Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Jarosław Mokros już po zabiegu. "Jest lekkie złamanie, chcę wrócić na finał"

Kontuzja, jakiej doznał w czwartym meczu ćwierćfinałowym z Rosą Radom Jarosław Mokros, wymagała przeprowadzenia zabiegu. - Palec jest już zabezpieczony, wszystko w porządku - mówi zawodnik Stelmetu Enei BC Zielona Góra. Jego drużyna wygrała 93:83.
Piotr Dobrowolski
Piotr Dobrowolski
Jarosław Mokros WP SportoweFakty / Artur Lawrenc / Jarosław Mokros

Przypomnijmy, iż w czwartej kwarcie czwartego meczu ćwiećfinałowego z Rosą Radom Jarosław Mokros musiał opuścić parkiet Hali MOSiR-u z powodu kontuzji palca. Jak się później okazało, było to pokłosiem uderzenia w... kolano rywala. - Szybko to się stało. A.J. English się "odsłonił", pomyślałem, że zdążę wybić piłkę, ale okazał się szybszy, nie trafiłem w nią i uderzyłem go prosto w kolano - powiedział w rozmowie z Radiem Zielona Góra sam zawodnik.

Przed godziną 22 podkoszowy Stelmetu Enei BC Zielona Góra opuścił jeden z radomskich szpitali z mocno owiniętym środkowym palcem prawej dłoni. - Czuję się dobrze. Już jest po wszystkim, palec jest zabezpieczony, jest okej - zapewnił. 

Mocno załamany kontuzją podopiecznego był na pomeczowej konferencji prasowej Andrej Urlep. Trener wysnuł nawet stwierdzenie, że koszykarza zabraknie już do końca sezonu. Mówiło się bowiem o otwartym złamaniu palca. - Początkowo nasz fizjoterapeuta i lekarze mówili, że to złamanie. Po rentgenie okazało się, że to zwichnięcie stawu i drobne złamanie przy paliczku, jest jakiś ubytek. Ponadto otwarta skóra na palcu. Wszystko jest już pozszywane, nastawione - podkreślił Mokros.

Diagnozy mówią o ponad miesiącu absencji gracza. On sam chce wrócić na parkiet dużo wcześniej i pomóc drużynie w ewentualnym finale Energa Basket Ligi. - Lekarze mówią, trochę na wyrost, o pięciu-sześciu tygodniach. Myślę, że na pewno to się szybciej skończy - zaznaczył Mokros.

Stelmet pokonał Rosę 93:83 i zwyciężył w całej serii 3-1, zapewniając sobie awans do półfinału. W nim spotka się z Anwilem Włocławek, a pierwsze mecze w tej parze odbędą się w przyszły weekend.

ZOBACZ WIDEO Miroslav Radović: Czas na drugi krok

Czy Mokros zdąży wrócić na finał EBL?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Koszykówkę na Facebooku
Zgłoś błąd
rzg.pl
Komentarze (6):
  • NO32 Zgłoś komentarz
    taa chyba na mecz o braz
    • ryba1985 Zgłoś komentarz
      Szkoda Jarka, bo jako nieliczny walczył za 2. Proponuję uspokoić emocje każdej ze stron i oszczędzać siły z nerwy na piątek i niedzielę. Chcę zobaczyć porządny basket, bez udziału
      Czytaj całość
      osób trzecich, niech to będzie przedwczesny finał :) Nakręcanie się w sposób negatywny jest nikomu nie potrzebne. Powodzenia dla obu drużyn i niech wygra lepszy sportowo zespół.
      • gorge77 Zgłoś komentarz
        A ja radzę kibicom anvilu obejrzeć filmik na yt jak to gwiazda almeida płacze ze jest zmęczony i trzeba grać co 3 dni
        • .Scarface Zgłoś komentarz
          Jaki finał? Litości
          • Anwil ponad wszystko Zgłoś komentarz
            Bardzo dobrze, ze nas lekcewazycie.. Koszarek wypowiadał sie, ze ostatnie mecze wygrali z nami, to teraz tez i pewny siebie, Mokros juz mowi o finale. Czy z niego to jakis wielki gracz jest?
            Czytaj całość
            Mam wątpliwości. Co raz mniej macie atutow, choc nadal macie silny zespol. Ale tak patrze Kelati kontuzjowany, Markovicia oddaliscie, Mokros z Anwilem nie zagra, Muric przyspawany siedzi na lawce i nie gra w ogole, ten Hiszpan to nawet poziom extraklasy nie jest albo nie ma formy, nie wiem. U nas kontuzjowany tylko Szewczyk. Ciesze sie, ze gracie juz w Finale, najpierw jednak na dzien dobry zagramy dwa mecze we Włocławku. I zawodnicy i kibice nie moga się doczekac.
            • Xrock12 Zgłoś komentarz
              Jaki kuzwa final? No chyba ze pucharu polski ale przeciez ten juz byl. Moze mial na mysli 2019?
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×