisiaj było na tłusto... ale nie oszukujmy się nie często się gra na takiej skuteczności. Są ambicje i to się chwali. Skoro pojawiają się szanse na poważny budżet to może można wrócić do marzeń... powodzenia w zamierzeniach a te niech wynikają z ustabilizowanej formy. Z kasą różnie bywa... oby była na miarę planów.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (14)
Pokaż więcej komentarzy (17)
Pokaż więcej komentarzy (17)
Pokaż więcej komentarzy (17)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×